Borowik szlachetny ważył blisko 1,3 kg, był zdrowy i niemal w całości wypełnił 10-kilogramowe wiaderko! Do niezwykłego odkrycia doszło w sobotę, 17 października. Pani Katarzyna wybrała się z rodziną na grzyby do lasu między Sławięcicami a Cisową. Choć grzyby zbiera od dzieciństwa i widziała już niejeden dorodny okaz, takiego prawdziwka jeszcze nigdy nie udało jej się znaleźć.
- To moje marzenie i życiowy rekord! Od dziecka zbieram grzyby, ale takiego okazu jeszcze nie trafiłam. Owszem, zdarzały się podobne, jednak były już robaczywe albo zgniłe. A ten był całkowicie zdrowy! Prawdziwy okaz! - opowiada z radością pani Katarzyna.
Grzyb imponował nie tylko wagą, ale również rozmiarami. Kiedy trafił do wiaderka o pojemności 10 litrów, zajął niemal całe jego wnętrze.
Co ciekawe, rodzinne wyprawy na grzyby mają u pani Katarzyny dodatkowy element rywalizacji. Uczestnicy grzybobrania konkurują ze sobą w trzech kategoriach: kto pierwszy znajdzie grzyba, kto znajdzie największego i kto zbierze ich najwięcej.
- Ten, którego znalazłam, wygrał we wszystkich trzech kategoriach! - śmieje się szczęśliwa znalazczyni.
Dorodny prawdziwek nie będzie jednak tylko wspomnieniem uwiecznionym na zdjęciach. Zostanie wykorzystany w kuchni, a dokładniej w świątecznych potrawach. Pani Katarzyna już go pokroiła i przygotowała do suszenia. Jak przyznaje, sam gigant zajął niemal całą suszarkę.
Tegoroczna jesień sprzyja miłośnikom grzybobrania. W lasach regionu można znaleźć sporo podgrzybków, borowików, maślaków i innych jadalnych gatunków. O dobrych warunkach świadczą również aktualne doniesienia grzybiarzy z Opolszczyzny, którzy chwalą się udanymi zbiorami.
Październik to dla wielu grzybiarzy jeden z najbardziej wyczekiwanych miesięcy w roku. Leśne wyprawy są okazją nie tylko do zebrania zapasów na zimę, ale również do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w gronie rodziny.



Napisz komentarz
Komentarze