Reklama
sobota, 7 listopada 2026 23:24
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia

Społecznicy zajmujący się ochroną zwierząt alarmują, że od początku roku na terenie ogrodów działkowych w Koźlu na osiedlu Zachód znaleziono już 15 martwych kotów. Jedno ze zwierząt poddano sekcji.
Coraz więcej martwych kotów na działkach. Sekcja jednego z nich wykazała rozległe obrażenia

Badanie wykazało, że kot nie zmarł z przyczyn naturalnych - miał pękniętą wątrobę i rozległy krwotok wewnętrzny. Weterynarze nie wykluczyli również kontaktu ze środkami przeciw gryzoniom. W tle jest narastający konflikt o dokarmianie kotów wolno żyjących.

Społeczni opiekunowie zwierząt nie wierzą, że tak duża liczba martwych kotów jest dziełem przypadku. Jak przekazują, tylko w tym roku na terenach ogrodów działkowych w Koźlu niedaleko ulicy Piastowskiej i Kochanowskiego znaleziono 15 padłych zwierząt. Część z nich wcześniej regularnie przychodziła do miejsc, w których pozostawiano im karmę i wodę. Jednego z martwych kotów przekazano do Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Opolu. Sekcję zleciło kędzierzyńsko-kozielskie Stowarzyszenie „Ukochaj Zwierzaka”.

Pęknięta wątroba i masywny krwotok

Wynik badania nie pozostawia wątpliwości, że zwierzę nie zmarło w sposób naturalny. Kot był dobrze odżywiony, nie wykazywał oznak wyniszczenia ani odwodnienia. W jego żołądku znajdowała się treść pokarmowa, co oznacza, że przed śmiercią jadł.

Podczas sekcji stwierdzono rozległy krwiak w okolicy mostka, który - według lekarzy - miał najprawdopodobniej charakter urazowy. Najpoważniejsze obrażenia znajdowały się jednak w jamie brzusznej. Wątroba była pęknięta, a w jej obrębie widoczne były liczne skrzepy. W jamie brzusznej znajdowała się duża ilość krwi.

Bezpośrednią przyczyną śmierci był masywny krwotok, który doprowadził do wstrząsu hipowolemicznego. Taki uraz mógł powstać między innymi w wyniku silnego uderzenia tępym przedmiotem, kopnięcia, przygniecenia lub potrącenia. Sekcja nie pozwala jednak ustalić dokładnego przebiegu zdarzenia ani tego, czy obrażenia zostały zadane celowo.

Badanie rentgenowskie nie wykazało złamań ani obecności pocisku lub innych ciał obcych. Brak uszkodzeń kości nie wyklucza jednak silnego urazu narządów wewnętrznych.

Czy kot mógł zostać otruty?

Sekcja nie potwierdziła jednoznacznie zatrucia. W dokumencie zwrócono jednak uwagę na niewielką ilość skrzepów krwi, co może świadczyć o zaburzeniach krzepnięcia. Jedną z możliwych przyczyn takich zaburzeń jest spożycie środków przeciw gryzoniom o działaniu przeciwkrzepliwym. W takim przypadku nawet uraz, który nie zawsze zakończyłby się śmiercią zdrowego zwierzęcia, może doprowadzić do trudnego do opanowania krwotoku.

Do badań toksykologicznych zabezpieczono narządy wewnętrzne kota. Dopiero ich szczegółowa analiza mogłaby potwierdzić lub wykluczyć obecność konkretnej trucizny. Takie badania są jednak kosztowne.

- Jedna sekcja wraz z dodatkowymi badaniami kosztuje około tysiąca złotych. Towarzystwo nie jest w stanie finansować sekcji każdego znalezionego zwierzęcia. Gdy martwych kotów jest kilkanaście, koszty stają się dla organizacji ogromnym obciążeniem – tłumaczą społecznicy.

Od ponad 20 lat dokarmiała koty

Jedną z osób zaangażowanych w opiekę nad wolno żyjącymi zwierzętami jest Joanna Siwacka z Kędzierzyna-Koźla, członkini Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt i Opieki nad Zwierzętami. Kobieta od ponad 20 lat dokarmia koty w różnych częściach miasta w tym w rejonie Blachowni, gdzie na terenie ogrodów działkowych pojawiły się też ciężko chore zwierzęta.

Jak relacjonuje, zwierzęta regularnie przychodziły do wyznaczonego miejsca, w którym pozostawiała im karmę. W tym roku stosunki pomiędzy opiekunami zwierząt a władzami jednego z ogrodów działkowych wyraźnie się pogorszyły.

- 8 maja na działkach w Blachowni zarząd ROD podjął uchwałę, na podstawie której miałam nie wchodzić na teren ogrodu. Informację przekazali mi znajomi, którzy mają tam działki i byli obecni na zebraniu - mówi Joanna Siwacka.

Kobieta wystąpiła do Polskiego Związku Działkowców o przekazanie odpisu uchwały. Argumentowała, że dokument jest jej potrzebny, aby mogła odnieść się do niego formalnie i prawnie.

Okręgowy Zarząd PZD w Opolu odmówił jednak udostępnienia uchwały. W odpowiedzi wskazano, że Joanna Siwacka nie jest członkinią PZD ani nie posiada prawa do działki na terenie ROD „Zacisze”, dlatego jej wniosek uznano za bezzasadny.

- Nadal dokarmiam koty. Po konsultacji z radcą prawnym usłyszałam, że zarząd ogrodu nie może dowolnie zakazać opieki nad zwierzętami wolno żyjącymi. Takie zwierzęta są chronione przepisami ustawy o ochronie zwierząt - podkreśla Joanna Siwacka.

PZD: miejsce karmienia jest „niefortunne”

W piśmie skierowanym do opiekunki zwierząt Okręgowy Zarząd PZD przyznał, że sama inicjatywa dokarmiania kotów zasługuje na pochwałę. Jednocześnie uznał, że wybrane miejsce jest „daleko niefortunne”.

Przedstawiciele związku argumentowali, że koty przychodzące do miejsca karmienia mogą rozkopywać grządki, zanieczyszczać uprawy i utrudniać działkowcom korzystanie z ich nieruchomości. W piśmie pojawiło się również stwierdzenie, że dzikie koty mogą przenosić choroby zagrażające zdrowiu ludzi.

Okręgowy Zarząd PZD uznał postawę zarządu ROD za prawidłową i zaproponował, aby punkt karmienia został przeniesiony w okolice miejsca zamieszkania opiekunki lub do innej lokalizacji dostosowanej do tego celu.

Takie stanowisko spotkało się ze sprzeciwem organizacji prozwierzęcych. Ich przedstawiciele wskazują, że koty wolno żyjące nie mają właścicieli i przebywają w miejscach, które same wybrały. Przeniesienie misek w inne miejsce nie oznacza, że zwierzęta automatycznie opuszczą dotychczasowe terytorium.

Stowarzyszenie „Ukochaj Zwierzaka” wystąpiło do prezesa Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców z prośbą o opracowanie jednolitych zasad postępowania wobec kotów wolno żyjących na terenach ROD.

Organizacja zaproponowała między innymi wyznaczanie kontrolowanych punktów karmienia, ustawianie budek za zgodą użytkowników działek, współpracę ze społecznymi opiekunami oraz prowadzenie sterylizacji i kastracji.

W piśmie wskazano również, że brak jednolitych zasad prowadzi do narastania konfliktów pomiędzy zarządami ogrodów a osobami opiekującymi się zwierzętami. Stowarzyszenie zwróciło się o przeprowadzenie szkoleń dla władz ROD oraz wypracowanie zasad współpracy z gminami.

Korespondencję przekazano między innymi władzom Kędzierzyna-Koźla, straży miejskiej, schronisku dla bezdomnych zwierząt oraz zarządom kilkunastu rodzinnych ogrodów działkowych.

Kto odpowiada za śmierć zwierząt?

Na obecnym etapie nie ma dowodów pozwalających wskazać osobę odpowiedzialną za śmierć kotów. Nie wiadomo również, czy wszystkie znalezione zwierzęta zginęły z tej samej przyczyny.

Wynik przeprowadzonej sekcji potwierdza jednak, że przynajmniej jeden kot nie zmarł naturalnie. Doznał poważnego urazu, który doprowadził do pęknięcia wątroby i śmiertelnego krwotoku. Możliwy kontakt ze środkiem przeciw gryzoniom wymaga natomiast potwierdzenia w badaniach toksykologicznych.

Liczba znalezionych martwych zwierząt, udokumentowane obrażenia jednego z nich oraz narastające konflikty dotyczące ich dokarmiania sprawiają, że społecznicy domagają się wyjaśnienia sprawy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

stary_zgred 25.07.2026 17:20
Jeżeli ta Pani po konsultacji z radcą prawnym usłyszała, że zarząd ogrodu nie może dowolnie zakazać opieki nad zwierzętami WOLNO ŻYJĄCYMI, gdyż takie zwierzęta są chronione przepisami Ustawy o ochronie zwierząt, to niech ta Pani przeczyta przywoływaną Ustawę (Dz. U. 1997 Nr 111 poz. 724), albo jeszcze raz porozmawia z tym (lub innym) prawnikiem, gdyż w tej ustawie napisane jest, że zwierzęta wolno żyjące, to to samo co ZWIERZĘTA DZIKIE (Art.4 pkt.21). I tu może pojawić się inny ekwilibrysta prawny, który połączy to z innymi aktami prawnymi i umiejętnie wykaże, że Pani ta ma pretensje mniej więcej typu takiego, że ktoś komuś zabrania dokarmiania niedźwiedzi pod Stadionem Miejskim w Ustrzykach Dolnych albo bez należytych kwalifikacji i uprawnień usiłuje ingerować w rozwój populacji ZWIERZĄT DZIKICH. Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu (Art. 21) i nie ma tu żadnych wątpliwości, natomiast nie oznacza to, że istnieje absolutnie wolna amerykanka w kwestii ich dokarmiania. Idea dokarmiania kotków wzniosła, jednakże bez całościowego ogarnięcia konsekwencji swoich działań w tym ich wpływu na resztę społeczeństwa. Inna rzecz, że jeżeli ktoś skrzywdził zwierzę, to powinni go znaleźć i zrobić mu adekwatnie podobnie na miarę obowiązującego prawa. Też jestem wyczulony na los zwierząt wolno żyjących, ale stosuję zasadę „same przyszły, same pójdą”. Inaczej miałbym na działce populację saren, bażantów, kotów, psów, lisów, bażantów i nie wiadomo czego. Jeden wyjątek, to karmniki w zimie dla ptaków – słonecznik i słonina dla sikorek, pszenica dla wróbli, a dla reszty mieszanka wieloskładnikowa.

Borsuk 25.07.2026 15:20
A może to kocie porachunki a ten pobity kablował do psów.

TG 25.07.2026 17:58
To swoją wiedzą podzielisz się z prokuratorem. Wiadomo skąd pisałeś.

Zenobia 25.07.2026 20:50
Ależ ty inteligentny inaczej . Chyba ukończyłeś uczelnie w Kłodnicy lub w Leśnicy jak widać.

Albert 25.07.2026 07:12
To w końcu można przenieść to miejsce dokarmiania , czy nie można. Strasznie obszerny ten artykuł i się pogubiłem. Cyt. „….Przeniesienie misek w inne miejsce nie oznacza, że zwierzęta automatycznie opuszczą dotychczasowe terytorium…. Organizacja zaproponowała między innymi wyznaczanie kontrolowanych punktów karmienia”.

ROLnic 25.07.2026 06:30
Kochani katolicy, kochani Polacy...

Katolik Polak 25.07.2026 11:38
No co? Dokończ.

kochajmy koty 24.07.2026 20:56
Z bunkra przy Kraszewskiego wychodzą sobie zwierzątka= gryzonie, również z ruiny " zamku" obok. W okolicach Rynku też biegają. Koty pomogłyby, aby pozbywać się intruzów. Na działkach spokojnie rosną czereśnie gdy w pobliżu koty. A miasto możliwości stawia na wrony i podobne czarne ptaki, bo są pod ochroną. To, że były piękne trele w parku, w dzielnicy , to nieważne, trzeba słuchać krakania. Ludzie, którzy są przeciwni kotom, psom kochają dokarmiać ptaszyska, które w nadmiarze są wstrętne.

stary_zgred 25.07.2026 17:40
Koncepcja wzniosła i pozornie słuszna, ale raczej wywiedziona z bajek dla dzieci albo z tej głupszej części internetu. Widziałoś kiedyś kota polującego na szczury? Zdarzały się takie rzeczy na wsiach i gospodarz, który posiadał takiego kota był dumny, a same kocisko było ewenementem na skalę gminy albo i powiatu i opowiadało się o tym pod kościołem w niedzielę albo w wiejskim sklepie. Czy słyszałoś kiedyś o takiej linii ras psów jak terierowate? Czy wiesz, po co je wyhodowano?

Janda 24.07.2026 19:27
Fuj.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: Proponuje w pierwszej kolejności popracowac nad szacunkiem obywateli jak to zdobędą bez problemu znajdą ludzi do pracy a w tym polozenu od lat sa tylko Zomo chlopcamy na posyłki parti rządzących i co chwile sie kompromitują Data dodania komentarza: 7.11.2026, 15:01 Źródło komentarza: Nawet 6500 zł na rękę i dodatkowe świadczenia. Policja szuka chętnych do służby Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szanowna redakcji "zobowiązał się do pielęgnacji" - sam? Nie. Jest zobowiązany przepisami prawa! Trochę rzetelniej proszę pisać te artykuliki. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 08:50 Źródło komentarza: Ponad 50 nowych drzew przy ścieżce pieszo-rowerowej „Szlakiem Kolejowym”. ZDJĘCIA Autor komentarza: Herr tusk Treść komentarza: A gdzie młodzi? W rajchu? Data dodania komentarza: 7.11.2026, 07:11 Źródło komentarza: Huczne 23. urodziny DDP „Nasz Dom” w Kędzierzynie-Koźlu. ZDJĘCIA Autor komentarza: Rowerzysta Treść komentarza: Zdecydowanie bardziej by sie przydalo zlikwidowac labirynty z barierek w srodku pola. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 06:52 Źródło komentarza: Ponad 50 nowych drzew przy ścieżce pieszo-rowerowej „Szlakiem Kolejowym”. ZDJĘCIA Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie trzeba mieć wkształcenia ani doswidczenia. WYSTARCZY, ZE UMIESZ DUSIĆ. Już masz robotę. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 05:06 Źródło komentarza: Nawet 6500 zł na rękę i dodatkowe świadczenia. Policja szuka chętnych do służby Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Ceny tez idą w górę. Sporę dopłaty również ludzie muszą uiścić. Lecz pismak z lokalnej jak prosi się by ten opisał ową sytuację wraz ze schematem za co ludzie płacą to olewa to. Woli nabazgrać o pierdołach. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 00:31 Źródło komentarza: Sezon grzewczy zwiększa zagrożenie zatruciem czadem. Policja apeluje o ostrożność
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna