Reklama
piątek, 16 października 2026 13:21
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W Bababoo PESEL nie ma znaczenia. ZDJĘCIA

Klub Bababoo, który od ponad dwóch lat działa na nocnej mapie Kędzierzyna-Koźla, rozpoczął 5 września br. nowy rozdział. Zmienili się jego właściciele, zapowiadając od samego początku zmiany, które miały nadać temu miejscu niebanalny charakter.
W Bababoo PESEL nie ma znaczenia. ZDJĘCIA

O tym, czy te plany udało się zrealizować i jak Klub Bababoo działający przy ul. Konstantego Damrota 34 w Kędzierzynie-Koźlu radzi sobie w nowych realiach rynkowych rozmawiamy z jednym z jego właścicieli Dawidem Siano. 

- Przez wiele lat mieliśmy do czynienia raczej z zamykaniem klubów dyskotekowych nie tylko w naszym mieście, ale w całym regionie. Do dziś przetrwało ich niewiele. Czy zatem stworzenie takiego lokalu w Kędzierzynie-Koźlu i - po zmianie właścicielskiej - kontynuowanie jego działalności, to doby pomysł na biznes? 

Dawid Siano: - Myślę, że podstawą jest doświadczenie w prowadzeniu tego typu lokali, dużo obserwacji i przede wszystkim pomysł na to, jak to ma wyglądać. Nie otworzyliśmy standardowego klubu, który ma działać praktycznie na tych samych warunkach w piątki i soboty. Postanowiliśmy stworzyć centrum kulturalne adresowane nie tylko do młodzieży, ale i osób starszych, różnych subkultur. Chcemy zwłaszcza w piątki stać się takim miejscem, które warto odwiedzić i regularnie sprawdzać co się u nas dzieje. A dzieje się sporo począwszy od kursów tańca, poprzez koncerty techno, a na imprezach nawiązujących do muzyki z lat 70. i 80. kończąc. Pomysłów jest mnóstwo. Warto obserwować nasz profil, bo z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

- Jak to wszystko się zaczęło w twoim przypadku, to znaczy jak długo związany jesteś z tą branżą i z samym Bababoo?

- Grałem już wcześniej w Bababoo jako DJ. Ponadto podpowiadałem właścicielom różne rozwiązania, pomagałem im tutaj ogarnąć technikę sceniczną. Tym się na co dzień zajmuję, czyli projektowaniem systemów oświetlenia i nagłośnienia dla hoteli, różnych lokali gastronomicznych i nie tylko. 

- Czyli to już trwa od wielu lat? Pamiętasz początki i fascynację tą branżą? 

- To się zaczęło już w wieku osiemnastu lat, choć fascynacja samą muzyką pojawiła się dużo wcześniej. Natomiast mniej więcej w wieku osiemnastu lat zacząłem grywać w klubach. Pierwszy był oczywiście Klub Muzyczny Tunel, gdzie byłem wtedy najmłodszym rezydentem, czyli miałem tam swoje regularne imprezy. Później w Tunelu poza samym graniem doszły też kwestie marketingowe, wymyślanie tematów imprez oraz funkcjonowanie nowej sali tanecznej. Po Tunelu zacząłem pracę w hotelu Solidaris jako menadżer w zakresie marketingu, jak również organizacji imprez.

Na klubowym szlaku zrodził się pomysł, którego byłem autorem, a mianowicie cykl Secret Party. Tam praktycznie przez sześć sezonów z dużym sukcesem organizowaliśmy latem imprezy na hotelowym tarasie, a każda impreza była wyprzedana praktycznie do ostatniego miejsca. Już wtedy zauważyłem, że jeśli coś się robi z pasją, z należytą jakością, to nawet w Kędzierzynie, gdzie wszyscy twierdzili, że tutaj trudno cokolwiek zdziałać, nam się jednak udało. Zatem jeśli coś się robi dobrze, wkłada się w to całe serce oraz konkretne pieniądze, bo przy niskim budżecie jest to niestety problematyczne, wówczas ludzie to poczują doceniają te starania i przychodzą. 

- Mówisz, że w twoim przypadku zaczęło się to wszystko w wieku osiemnastu lat, a przypomnijmy, że masz obecnie trzydzieści cztery.

- No właśnie, zatem trochę czasu w tych klubach już spędziłem.  

- Czy wiesz skąd się wzięła nazwa Bababoo? Brzmi dość nietypowo i oryginalnie. 

