Zabytkowe kamienice na osiedlu Koźle Port pochodzą głównie z przełomu XIX i XX wieku, charakteryzując się historycznymi detalami architektonicznymi. Zabudowa ta jest ściśle związana z niegdysiejszym rozwojem portu rzecznego oraz Kanału Kłodnickiego, stanowiąc świadectwo dawnej zabudowy przemysłowej i potęgi gospodarczej tej części miasta. Dziś czeka na powrót do dawnej świetności.
Jeśli chodzi o kamienicę zlokalizowaną przy ulicy Pocztowej 7 już na początku br. pojawiło się światełko w tunelu.
Jest to budynek narożny, położony u zbiegu ulic Pocztowej i Żeglarskiej w zabudowie półzwartej, wzniesiony na początku XX w. w stylu eklektycznym, trójkondygnacyjny. Jest to kamienica z ciekawą kompozycją i dekoracją architektoniczną o motywach marynistycznych, ceglanych elewacjach oraz historyczną drewnianą stolarką. Budynek został wpisany do gminnej ewidencji zabytków i jest położony na działce nr 1077/2. Nieruchomość stanowi mienie gminy.
Stan techniczny sąsiednich budynków (przy ul. Żeglarskiej 2 oraz Pocztowej 2) również pozostawia wiele do życzenia.
Inwestor odpuścił
Wydawało się, że inwestor zainteresowany kupnem i kompleksowym remontem budynku przy ulicy Pocztowej 7, przystąpi do przetargu. Gmina ustaliła cenę wywoławczą w wysokości 1,6 mln zł.
Na wtorkowej (29 września) sesji Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle prezydent Sabina Nowosielska potwierdziła, że do przetargu nie przystąpił jednak żaden oferent. Z jej słów wynikało, że potencjalnego kupca zniechęciły warunki dotyczące remontu kamienicy znajdującej się pod ochroną Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz przewidywany czas realizacji zadania. Termin zakończenia inwestycji ustalono bowiem na 36 miesięcy od momentu rozpoczęcia całego przedsięwzięcia.
Tego typu inwestycje muszą być obwarowane pewnymi wymaganiami właśnie po to, aby zabytek nie trafił w niepowołane ręce i nie popadł w jeszcze większą ruinę.
W trakcie prowadzenia prac budowlanych w obiekcie zabytkowym inwestor często jest bowiem zmuszony do szukania kompromisu pomiędzy koniecznością spełnienia przepisów a wymogami techniczno-ekonomicznymi prowadzonej inwestycji. Poza tym taki remont nie może być prowadzony w nieskończoność. Mieliśmy (i wciąż mamy) podobne przypadki w Kędzierzynie-Koźlu, kiedy remonty obiektów zabytkowych ciągnęły się latami, a ich końca nie było widać. Należy więc - przekazując inwestorom cenne pod względem historycznym obiekty - eliminować wszelkie wątpliwości już na etapie ich sprzedaży, by nie stracić wpływu na przyszłe losy takiego zabytku.
Przychylne opinie
Dlatego też prezydent miasta zwróciła się z zapytaniem do rajców, czy w tej sytuacji należałoby postawić na alternatywne rozwiązanie, jakim jest remont kamienicy za pieniądze, które udało się gminie Kędzierzyn-Koźle pozyskać z Banku Gospodarstwa Krajowego. Mówimy o pokaźnej kwocie, ponieważ BGK przyznał miastu 12,77 mln zł dofinansowania na to zadanie. Owszem wspomniana kwota nie pokryje całości inwestycji, którą oszacowano na 16 mln 342 tys. zł. Natomiast biorąc pod uwagę fakt, iż miasto pozyskało na remont 12,77 mln bezzwrotnej pomocy (co stanowi aż 85 proc. kosztów kwalifikowanych), łatwo obliczyć, że z budżetu samorządu miejskiego należałoby dorzucić do zadania „jedynie” 3 mln 572 tys. zł.
Umowa pomiędzy gminą Kędzierzyn-Koźle, a BGK nie została jeszcze parafowana, jednak nie warto zbyt długo zwlekać z jej podpisaniem, aby zadeklarowane przez bank pieniądze nie przepadły naszemu miastu.
Zgodnie z projektem w odrestaurowanej kamienicy powstać ma 31 mieszkań komunalnych i dwa lokale usługowe. Nie zapomniano też o zmotoryzowanych najemcach, gdyż inwestycja uwzględnia budowę 35 miejsc postojowych.
W opinii rajców wariant dotyczący remontu kamienicy za pieniądze pozyskane z BGK, wsparte w 15 procentach z budżetu miasta, to na tę chwilę dobra opcja. Tym bardziej, że potencjalny inwestor prywatny nie przystąpił do przetargu, a nie ma żadnej gwarancji, że pojawi się jakiś inny.
Ratujmy zabytek
Kolejnym ważnym argumentem, który wybrzmiał w dyskusji była potrzeba ratowania cennego zabytku, który z roku na rok niszczeje coraz bardziej i jest to ostatni dzwonek, aby przywrócić tej kamienicy dawną świetność.
Przez lata niszczała, a próby znalezienia prywatnego nabywcy zakończyły się fiaskiem. Teraz przed zabytkową kamienicą przy ul. Żeglarskiej otwiera się zupełnie nowa perspektywa. Miasto może przeprowadzić jej kompleksowy remont, przywracając blask jednej z najbardziej charakterystycznych budowli Koźla Portu. W odnowionym obiekcie powstanie 31 mieszkań komunalnych i dwa lokale usługowe - zapowiada prezydent Sabina Nowosielska.
W zgodnej opinii samorządowców przyszłe lokale powinny być mieszkaniami komunalnymi. Opcja z lokalami socjalnymi nie wchodzi nawet w grę. Właśnie po to, aby wizerunek tej części naszego miasta uległ wreszcie poprawie. Nie można do końca wykluczyć, że najemcy mieszkań komunalnych będą wzorowymi lokatorami, ale z doświadczenia wiadomo, że o powierzone im mienie dbają w większym stopniu, niż ci, którzy zajmują lokale socjalne.
Na posiedzeniu nie podjęto w tej sprawie żadnych wiążących decyzji. Jednakże opinie rajców prawdopodobnie utwierdziły prezydent miasta w przekonaniu, że warto ratować ten zabytek dzięki pozyskaniu tak dużego dofinansowania z BGK.
Jeśli dojdzie do wznowienia procesu inwestycyjnego w kozielskim porcie rzecznym - a na to chyba wszyscy liczą - to położone w jego sąsiedztwie kamienice, niewątpliwie staną się łakomym kąskiem. Po latach zastoju, osiedle miałoby szansę ożyć pod względem gospodarczo-społecznym.












Napisz komentarz
Komentarze