Dzieci mogły z bliska zobaczyć zwierzęta i przyjrzeć się ich codziennym zwyczajom. Największą sympatię szybko zdobyły oczywiście „maskotki” z Ameryki Południowej, ale mali odkrywcy poznali także pozostałych mieszkańców ogrodu.
Dla najmłodszych była to nie tylko okazja do dobrej zabawy, ale również poznawania świata poprzez bezpośredni kontakt ze zwierzętami i zdobywania nowych doświadczeń.




Napisz komentarz
Komentarze