Reklama
piątek, 23 października 2026 10:33
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Michał Klimek: OSP muszą być gotowe na różne zagrożenia

Około 1500 ochotników, ponad 400 dzieci w najmłodszych drużynach pożarniczych i prawie 10 mln zł pozyskanych przez jednostki w ciągu pięciu lat. Michał Klimek, ponownie wybrany na prezesa Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kędzierzynie-Koźlu, podsumowuje poprzednią kadencję i mówi o wyzwaniach, jakie czekają strażaków.
Michał Klimek: OSP muszą być gotowe na różne zagrożenia
Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kędzierzynie-Koźlu dh Michał Klimek

Autor: W

- Jak ocenia pan poprzednią kadencję? Co uważa pan za najważniejsze osiągnięcia?

- Udało nam się utrzymać stabilną liczbę strażaków ochotników. W powiecie mamy ich około 1500 i ten stan utrzymuje się na podobnym poziomie od kilkunastu lat. Organizujemy cykliczne wydarzenia, między innymi zawody halowe, turnieje dziecięcych i młodzieżowych drużyn pożarniczych oraz zawody sikawek konnych dla młodzieży i seniorów. Te imprezy na stałe wpisały się do kalendarza naszej działalności. Ważne jest również szkolenie druhów. Współpracujemy w tym zakresie z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu, która organizuje zajęcia zgodnie z potrzebami zgłaszanymi przez jednostki. Chodzi między innymi o szkolenia podstawowe, pierwszą pomoc i obsługę sprzętu. Dzięki temu strażacy mogą zdobywać kolejne umiejętności i lepiej przygotowywać się do działań ratowniczych.

W ciągu ostatnich pięciu lat w powiecie kupiono kilkanaście nowych samochodów pożarniczych oraz kilka używanych. Jednostki otrzymywały również nowy sprzęt, a kilkanaście obiektów wyremontowano, przebudowano lub poddano termomodernizacji. To wszystko wpływa na gotowość operacyjną strażaków i warunki ich codziennej pracy.

Jestem również członkiem władz wojewódzkich ZOSP RP, co pozwala mi uczestniczyć w działaniach na szerszym szczeblu i przekazywać potrzeby naszych jednostek. Powiat kędzierzyńsko-kozielski ma swoje doświadczenia i rozwiązania, którymi możemy dzielić się z innymi. Z drugiej strony mamy dostęp do informacji o inicjatywach i programach realizowanych w województwie, z których mogą korzystać nasi druhowie.

- Jakie będą najważniejsze wyzwania w nowej kadencji?

- Musimy przede wszystkim dbać o utrzymanie liczby ochotników i zachęcać młodych ludzi do wstępowania w nasze szeregi. Jednocześnie zmieniają się zadania stojące przed strażakami. Powódź z 2024 roku, wojna na Ukrainie oraz nowe przepisy dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej pokazały, jak ważne jest przygotowanie na różne scenariusze.

W 2021 roku weszła w życie ustawa o ochotniczych strażach pożarnych, a w 2024 roku ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Przepisy te wiążą się z nowymi obowiązkami i wymagają odpowiedniego przygotowania. Wiodącą rolę w systemie ochrony ludności odgrywają Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicze Straże Pożarne. Często mówimy, że OSP są armiami wójtów, burmistrzów i prezydentów. To formacja, która ma siły i środki pozwalające reagować na różnego rodzaju zdarzenia i zagrożenia.

- Powiat kędzierzyńsko-kozielski ma swoją specyfikę. Jak wpływa ona na pracę strażaków?

- Jesteśmy powiatem silnie uprzemysłowionym. Mamy zakłady chemiczne, kolej, drogi oraz rozległe tereny leśne. To oznacza różne rodzaje zagrożeń, na które musimy być przygotowani. W przypadku awarii przemysłowej sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej niż podczas pożaru lasu czy wypadku drogowego. Dlatego istotne są odpowiednie wyposażenie, regularne szkolenia i współpraca z Państwową Strażą Pożarną oraz samorządami. Ważne jest także, żeby osoby podejmujące decyzje na szczeblu wojewódzkim znały specyfikę poszczególnych powiatów. Potrzeby jednostek nie wszędzie są takie same i powinny być uwzględniane przy planowaniu zakupów oraz szkoleń.

- Duży nacisk kładziecie na dzieci i młodzież. Ile osób angażuje się w najmłodsze drużyny?

- W powiecie mamy ponad 400 dzieci w najmłodszych drużynach pożarniczych. To ważne, bo dzięki nim dzieci poznają działalność strażaków, uczą się zasad bezpieczeństwa i rozwijają zainteresowania. W zajęcia angażują się również rodzice i dziadkowie. W ten sposób wokół jednostek powstaje środowisko, które wspiera ich działalność. Później część dzieci trafia do młodzieżowych drużyn pożarniczych, a następnie do OSP lub Państwowej Straży Pożarnej. Nie prowadziliśmy statystyk pokazujących, ile z nich zostaje strażakami. Uważam jednak, że co najmniej 10 proc. może w przyszłości wybrać taką drogę. To moje szacunkowe założenie, a nie wynik badań.

Pierwsze takie inicjatywy rozwijaliśmy lokalnie już w 2006 roku, między innymi w gminach Bierawa i Pawłowiczki. Wcześniej przy OSP działały drużyny harcerskie, które z czasem przestały funkcjonować. Szukaliśmy sposobu na zagospodarowanie czasu dzieci, które przychodziły do remiz razem z rodzicami będącymi strażakami. Z czasem pomysł zaczął się rozwijać, a dziś trudno wyobrazić sobie działalność wielu jednostek bez pracy z najmłodszymi.

- Czy w nowej kadencji planujecie kolejne działania na rzecz młodzieży?

- Chcemy jeszcze mocniej zaangażować się w tę tematykę. Powołaliśmy wiceprezesa do spraw młodzieży oraz komisję, która będzie zajmować się jej rozwojem. Ma liczyć kilkanaście osób. Zależy nam, żeby do pracy włączyli się przedstawiciele różnych jednostek i gmin, a nie tylko pojedyncze osoby. Chcemy, by każda jednostka miała możliwość rozwijania działalności skierowanej do dzieci i młodzieży. To inwestycja w przyszłość OSP. Młodzi ludzie poznają zasady bezpieczeństwa, uczą się współpracy i odpowiedzialności, a przy okazji mogą znaleźć pasję, która zostanie z nimi na lata.

- Czy pozyskiwanie nowych członków i utrzymanie gotowości operacyjnej wciąż stanowią duży problem?

- Nie powiedziałbym, że pozyskiwanie nowych członków jest obecnie największym problemem. Nie możemy jednak zaniedbać tej kwestii, bo nigdy nie będzie tak, że strażaków będzie za dużo. Trzeba zachęcać nowych ludzi i dbać o szkolenie tych, którzy już działają w jednostkach.

Ważne są również uprawnienia kierowców. Jeśli jednostka potrzebuje kierowcy, a druh chce zdobyć prawo jazdy kategorii C, możliwe jest skorzystanie z nieodpłatnych kursów finansowanych ze środków publicznych i odpowiednich programów. Takie rozwiązania pomagają uzupełniać braki kadrowe i zwiększać możliwości operacyjne jednostek. Warunkiem jest jednak konkretna potrzeba oraz gotowość ochotnika do podjęcia szkolenia.

- Jak wygląda sytuacja finansowa jednostek? Czy wystarcza środków na ich potrzeby?

- Koszty rosną, a wraz z nimi zwiększają się wydatki na wyposażenie i utrzymanie gotowości operacyjnej. Średni samochód pożarniczy, który pięć lat temu kosztował nieco ponad 700 tys. zł, obecnie może kosztować około 1,3–1,5 mln zł. Drożeje również wyposażenie osobiste strażaków, a do tego dochodzą wydatki na paliwo, energię, ubezpieczenia i utrzymanie obiektów.

Podsumowaliśmy najważniejsze przedsięwzięcia zrealizowane w ciągu pięciu lat i wyszło nam, że OSP w powiecie pozyskały na nie prawie 10 mln zł. Było to możliwe dzięki współpracy z różnymi instytucjami, korzystaniu z dostępnych programów i zaangażowaniu samorządów, które zapewniają między innymi wkład własny. Wykorzystywane są również środki z funduszy i programów wspierających zakup wyposażenia oraz poprawę bezpieczeństwa.

Duże znaczenie ma praca samych druhów, którzy szukają możliwości finansowania i przygotowują projekty. Pomagają im także pracownicy samorządowi koordynujący sprawy OSP. Dokumentacji jest coraz więcej, dlatego bez takiej współpracy trudno byłoby skutecznie pozyskiwać środki.

- Ile kosztuje wyposażenie jednego strażaka?

- Samo ubranie bojowe kosztuje około 3000 złotych a po doliczeniu butów i hełmu komplet wyposażenia może kosztować około 10000 złotych. Sprzęt się zużywa, więc trzeba go regularnie wymieniać. Nie jest to wydatek ponoszony raz na kilkanaście lat, ponieważ wyposażenie jest wykorzystywane podczas akcji i z czasem wymaga odnowienia.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę około 800 osób przeszkolonych do udziału w działaniach ratowniczych, wymiana kompletnego wyposażenia oznaczałaby wydatek rzędu 8 mln złotych. To pokazuje skalę potrzeb. Strażacy wyjeżdżają nie tylko do pożarów, ale też do wypadków drogowych, powalonych gałęzi, uszkodzonych dachów czy zdarzeń z udziałem zwierząt. Apelujemy przy tym do mieszkańców o rozsądek przy wzywaniu służb. Zdarzenie, które wydaje się mniej pilne, może zbiec się w czasie z poważniejszym wypadkiem, przy którym pomoc będzie bardziej potrzebna.

- W powiecie działają 44 jednostki OSP, w tym 15 należących do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Jaką rolę odgrywa KSRG w zabezpieczeniu operacyjnym powiatu i jakie warunki muszą spełnić jednostki, by do tego systemu dołączyć?

- W ciągu ostatnich pięciu lat do systemu włączono trzy jednostki OSP, które musiały spełnić określone wymagania dotyczące wyposażenia, wyszkolenia i gotowości operacyjnej. Mogą być dysponowane nie tylko na terenie własnej gminy, ale również w innych częściach powiatu, a przy większych zdarzeniach także poza nim.

W porozumieniu z Państwową Strażą Pożarną doprowadziliśmy do tego, że w każdej gminie działają co najmniej dwie jednostki systemowe. Ma to znaczenie między innymi ze względu na odległość niektórych miejscowości naszego powiatu od siedziby  komendy powiatowej, a co za tym idzie - czasu dojazdu do zdarzenia. Przykładem jest OSP Maciowakrze, której położenie sprawia, że miejscowi ochotnicy mogą być na miejscu zdarzenia szybciej niż zastęp jadący z odleglejszej jednostki. Do KSRG w ostatnich latach włączono również OSP Gościęcin, co wiązało się między innymi z aktywnością tamtejszych druhów.

- Powódź z 2024 roku. Jak wpłynęła na ocenę przygotowania strażaków?

- Powódź była sprawdzianem dla całego systemu. Docierały do nas pozytywne opinie o działaniach służb. Ważne było również zaangażowanie mieszkańców, którzy pomagali w wielu miejscach. Strażacy niekiedy koordynowali pracę cywilów, dbając przy tym o ich bezpieczeństwo.

Takie doświadczenia pokazują, że trzeba przygotowywać się nie tylko do samych działań ratowniczych, ale również do organizowania pomocy i współpracy z mieszkańcami. Nie możemy jednak zakładać, że jesteśmy przygotowani na każdy możliwy scenariusz. Każda powódź przebiega inaczej, dlatego potrzebne są dalsze szkolenia i ćwiczenia.

Cała rozmowa w 32. numerze „Nowej Gazety Lokalnej”, który ukazał się 20 października. Dostępny również w formie cyfrowej 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Dnf Treść komentarza: Pierdoły Data dodania komentarza: 23.10.2026, 07:33 Źródło komentarza: Magda Gessler ostro o „Schabowym i Spółce”. Zdradziła kulisy „Kuchennych rewolucji”. Foto i WIDEO Autor komentarza: Andrzej z Dziergowic Treść komentarza: Coś jest nie tak z normami, teraz wystawiam maksymalnie 2 worki z plastikiem a przed wprowadzeniem kaucji było nawet 7 worków to znaczy że system kaucyjny działa. Opakowania szklane są wypierane przez tworzywa sztuczne a decyzja o kupnie np. piwa w butelce bezzwrotnej zapada w sklepie. To apel do mieszkańców gminy chcecie mieć małe opłaty to lejcie wodę do odpadów (najlepiej deszczówkę) to waga będzie się zgadzać. Czas zmienić normy, miarą egzystencji nie może być waga oddawanych odpadów już to przerabialiśmy na początku wprowadzenia segregacji odpadów. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 06:40 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: diana Treść komentarza: W Barze Grześ na początku jedzenie było smaczne i ceny przystępne do czasu jak przyjechała kontrol z Sanepidu i ...... Chodziłam tam jeść ale jak się pogorszyło menu to szkoda było moich pieniędzy i zdrowia .Smażenie na starym oleju itp. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 21:19 Źródło komentarza: Magda Gessler w Kędzierzynie-Koźlu! „Kuchenne rewolucje” w znanym lokalu. ZDJĘCIA Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: O jest też ksiądz Piotr Klemens, gdzie nie poszedł to zakładał chór, tak też zrobił w Kędzierzynie. To była dla mnie niezapomniana przygoda, dużo potrafił nauczyć i utrzymać ten projekt przez kilka lat. Poznaliśmy wtedy też jego poprzedni chór ze Stolarzowic, który przetrwał do dziś. A biskup Alfons jest niezniszczalny i wieczny... Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:43 Źródło komentarza: To już 20. rocznica konsekracji kościoła parafialnego na os. Piastów. ZDJĘCIA Autor komentarza: AntyNWO Treść komentarza: Spotkanie o 9 rano w środku tygodnia.....super ..widać że władza liczy na bardzo małą frekwencję. Nie można zrobić spotkania np o 14 lub 15...nie zróbmy rano, ludzie i tak nie przyjdą bo będą w pracy, a emerytów to nie obchodzi. Super ...miasto możliwości...gratuluję. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:35 Źródło komentarza: Ponad 4 km nowej trasy rowerowej. Powiat buduje połączenie Cisowej ze Sławięcicami. ZDJĘCIA Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Na wasze jęki i utyskiwania jest jedna rada.. prosta ale dla wielu z was leni śmierdzących, pierdzących na kanapie przed reklamami z tv za trudna - wstań i ugotuj sam. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:30 Źródło komentarza: Magda Gessler w Kędzierzynie-Koźlu! „Kuchenne rewolucje” w znanym lokalu. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna