Podróżnicy rozpoczęli swoją trasę w Lubecku, w powiecie lublinieckim, o godzinie 7.00. Tego dnia mieli do pokonania ponad 200 kilometrów, a metę pierwszego etapu zaplanowano w czeskim Holešovie. Kędzierzyn-Koźle był jednym z pierwszych przystanków na trasie. Traktorzyści zjedli tu śniadanie i wymienili chłodnice w jednym z traktorów.
– Do 13 czerwca mamy zaplanowaną audiencję u Ojca Świętego. Jedziemy w celu charytatywnym. Naszym celem jest zbiórka dla chorej dziewczynki, Laury Piechoty. To czteroletnia dziewczynka, która ma bardzo duże problemy zdrowotne. Założyliśmy, że to będzie nasz główny cel tej wyprawy – mówiła pani Bożena ze Stowarzyszenia Traktorowych Podróżników.
Jak podkreślają uczestnicy, każdy z nich wiezie również własne intencje i podziękowania, jednak wszyscy mają jeden wspólny cel – bezpiecznie dotrzeć do Watykanu.
Po spotkaniu z Ojcem Świętym uczestnicy wyprawy udadzą się jeszcze na Monte Cassino, gdzie oddadzą hołd polskim żołnierzom.
– Dostaliśmy flagę od prezydenta Karola Nawrockiego wraz z listem. Na Monte Cassino złożymy hołd i przekażemy tę flagę – wyjaśniała pani Bożena.
Trasa prowadzi przez Czechy, Austrię, Słowenię i Włochy. Podróżnicy zakładają, że każdego dnia będą pokonywać od około 150 do ponad 200 kilometrów, co przy prędkościach osiąganych przez zabytkowe ciągniki oznacza nawet kilkanaście godzin jazdy dziennie.
W kolumnie jedzie 11 historycznych maszyn. Najstarsze z nich pochodzą z końca lat 50., a pozostałe zostały wyprodukowane w latach 60. i 70. ubiegłego wieku.
– To są ciągniki z różnych roczników, od końca lat pięćdziesiątych po lata siedemdziesiąte. Każdy właściciel sam je odnawiał i przygotowywał do tej wyprawy. To nie są maszyny odrestaurowane przez firmy. Każdy dołożył do nich swoją cegiełkę i własną pracę – opowiadała uczestniczka wyprawy.
Choć formalnie Stowarzyszenie Traktorowych Podróżników działa od jesieni ubiegłego roku, sama grupa funkcjonuje od znacznie dłuższego czasu.
– Wcześniej były to pojedyncze osoby, które organizowały podobne inicjatywy. Teraz jest nas już jedenaście załóg traktorowych, a cała grupa liczy ponad dwadzieścia osób. Założenie stowarzyszenia pomogło nam również uzyskać wszystkie niezbędne zgody i pozwolenia związane z przejazdem przez kolejne kraje – mówiła pani Bożena.
Podróżnicy relacjonują swoją wyprawę na bieżąco w mediach społecznościowych. Na profilu „Traktorowi Podróżnicy” publikują zdjęcia, filmy i informacje z kolejnych etapów podróży.
– Jeśli spotkacie nas na trasie, zróbcie zdjęcie lub nagrajcie krótki film. Bardzo chętnie zobaczymy naszą wyprawę Waszymi oczami – apelują uczestnicy.
Po dotarciu do Włoch traktory wrócą do Polski transportem zorganizowanym przez firmę Eko-Okna, natomiast uczestnicy wyprawy wrócą do kraju busami i samolotami.
Przed nimi jeszcze tysiące kilometrów drogi, ale jak sami podkreślają – nie ma już odwrotu. Silniki pracują, zabytkowe maszyny jadą naprzód, a celem jest nie tylko Watykan i Monte Cassino, ale przede wszystkim pomoc małej Laurze.
Link do zbiórki znajdziecie TUTAJ.




Napisz komentarz
Komentarze