poniedziałek, 28 września 2026 11:06
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama

Oddali podopiecznym całe serce

Jak wiadomo domy pomocy społecznej to placówki szczególnie narażone na atak koronawirusa. Dlatego informacje, które docierają zewsząd na temat sytuacji w DPS-ach są tak bardzo niepokojące. Na tym tle sławęcicki ośrodek prezentuje się wzorcowo, a wszystko to zasługa tamtejszego personelu, który jako pierwszy w kraju podjął bardzo trudne, ale - jak się okazuje - skuteczne działania zapobiegawcze.
Oddali podopiecznym całe serce

Autor: Foto: DPS Sławięcice

Gdy w pierwszych dniach marca koronawirus coraz bardziej zaczął rozprzestrzeniać się w naszym kraju, 10.03.2020 r. podjęta została decyzja dyrekcji DPS w Sławięcicach o całkowitym zakazie odwiedzin mieszkańców tej placówki. Zakazem objęto też pensjonariuszy, którzy od tego dnia nie mogli opuszczać murów DPS. Przeprowadzono także rozmowy z pracownikami, aby ograniczyli do minimum wyjścia z domu i kontakty z osobami postronnymi. Wszystko po to, aby nie narażać podopiecznych DPS na kontakt ze światem zewnętrznym, gdyż prawda jest taka, że tylko pracownicy placówki, albo inne osoby z zewnątrz mogły doprowadzić do zakażenia mieszkańców domu pomocy społecznej śmiertelnie niebezpiecznym wirusem.

Wreszcie 1 kwietnia grupa pracowników wyszła z inicjatywą, aby na okres dwóch tygodni zamknąć się razem z podopiecznymi i przebywać z nimi całą dobę, na dobre i na złe. Nie stanowiło dla nich większego problemu to, iż będą musieli spędzić w pracy Święta Wielkanocne, z dala od najbliższych. I tak w dniu 4 kwietnia dobrowolnie weszła pierwsza - sześcioosobowa grupa, obecnie pracę kontynuuje kolejny, tym razem siedmioosobowy zespół, a 3 maja wejdzie trzeci skład w sile sześciu osób, który pozostanie w placówce do 17 maja.

Jak się okazuje, sławęcicka placówka wdrożyła ten model funkcjonowania DPS na czas pandemii, jako pierwsza w Polsce. Mniej więcej w tym samym czasie, rotacyjny tryb wprowadził też DPS z powiecie opatowskim (woj. świętokrzyskie).

Dyrektor sławęcickiego DPS, Ewa Sawicka nie kryje satysfakcji z tego, że placówka może działać bez zakłóceń, a tryb rotacyjny zdaje egzamin: - Mamy łącznie 70 podopiecznych i ponad 40 pracowników. Znamy się tu wszyscy z imienia i nazwiska. Nie są nam też obce rodziny naszych podopiecznych. To nie jest jakiś wielki moloch, gdzie ktoś pozostaje anonimowy. Ci ludzie są dla nas jak druga rodzina. Dlatego staramy się ich wszystkich chronić najlepiej jak tylko potrafimy. Owszem, myślałam już wcześniej o takim rozwiązaniu z jakim wyszli później sami pracownicy, ale dla mnie było to trochę porywanie się z motyką na słońce. Bo jak mogłam nakazać ludziom zamknąć się w murach placówki na całe dwa tygodnie, narażając ich przy okazji na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

- Dla mnie dużym, ale i miłym zaskoczeniem było to, iż po pierwszej grupie ochotników znalazły się jeszcze kolejne dwa zespoły, które zadeklarowały chęć spędzenia następnych tygodni w DPS - mówi Violetta Nabrdalik, kierownik działu opiekuńczo-terapeutycznego DPS w Sławięcicach. - Jestem pełna podziwu i uznania dla wszystkich opiekunów. Ich zaangażowanie i profesjonalna postawa daleko wykroczyła poza ramy codziennych obowiązków. Cieszę się, że mogę pracować z takimi właśnie osobami.

Anna Gall była jedną z tych pracownic sławęcickiego DPS, która znalazła się w pierwszej grupie, jaka przez dwa tygodnie żyła w izolacji wspólnie z podopiecznymi ośrodka.