- Nie mam pojęcia. Powiem szczerze, nigdy nie pytałem o to poprzednich właścicieli. Ale odnośnie Bababoo, to dodam tylko tyle, że zrezygnowaliśmy ze zmiany nazwy lokalu z tego względu, że wcześniej była Awangarda, później przez dwa lata Bababoo. Nie chcieliśmy wprowadzać trzeciej nazwy, ponieważ zrobiłoby to niepotrzebne zamieszanie. Niektórzy do dziś używają nazwy Awangarda, drudzy mówiliby Bababoo, a jeszcze inni posługiwaliby się tą nową, trzecią już nazwą naszego klubu. Po drugie Bababoo odniosło sukces. Ta nazwa nie była skażona złą sławą, niepowodzeniami, ponieważ klub ten do samego końca przed zmianą właścicielską bardzo dobrze prosperował. Nie było więc takiej potrzeby, żeby odcinać się od starego Bababoo. Staramy się jedynie polepszyć warunki i rozszerzyć ofertę. Oprócz tematycznych piątków, koncertów, które już za niedługo będziemy ogłaszać, będą tutaj również transmisje wydarzeń sportowych, adresowane między innymi do kibiców i tego typu podobne przedsięwzięcia, o których jeszcze nie do końca mogę mówić. Nie zamykamy się też na prywatne wydarzenia, czy też firmowe. Jeśli ktoś chciałby zorganizować nietypową wigilijkę, czy też imprezę integracyjną w ciekawych wnętrzach z dużym ekranem, będącym elementem najlepszej techniki scenicznej w mieście i powiecie, to jesteśmy otwarci na współpracę.

Będziemy też promować szkolenia, po to zresztą kupiliśmy m.in. ten ekran na całą ścianę, żeby to nie był tylko klub, ale - tak jak wspomniałem wcześniej - centrum kulturalne, w którym można też zorganizować różne eventy czy wydarzenia. 

Źródło: FB Bababoo

- Ze trzy dekady temu, między innymi za sprawą ogromnej popularności muzyki techno, ludzie spędzali na dyskotekach mnóstwo czasu, a pamiętam, że było tych lokali naprawdę wiele nie tylko w Kędzierzynie-Koźlu i naszym powiecie, ale w całym regionie. Co takiego się stało, że nastolatkowie - czy generalnie młodzi ludzie - w pewnym momencie odwrócili się od tego typu rozrywki? 

- Ja to zauważyłem, będąc jeszcze w Tunelu, że podczas, gdy organizowaliśmy imprezy licealne, to z roku na rok te piątkowe wydarzenia wyglądały coraz gorzej i przychodziło coraz mniej ludzi. Czyli jakby nie do końca chodzi tutaj o demografię, ale o preferencje młodych ludzi, że kolejne roczniki nie zastępowały tych, które na przykład poszły na studia.

 I tutaj pojawia się kolejny problem. Myślę, że największą bolączką dla nas, jako przedstawicieli branży rozrywkowej, jest mnogość rozrywek, które są dostępne w domach. To znaczy gry online, komputery, kina domowe. Teraz praktycznie każdy w domu ma centrum multimedialne przed swoją kanapą. Mogą sobie włączyć film jaki tylko chcą, posłuchać muzyki z każdego zakątka świata. Nie muszą już iść do sklepu, czy do wypożyczalni, tylko cały dorobek kulturalny mają praktycznie na wyciągnięcie ręki, bo w swoim domu. 

Myślę, że również COVID miał tutaj dosyć istotne znaczenie, bo jeszcze bardziej pogłębił tę izolację młodych ludzi, przez co w pewnym momencie chyba ważniejszy stał się dla nich świat online niż ten realny. Ja jestem rocznikiem 92. i nie wyobrażałem sobie w wieku 16, 18, czy 20 lat, żeby nie spotkać się w weekend ze znajomymi, nie pójść do jakiegoś lokalu i nie poznawać nowych ludzi. Tych ludzi zawsze poznawałem mnóstwo i te stare przyjaźnie trwają do dziś. Gdy się spotykamy, zawsze jest super atmosfera, bo przeżyliśmy wspólnie mnóstwo pięknych chwil w tym realnym świecie. Teraz niestety ludzie emocjonują się życiem online. 

- Ale chyba w tym temacie coś drgnęło, o czym najlepiej świadczy przykład Bababoo. Czy można już mówić o pewnego rodzaju dyskotekowym renesansie? Ludzie w takich lokalach bawią się nieco chętniej niż jeszcze kilka, czy kilkanaście lat temu? Czy zatem moda na techno i muzykę dyskotekową wróciła? 

- Coś drgnęło, ale bardziej za sprawą festiwali i mody powracającej na tego rodzaju muzykę. Natomiast ta moda niekoniecznie przekłada się na frekwencję w klubach. Bardziej bym powiedział, że kiedyś praktycznie w każdym miejscu rozrywkowym była dużo lepsza frekwencja. Natomiast dziś ludzie są za to bardziej świadomi jeśli chodzi o muzykę house, czy nawet techno, niż te kilkanaście lat temu. 

Dawniej praktycznie każdy kawałek musiał być utworem popularnym, znanym z radia. Teraz ludzie, którzy tutaj przychodzą, oczekują czegoś więcej. Zatem może i zmniejszyła się ilość tych ludzi w lokalach, ale za to zwiększyła się ich świadomość muzyczna.

Gdy ja zaczynałem grać, to od zawsze house był dla mnie najważniejszą muzyką. Jeśli już musiałem grać powiedzmy R&B, czy inne rodzaje muzyki, to robiłem to bardzo niechętnie tylko po to, żeby podtrzymać imprezę. I kiedyś tych utworów z gatunku house było w radiu kilka i grało się je praktycznie w kółko na każdej imprezie. Teraz tych utworów jest aż tyle, że mógłbym zagrać dziesięć imprez pod rząd i nie powtórzyłbym ani jednego kawałka.

Jeśli ma się jeszcze dobrą selekcję, jest mnóstwo remiksu, aranżacji popularnych utworów i to naprawdę ciekawych, to dziś DJ-om gra się dużo łatwiej. 

Źródło: FB Bababoo

- Pytanie czy ilość idzie w parze z jakością? 

- Idzie w parze z jakością, bo DJ większość pracy wykonuje nie na imprezie, tylko przed nią, podczas dokonywania selekcji muzyki. Jeśli przesłucha się pięćdziesiąt remiksów jednego utworu i znajdzie się dwa, które naprawdę poruszają ludzi, to jest już dobrze.

- Bababoo działa na rynku już od jesieni 2024 roku. Są tu dyskoteki, koncerty, zajęcia taneczne. Czy z perspektywy czasu można powiedzieć, że ten profil działalności był najlepszy z możliwych, czy też można jeszcze coś zmienić w tym zakresie, żeby uatrakcyjnić waszą ofertę? 

Myślę, że jeśli można by jeszcze coś bardziej uatrakcyjnić, to sam lokal. Wielkość tego miejsca nie pozwala na znaczące uatrakcyjnienie oferty, żeby grali tu lepsi DJ-e i wielkie gwiazdy. Musiałby to być wówczas większy lokal, ale z drugiej strony gdyby był większy, to na co dzień trudniej by go było zapełnić. Więc myślę, że rozmiar tego klubu jak na Kędzierzyn, jak na nasz rynek, jest idealny. Nie jest on tak mały, jak na przykład dawna Awangarda, ale wystarczający w przypadku klubu Bababoo 2.0, w którym powstała nowa sala i gdzie po drugiej stronie powstały łazienki oraz szatnie. Zatem teraz ten rozmiar jest tak naprawdę perfekcyjny. 

- Mam świadomość, że przez niecałe dwa i pół miesiąca w Bababoo 2.0 trudno Wam było rozwinąć skrzydła. Natomiast jeśli chodzi o wykonawców, to z tego co wiem pojawiło się tu lub też pojawi kilka znanych nazwisk. 

- Owszem. W przyszłym tygodniu jest taka impreza, na której pojawi się Adam De Great znany DJ i producent muzyczny, założyciel festiwalu ING Silesia Beats. To pomysłodawca tego wszystkiego i zarazem najważniejsza postać festiwalu ING Silesia Beats w Chorzowie. Grał na największych festiwalach świata, na Tomorrowland, na Ultra Music Festival w Miami i myślę, że to jest takie najważniejsze nazwisko, które się u nas wkrótce pojawi.

Na otwarciu grał u nas saksofonista, który też regularnie występuje na Ibizie. Nazywa się MJ sax i z tego co słyszałem ludzie byli zachwyceni występem tego saksofonisty. To nie jest przypadek, że on grywa w najlepszych klubach na Ibizie i w sumie na całym świecie. 

Jako nowi właściciele dopiero zaczynamy i jeszcze jesteśmy w fazie testowania wszystkiego, dopieszczania tego lokalu. Tak naprawdę to jest projekt długoterminowy. Chcemy być odpowiednio przygotowani na koncerty. Poświęciliśmy raptem dwa i pół tygodnia na remont, ale cały czas w lokalu pojawiają się ekipy budowlane, coś poprawiamy, co wychodzi gdzieś w praniu. Nie da się od razu zrobić wszystkiego perfekcyjnie. Wsłuchujemy się też w opinie naszych gości i zmieniamy to, co uważamy za niedopracowane.

- Na niektórych imprezach gościło u was po około 200 osób. Co ważne, do Bababoo chętnie zaglądają też ludzie w średnim wieku, a nie tylko ci młodzi. Jak to mówią „Każdy ma prawo się zabawić”, tym bardziej, że grając muzykę np. z lat 70. czy 80. liczycie przecież na to, że pojawią się tu 30- bądź 40-latkowie.

- I to jest zdecydowanie najliczniejsza grupa naszych klientów, poza tym to właśnie 30-, 40-, czy też 50-latkowie, są zarazem głównymi odbiorcami tej muzyki. Nie młodzież szkolna ze szkół średnich, tylko ludzie w średnim wieku. Ponadto Kędzierzyn-Koźle nie jest ośrodkiem akademickim, więc i studentów praktycznie u nas nie ma. W związku z tym nie nastawiamy się ze swoją ofertą na studentów. Natomiast w piątki, czy soboty nie tylko u nas, ale w większości klubów w Polsce dominują 30-, 40- oraz 50-latkowie. Dziś liczy wiek mentalny, a nie PESEL w dowodzie osobistym. 

Źródło: FB Bababoo

- Czyli to pokolenie, które potrafiło się już kiedyś bawić, nie zapomniało o tych nawykach, natomiast dzisiejsza młodzież ze szkół średnich stroni od tego typu rozrywki? 

- Dokładnie tak jest. Mam nadzieję, że kiedy nastolatkowie osiągną te 30 lat, będą chcieli przychodzić do takich klubów jak nasz, ale trudno to przewidzieć. Wciąż będziemy próbowali dotrzeć z naszą ofertą do młodzieży ze szkół średnich, do których w skali naszego miasta uczęszcza około 3 300 uczniów.

- Czym spróbujecie ich przyciągnąć?  

- Nie będzie u nas koncertów disco polo, planujemy natomiast wydarzenia hip-hop'owe z wyjątkiem pato rap’u. Pojawią się u nas ciekawi hip-hopowcy, którzy powinni przyciągnąć tę nieco młodszą publikę.   

Z kolei stand up jest już przejęty przez klub Kameleon, więc tutaj nie będziemy w żaden sposób ze sobą rywalizować. Aczkolwiek uważam, że konkurencja na naszym kędzierzyńskim rynku jest jak najbardziej wskazana i całkiem dobra, bo wówczas te lokale wzajemnie się napędzają. Mamy zupełnie innych odbiorców niż Kameleon. Tam są bardziej rockowe i jazzowe klimaty z kolei u nas są bardziej dyskotekowe. Zatem jak ktoś przyjeżdża z innych osiedli naszego miasta, bądź z ościennych miejscowości, to tutaj w centrum miasta za sprawą tych klubów muzycznych, będzie miał co robić.

- Uzupełniacie ofertę, nie wchodząc sobie w drogę.

- Dokładnie i myślę, że to jest ogromny plus dla miasta, że Bababoo i Kameleon tu działają. 

- Już wcześniej nieco o tym wspominałeś, ale zapytam jeszcze o plany na najbliższe tygodnie i miesiące, gdyż przypuszczam, że będzie się tu sporo działo. Możesz powiedzieć coś więcej?

- W sobotę 17 października wystąpi wspomniany już wcześniej Adam The Great. To naprawdę duże nazwisko. Oprócz tego będzie jeszcze kilku innych DJ-ów i zarazem przyjaciół, którzy wystąpią u nas w moje urodziny.

