Organizatorzy nie kryją zadowolenia. Kędzierzyn-Koźle okazał się znakomitym miejscem na rozpoczęcie ogólnopolskiej trasy Jarmarków św. Marcina.
Przez cały weekend kozielski rynek tętnił życiem. Jarmark św. Marcina przyciągnął mieszkańców Kędzierzyna-Koźla i okolic, którzy licznie odwiedzali stoiska handlowe i gastronomiczne, korzystali z przygotowanych atrakcji i spędzali czas w samym sercu starego miasta. Szczególnie dużo było rodzin z dziećmi, dla których organizatorzy przygotowali wiele niespodzianek.
Jedną z największych atrakcji okazała się kolorowa ciuchcia wożąca najmłodszych po rynku. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się również zagroda ze zwierzętami, w której można było zobaczyć między innymi alpaki, kozy, owce i gęsi. Dzieci z zaciekawieniem przyglądały się zwierzętom, a rodzice chętnie robili pamiątkowe zdjęcia.
Nie brakowało również jarmarcznych przysmaków, słodkości i produktów oferowanych przez wystawców. Stoiska, muzyka i gwar rozmów sprawiły, że kozielski rynek na trzy dni zamienił się w miejsce rodzinnych spotkań i wspólnej zabawy.
Prawdziwe oblężenie rynek przeżył już w sobotni wieczór. Mimo że w ciągu dnia padał deszcz, mieszkańcy licznie pojawili się w sercu Starego Miasta. Niesprzyjająca pogoda zmusiła jednak organizatorów do odwołania zaplanowanego pokazu ognia. Nie chcieli oni zawieść publiczności, dlatego zdecydowali się przenieść widowisko na niedzielę i przedłużyć imprezę do godziny 19.00.
Decyzja okazała się trafiona. W niedzielny wieczór na rynku ponownie zgromadziło się bardzo dużo ludzi. O godzinie 18.00 rozpoczął się długo wyczekiwany fireshow. Płonące rekwizyty, efektowne choreografie i widowiskowe popisy artystów przyciągały uwagę publiczności.
Na tym jednak nie koniec. Po zakończeniu zaplanowanego występu artyści przygotowali jeszcze jeden, dodatkowy pokaz. Był to niespodziewany bonus dla mieszkańców, którzy tak licznie przyszli na finał jarmarku.
Organizatorzy planowali zakończyć wydarzenie o godzinie 19.00, ale zainteresowanie było tak duże, że część stoisk pozostała otwarta dłużej. Mieszkańcy nadal spacerowali po rynku, robili zakupy i korzystali z ostatnich chwil jarmarku.
Dla firmy Decor's, organizatora wydarzenia, był to szczególnie ważny weekend. To właśnie w Kędzierzynie-Koźlu rozpoczęła się tegoroczna ogólnopolska trasa Jarmarków św. Marcina, która potrwa do końca listopada.
– Po pierwsze, wrażenia są bardzo pozytywne. Nie spodziewałam się, że takie małe miasteczko pokaże nam taki potencjał. Bardzo dużo mieszkańców jest zadowolonych i myślę, że ten pierwszy przystanek na ogólnopolskiej trasie Jarmarku św. Marcina jest udany – mówi Katarzyna Kwiatkowska, właścicielka firmy Decor's.
Organizatorka podkreśla, że przyjęcie, z jakim spotkała się w Kędzierzynie-Koźlu, przerosło jej oczekiwania. Chciałaby również, aby nie była to ostatnia impreza przygotowana przez jej firmę na kozielskim rynku.
– Mamy nadzieję, że skoro impreza spodobała się mieszkańcom, to powrócimy tutaj po raz kolejny. Chcielibyśmy spróbować zorganizować u państwa jeden z najpiękniejszych jarmarków bożonarodzeniowych – zapowiada Katarzyna Kwiatkowska.
Jak już informowaliśmy, organizatorzy skierowali w tej sprawie pismo do władz Kędzierzyna-Koźla. Pomysł zakłada stworzenie świątecznego miasteczka z domkiem świętego Mikołaja, zimową kolejką, warsztatami dla dzieci i animacjami prowadzonymi przez elfy.
- Chcielibyśmy, żeby wszystkie dzieci były obdarowane przez świętego Mikołaja prezentami - mówi właścicielka Decor's.
Jarmark św. Marcina pokazał jednak, jak duży potencjał ma kozielski rynek jako miejsce organizacji plenerowych wydarzeń. Frekwencja, szczególnie podczas sobotniego wieczoru i niedzielnego finału, była najlepszym dowodem na to, że mieszkańcy chętnie uczestniczą w takich imprezach.
Dla organizatorów był to udany początek podróży po Polsce, a dla mieszkańców Kędzierzyna-Koźla weekend pełen atrakcji, zakończony efektownym widowiskiem ognia.



Napisz komentarz
Komentarze