- Pierwszy raz zetknęliśmy się z taką sytuacją. Wspólnie podjęliśmy tę decyzję, dla dobra mieszkańców DPS. Postanowiliśmy przetestować ten wariant, zamknąć się na 14 dni, a nawet utworzyć trzy takie grupy rotacyjne. Myśleliśmy, że ta zachorowalność na kornawirusa zacznie maleć, tymczasem każdego dnia odnotowywane są kolejne przypadki. Największe ryzyko dla podopiecznych DPS, którzy już od 10 marca nie opuszczali placówki, stwarzają właśnie pracownicy, którzy nieświadomie mogą kogoś zarazić - mówi Anna Gall. - Dobrze, że druga grupa przeszła już testy na koronawirusa, bo dzięki temu unikamy ryzyka zarażenia kogokolwiek w placówce. Pierwsza grupa do której należałam, nie była jeszcze poddana tym badaniom, ale głównie dlatego, że nie chcieliśmy dłużej zwlekać z pewnymi działaniami. Liczył się każdy dzień....

 

Więcej przeczytacie w 17. numerze Nowej Gazety Lokalnej, który ukaże się 5 maja.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Misio Treść komentarza: A autobusy elektryczne już jeżdżą do Koźla czy dalej nie? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 10:37 Źródło komentarza: Ceny paliw w Kędzierzynie-Koźlu przekroczyły psychologiczną barierę. Taniej raczej nie będzie Autor komentarza: babka Treść komentarza: Futrują rodzice to i szczupłych mało. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 21:59 Źródło komentarza: Medale i rekordy życiowe młodych lekkoatletów MMKS-u Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Jeszcze nie ma tak niskich temperatur by ruszać z sezonem grzewczym... Jest to swoiste wyciąganie kasy od mieszkańców. Jak to działa na Starym Mieście... Pewna wspólnota postanowiła sobie zarobić kosztem ogrzewania na mieszkańcach Koźla. W sezonie grzewczym 24/25 była rządowa ulga nakazująca obniżyć koszta ogrzewania. Lecz wspólnota olała przepisy sezonie grzewczym 24/25 i zrobiła myk to znaczy obniżyła cenę za jednostkę zużycia naliczoną z punktu pomiarowego jednocześnie podwyższając dwukrotnie cenę za powierzchnie grzewczą. Oczywiście wcześniej nie informując mieszkańców. Później były duże dopłaty w setkach złotych. Pomimo coraz większej oszczędności zużycia ciepła czyli życie w zimnicy. Ukazuje iż ten sezon grzewczy jest już z dopłatami bo rypią coraz większe ceny jednostkowe za zużycie oraz za powierzchnie grzejną. Przecież kotłownia w Koźlu jest opalana gazem a ten jest coraz droższy. Ludzie przestaną płacić bo stać ich na to nie będzie. Bo jak widać nawet za zimne kaloryfery karzą sobie słono płacić oszuści. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:36 Źródło komentarza: Sezon grzewczy ruszył w Kędzierzynie-Koźlu. W części bloków kaloryfery już są ciepłe Autor komentarza: Zenobia Treść komentarza: Na czyj koszt ? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:16 Źródło komentarza: Dwa łóżka od McDonald’s dla kozielskiego szpitala. Rodzice zostaną na noc przy dzieciach Autor komentarza: Cała Prawda Treść komentarza: Kolesie którzy się wzajemnie wybierają na Nasz koszt. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:15 Źródło komentarza: Karina Kacperczyk, prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Komunalnych Związków Gmin Autor komentarza: miejscowy niepełnosprawny Treść komentarza: Przestańcie kłamać na łamach tego .... Gdzie i kto tak strasznie pomaga osobom niepełnosprawnym ? Od dłuższego czasu jako osoba niepełnosprawna nie mogę znaleźć odpowiedniej pracy. PZON też zaczyna uzdrawiać obniżając stopień niepełonosprawności pomimo wielu chorób który się nie kwalifikuje do zatrudnienia ze względu na niską dopłatę PFRON. Oczywiście MOPS też umywa ręce jakiejkolwiek pomocy. Dlatego ten artykuł to plucie w twarz takim ludziom jak ja. Rozdajecie sobie nagrody ale nie wiadomo za co a to się nazywa czystą bezczelnością. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:07 Źródło komentarza: Pierwsze miejsce dla Kędzierzyna-Koźla w konkursie „Lodołamacze 2026”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna