Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 października, po godzinie 22. Mieszkańcy zaczęli zgłaszać policji, że po mieście porusza się samochód, z którego ktoś rzuca jajkami w przechodniów. Mundurowi ruszyli na poszukiwania „jajecznego patrolu”.
Długo nie trzeba było szukać. Czarne mitsubishi outlander zostało zatrzymane przez policjantów na ulicy Piastowskiej w Koźlu. Za kierownicą siedział 18-latek, a razem z nim podróżowało trzech 17-letnich pasażerów.
Jak ustalili funkcjonariusze, młodzi ludzie rzeczywiście jeździli po ulicach miasta i rzucali jajkami w przypadkowych przechodniów.
- Wczoraj po godzinie 22:00 dyżurny kędzierzyńsko-kozielskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że na jednej z ulic ktoś rzuca w przechodniów jajkami z samochodu. Na miejsce skierowany został policyjny patrol, który zatrzymał kierującego mitsubishi 18-latka. Jak ustalili mundurowi, kierujący wraz z trzema 17-letnimi pasażerami jeździli po ulicach miasta i rzucali w przechodniów jajkami - przekazała nam mł. asp. Klaudia Restel, oficer prasowy policji w Kędzierzynie-Koźlu.
Żart skończył się w chwili, gdy policjanci wyciągnęli bloczki mandatowe. Za zakłócanie porządku publicznego i nieobyczajny wybryk cała czwórka została ukarana mandatami na łączną kwotę 3500 zł.
Najdrożej wieczorna rozrywka kosztowała jednak kierowcę. Podczas kontroli policjanci zainteresowali się także stanem technicznym mitsubishi. Jak się okazało, samochód również miał swoje „przewinienia”. 18-latek otrzymał dodatkowy mandat w wysokości 3000 zł, a funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.



Napisz komentarz
Komentarze