Sprawę nielegalnych składowisk odpadów w Kędzierzynie-Koźlu wielokrotnie opisywaliśmy na łamach portalu Lokalna24.pl i „Nowej Gazety Lokalnej”. Kilka lat temu w magazynach w Koźlu Porcie oraz Sławięcicach ujawniono ogromne ilości chemikaliów, w tym substancji niebezpiecznych. Odpady pozostawiły firmy, które wynajmowały prywatne hale i magazyny. Był to element znacznie szerszego procederu nielegalnego gospodarowania odpadami, ujawnianego w wielu miejscach w Polsce. W sprawie działalności zorganizowanych grup przestępczych toczą się postępowania, a zarzuty usłyszało wiele osób.
Choć od ujawnienia składowisk minęło kilka lat, problem pozostał. Odpady nadal zalegają w magazynach, a ich usunięcie wiąże się z ogromnymi kosztami. Teraz pojawiła się realna szansa na rozwiązanie tej sytuacji.
- Staraliśmy się uzyskać dofinansowanie, żeby te odpady przede wszystkim wywieźć i zutylizować. Nie jest to takie łatwe, dlatego że zostały one zmagazynowane nie na terenach należących do gminy, ale na terenach prywatnych. Właściciele tych nieruchomości uważają, że to nie jest ich sprawa - mówiła podczas konferencji prasowej Sabina Nowosielska.
Jak poinformowała prezydent Kędzierzyna-Koźla, miasto ma otrzymać około 8,8 miliona złotych z budżetu państwa. Środki mają zostać przeznaczone na usunięcie odpadów z dwóch nieruchomości: przy ulicy Portowej 47a oraz ulicy Strzeleckiej 6. Wcześniej nielegalne odpady ujawniono także w magazynie przy ulicy Chełmońskiego, gdzie w listopadzie 2023 roku doszło do dużego pożaru.
Gmina przeprowadziła już postępowanie przetargowe i wyłoniła konsorcjum, które ma zająć się wywozem oraz utylizacją chemikaliów. Przetarg miał jednak charakter warunkowy, ponieważ formalności związane z przekazaniem dofinansowania nie zostały jeszcze zakończone. - Ja mówię na 99,9 procent, bo musimy jeszcze podpisać umowę. Mamy te pieniądze przyrzeczone, ale decyzja dopiero będzie w tym miesiącu. Przeprowadziliśmy przetarg, znalazło się konsorcjum, które te odpady wywiezie i zutylizuje - wyjaśniła Sabina Nowosielska.
Zadanie obejmuje nie tylko usunięcie pojemników z magazynów, ale również ich bezpieczne zagospodarowanie. Zgodnie z warunkami zamówienia odpady mają zostać wywiezione do końca listopada 2026 roku, a ich ostateczna utylizacja powinna nastąpić do czerwca 2027 roku. Dopiero po udokumentowaniu wykonania tych prac będzie możliwe pełne rozliczenie dofinansowania.
Przypomnijmy, że kilka lat temu szacowany koszt pozbycia się odpadów był znacznie wyższy. Mówiło się o kwocie sięgającej 20 milionów złotych. - Teraz tych firm zajmujących się odpadami jest więcej, jest dużo miejsc zagospodarowania tych odpadów i dlatego kwoty są dużo mniejsze - tłumaczyła Sabina Nowosielska, która jednocześnie nie kryła rozgoryczenia postawą właścicieli nieruchomości, którzy – jak relacjonowała – nie poczuwali się do odpowiedzialności za pozostawione w ich magazynach chemikalia. - „Proszę to posprzątać, to nie jest nasz problem” – tak można w skrócie przedstawić ich stanowisko - mówiła prezydent.
Przytoczyła także historię sprzed kilku lat, kiedy gmina zwróciła się do jednej z instytucji państwowych z prośbą o wsparcie finansowe na utylizację odpadów. Odpowiedź była zaskakująca. - Dostałam pismo, w którym powiedzieli, że oni nie są od tego, żeby finansować działalność przestępczą. Czyli gmina ma finansować działalność przestępczą? - pytała retorycznie prezydent miasta.
Gmina nie wyklucza podjęcia w przyszłości kroków prawnych w celu dochodzenia roszczeń od podmiotów odpowiedzialnych za powstałą sytuację. Na razie najważniejsze jest jednak usunięcie chemikaliów i zakończenie wieloletniego problemu. - Wydaje się, że jesteśmy na dobrej drodze i cieszę się, że w najbliższym czasie, mam nadzieję, po podpisaniu umowy z konsorcjum, które wygrało przetarg, będziemy mieli spokój na naszym terenie - podsumowała Sabina Nowosielska. - Chciałabym, abyśmy mogli już zamknąć ten temat. Miejmy nadzieję, że żaden z mieszkańców Kędzierzyna-Koźla nie dopuści w przyszłości do podobnej sytuacji - dodała.






Napisz komentarz
Komentarze