Reklama
środa, 7 października 2026 19:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rok temu zeszła z trasy. Teraz Kelli Smith wygrała Silesia Marathon!

Amerykanka Kelli Smith, która mieszka w Kędzierzynie-Koźlu, wygrała Silesia Marathon, uzyskując czas 2 godzin 58 minut i 22 sekund. Była jedyną kobietą, która złamała granicę trzech godzin. Sukces smakuje tym lepiej, że rok wcześniej nie ukończyła tego biegu.
Rok temu zeszła z trasy. Teraz Kelli Smith wygrała Silesia Marathon!
Kelli Smith przekracza linię mety na Stadionie Śląskim

Źródło: Facebook Superauto.pl Stadion Śląski

Tegoroczny Silesia Marathon był zwieńczeniem trzydniowego Festiwalu Biegowego Silesia Marathon 2026. 4 października trasa prowadziła ulicami śląskich miast, a jej wyjątkowym finałem było wbiegnięcie na bieżnię Superauto.pl Stadionu Śląskiego. I właśnie ostatnie metry Kelli Smith zapamięta zapewne na długo. - Co za szalone doświadczenie – wygrać maraton z finiszem na stadionie, przy dopingu kibiców, kiedy wbiegłam na bieżnię na ostatnie kilkaset metrów. Miałam ogromny uśmiech na twarzy i ciarki na rękach - relacjonowała po zawodach w mediach społecznościowych.

Kiedy skręcała w kierunku mety, rękami pokazała kibicom serce. - Próbowałam pokazać swoją wdzięczność i miłość do kibiców, organizatorów oraz innych zawodników. Wszystkie emocje uderzyły we mnie dopiero po przekroczeniu linii mety… Ukończyłam, złamałam trzy godziny i wygrałam - napisała.

Za znakomitym wynikiem kryje się jednak coś więcej niż sportowe zwycięstwo. Dla zawodniczki związanej z Kędzierzynem-Koźlem był to również powrót do miejsca, z którym miała niedokończone rachunki. Rok wcześniej wystartowała w tym samym maratonie, ale po niespełna godzinie musiała zejść z trasy. Powodem było lekkie zatrucie pokarmowe, którego nabawiła się poprzedniej nocy. W efekcie jej ostatnim ukończonym maratonem przed tegorocznym startem pozostawał ten z 2024 roku.

Dlatego jeden z pierwszych ważnych momentów niedzielnego biegu nastąpił jeszcze na początku trasy. - Minięcie miejsca, w którym rok wcześniej zeszłam z trasy, było ulgą, ale od tego momentu zaczynało się dla mnie coś zupełnie nowego - przyznała Kelli Smith.

Do startu przygotowywała się przez wiele tygodni. Jak podkreśla, nie było w tym żadnej tajemnicy – przede wszystkim systematyczność. W ciągu 11 tygodni aż sześć razy pokonała na treningach dystans przekraczający 32 kilometry. - Wykonałam wszystkie treningi, bez żadnych szaleństw, po prostu konsekwentna, ciężka praca - podsumowała swoje przygotowania.

Pierwsze 10-15 kilometrów na trasie przebiegało zgodnie z planem. Kelli Smith czuła się dobrze, choć – jak przyznała – towarzyszyło jej trochę nerwów. Prawdziwe problemy rozpoczęły się później. Silesia Marathon uchodzi za jeden z trudniejszych dużych biegów ulicznych w Polsce. Trasa nie pozwala uczestnikom na spokojne utrzymywanie jednostajnego tempa – zawodnicy muszą mierzyć się z licznymi podbiegami i zbiegami. Amerykanka poczuła ich skutki stosunkowo wcześnie. - Teraz już wiem, dlaczego mówi się, że to jeden z najtrudniejszych dużych maratonów ulicznych w Polsce – moje mięśnie czworogłowe doskonale wiedzą dlaczego - relacjonowała po biegu.

Już około 20. kilometra jej nogi zaczęły mocno protestować. Półmetek pokonała w czasie około 1 godziny i 31 minut. - Byłam rozczarowana, bo zdałam sobie sprawę, że zejście poniżej trzech godzin raczej się nie uda. Druga połowa była znacznie trudniejsza, a moje nogi już mocno „płonęły” - wspominała, ale mimo zmęczenia nie odpuściła, a na mecie zegar zatrzymał się na czasie 2.58,22.

Wynik dał Kelli Smith zdecydowane zwycięstwo w klasyfikacji kobiet. Co więcej, była jedyną zawodniczką całego maratonu, która pokonała dystans poniżej granicy trzech godzin. Drugie miejsce zajęła Natalia Rzepka z czasem 3.01,29, a trzecia była Agnieszka Konik – 3.05,56. Kelii została również sklasyfikowana na bardzo wysokim 35. miejscu w klasyfikacji generalnej, obejmującej zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Najlepszy czas tegorocznej edycji osiągnął László Tarnai z Węgier z czasem 2.22,13.

Kelli Smith na bieżni Superauto.pl Stadionu Śląskiego

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mundi69 Treść komentarza: Dla Pani Klaudii Wielki Szacun, dla nierozważnych turystów mandacik żeby oprzytomnieli..Tyle sie mówi o wyprawach w góry i zagrożeniach..Co ci ludzie mają zamiast mózgu? Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:46 Źródło komentarza: Zgubili się w górach. Pomogła szybka reakcja policjantki z Kędzierzyna-Koźla Autor komentarza: Koźlak Centrum Treść komentarza: Przynajmniej nie jestem jadowitą żmiją. Każdy powinien mieć szansę na pomoc. Chyba że gdyby twoje dzieci były w podobnej sytuacji to też byś pisała z taką łatwością że należy je odizolować na zawsze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 12:47 Źródło komentarza: Koszmar powrócił. Mieszkańcy ul. Chrobrego znów boją się o swoje życie Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Jajcarze Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:50 Źródło komentarza: Jeździli autem po mieście i rzucali jajkami w ludzi. Ta "zabawa" kosztowała 6500 zł Autor komentarza: Prawdziwy Polak Treść komentarza: no to się chłopcy zabawili jajkami... typowe w Konfederacji. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:29 Źródło komentarza: Jeździli autem po mieście i rzucali jajkami w ludzi. Ta "zabawa" kosztowała 6500 zł Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Kiedy remont odcinka drogi do Azot? Data dodania komentarza: 7.10.2026, 10:25 Źródło komentarza: Utrudnienia na DK45 w Ciężkowicach. GDDKiA apeluje do kierowców o ostrożność Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: Fajna historia dobrych ludzi. Cudowna nagroda, która jeszcze ... da popalić, ale ojcostwo w późniejszym wieku jest inne, jest więcej cierpliwości i czasu, coś o tym wiem z autopsji. Kolejna córeczka tatusia. Powodzenia! Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:22 Źródło komentarza: Na Liliannę czekali latami. Mała Wiktoria prosiła o rodzeństwo św. Mikołaja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna