Przedszkolaki wyruszyły do Większyc dwoma autokarami. Po przyjeździe do gospodarstwa państwa Mrosek dzieci zostały przywitane przez gospodarzy i niemal od razu rozpoczęły swoją rolniczą przygodę. Pierwszym punktem programu była obserwacja maszyny wykopującej ziemniaki. Maluchy mogły zobaczyć, jak bulwy wydobywane są z ziemi, a chwilę później same przystąpiły do pracy. Wyposażone w rękawiczki, niewielkie koszyki i wiaderka ruszyły na pole. Z dużym zaangażowaniem zbierały ziemniaki, a następnie przesypywały je do dużej skrzyni. Dla wielu dzieci była to pierwsza okazja, by przekonać się, jak wygląda praca podczas tradycyjnych wykopków i ile wysiłku potrzeba, zanim ziemniaki trafią ze zbiorów do kuchni.
Po blisko godzinie pracy przyszedł czas na odpoczynek i drugie śniadanie. Na przedszkolaków czekały jabłka oraz pieczone kiełbaski. Na tym jednak atrakcje się nie skończyły. Dzieci zobaczyły również w akcji nowoczesny kombajn, który wykopuje i sortuje ziemniaki. Była to okazja do porównania ręcznego zbierania plonów z pracą współczesnych maszyn rolniczych.
Później, razem z właścicielką gospodarstwa, panią Gabrysią, przedszkolaki ruszyły na spacer po polach. Tam poznawały kolejne rośliny i warzywa uprawiane w gospodarstwie. Mogły z bliska obejrzeć, dotknąć i powąchać między innymi kapustę, marchew, pietruszkę, pomidory i paprykę. Dzięki temu zwykła wycieczka zamieniła się w praktyczną lekcję przyrody. Zamiast oglądać warzywa na ilustracjach, dzieci mogły zobaczyć, w jaki sposób rosną i jak wyglądają jeszcze przed zbiorem. Na zakończenie gospodarze przygotowali dla swoich małych gości poczęstunek z własnych zbiorów. Państwo Mrosek przekazali również przedszkolu świeże warzywa i dynie, które ozdobiły wejście do placówki.
Zdjęcia: KĘDZIERZYN-KOŹLE Miasto możliwości



Napisz komentarz
Komentarze