Poza tym w piątki zapraszamy na noce w stylu latino połączone z kursem tańca latynoamerykańskiego, gdzie od podstaw uczyć się będziemy salsy, bachaty oraz merengue. W piątek 16 października o godzinie 21.00 zapraszamy wszystkich na drugą odsłonę naszego cyklu BAILA! Nauczymy się podstawowych kroków oraz tańca w parach, by każdy z Was mógł poznać piękno tańca latynoamerykańskiego, a następnie wykorzystać zdobytą wiedzę podczas imprez Latino Party, gdzie czerpać będziecie jeszcze większą przyjemność z zabawy! To bardzo ciekawa propozycja, zwłaszcza dla pań, ale i panowie też świetnie się tu bawili. Panowała świetna atmosfera, także warto spróbować.

W kolejny piątek 24 października zapraszamy na Golden Disco Balls, czyli imprezę z muzyką lat 70. i 80. Warto obserwować nasze media społecznościowe, gdzie na bieżąco informujemy o nadchodzących wydarzeniach. 

Natomiast z myślą o Andrzejkach 28 listopada zagra u nas Matthew Clark - jeden z najbardziej popularnych housowych DJ-ów w Polsce.

- Czego zatem życzyć?

- Pełnego lokalu i dobrej atmosfery. Chyba to jest najważniejsze. To nie jest tak, że ci sami ludzie przychodzą do nas na imprezy co tydzień. Z moich obserwacji wynika, że odwiedzają nas mniej więcej co trzy tygodnie. Wiadomo, chodzi o wydatki, począwszy od taksówki, poprzez ubiór, wejściówki oraz alkohol, ale na szczęście nie mamy sygnałów, że jest u nas za drogo. Wejście na sobotnie imprezy kosztuje standardowo 20 zł., jeśli jest jakaś specjalna impreza z muzykiem, bądź jak będzie w przypadku moich urodzin aż ośmiu DJ-ów, to jest 30 złotych, a w piątki przeważnie kosztuje to 10 zł. do północy, a po północy 20 zł. Chcemy w ten sposób jak najlepiej rozkręcić te piątkowe imprezy w Bababoo, ale trzeba to wszystko robić z głową, żeby nie skanibalizować naszych sobotnich wydarzeń. 

Rozmawiał: Andrzej KOPACKI 

Dawid Siano
Foto: ANKO


Poniżej archiwalny artykuł "Lokalnej" o klubach dyskotekowych w naszym mieście i regionie.

Fotogaleria pochodzi z profilu facebookowego Bababoo



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Hej debile !!!! Czy wy nie widzicie co dzieje się teraz między Kłodnicą a kożlem i Kędzierzynem ??? Dopóki nie otworzą DK 45 w Krapkowicach łapy precz od Dunikowskiego i Wyspiańskiego 😭😭 Data dodania komentarza: 16.10.2026, 07:14 Źródło komentarza: Wielka przebudowa w Kędzierzynie-Koźlu! Powstanie nowe rondo, zmieni się też trasa przez wyspę Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak !!! Fajans i szajs jest u nas na każdym kroku. Rozdawnictwo mieszkań dla Romów doprowadza do kompletnej ruiny kolejne kamienice i całe ulice . Brawo Data dodania komentarza: 16.10.2026, 07:03 Źródło komentarza: Jak ożywiać miasto? Kędzierzyn-Koźle podpatruje dobre praktyki. ZDJĘCIA Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Sławomir Data dodania komentarza: 15.10.2026, 22:11 Źródło komentarza: Wielka przebudowa w Kędzierzynie-Koźlu! Powstanie nowe rondo, zmieni się też trasa przez wyspę Autor komentarza: psalm 46 Treść komentarza: Zmienił wino w wodę. Data dodania komentarza: 15.10.2026, 21:47 Źródło komentarza: Woda powoli staje się skarbem. Mieszkańcy naszego powiatu wiedzą, jak ją zatrzymać Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Tego dotyczy artykuł XD ( rondo przy policji w Koźlu) Data dodania komentarza: 15.10.2026, 20:48 Źródło komentarza: Wielka przebudowa w Kędzierzynie-Koźlu! Powstanie nowe rondo, zmieni się też trasa przez wyspę Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: Ołma godała, że Lepich był pieronem szybki... Data dodania komentarza: 15.10.2026, 16:30 Źródło komentarza: Wnuk szuka śladów sportowej kariery dziadka. Ginter Chmura ścigał się w Tour de Pologne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna