piątek, 24 lipca 2026 01:43
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Krwiodawstwo to misja. Krew i osocze w tych czasach też są na wagę złota

Ratownik kwalifikowanej pierwszej pomocy. Stworzył strażackiego quada dla jednego z synów. Również zasłużony krwiodawca - najcenniejszym darem dzieli się od przeszło dwóch dekad. Zauważyły to także władze Konfraterni Mazowieckiej odznaki św. Floriana Mazovia w Polsce, po raz kolejny honorując Adama Wielgana.
Krwiodawstwo to misja. Krew i osocze w tych czasach też są na wagę złota

Autor: Fot. archiwum prywatne

Mieszkaniec Gościęcina (gm. Pawłowiczki) w oddawanie krwi zaangażował się dzięki bratu Krzysztofowi. Dumą przepełniało go, że może dzielić się najcenniejszym darem, lekiem, który może uratować komuś życie.

Pewnego dnia poprosił brata, by zmobilizował go i pomógł mu zacząć przygodę z krwiodawstwem.

- Zabrał mnie zaraz po ukończeniu 18. roku życia do punktu krwiodawstwa w Blachowni. Wtedy oddałem pierwszy raz komuś swoją krew. Dowiedziałem się, że jestem krwiodawcą o grupie krwi 0 Rh+. Wtedy zrozumiałem, że trzeba pomagać tym, którzy cierpią na białaczkę lub hemofilię albo są po ciężkich wypadkach, kiedy potrzebna jest transfuzja krwi - wspominał w rozmowie z "Lokalną" z 2019 r. Adam Wielgan.

Przyrzekł sobie, że kiedyś zostanie honorowym dawcą krwi. Jakiś czas po tym, gdy został wiceprezesem Klubu Honorowych Dawców Krwi w Blachowni, któremu szefował śp. Leon Piecuch, dotarła do niego informacja, że ma reprezentować klub i jedną z trzech delegacji międzynarodowych podczas obchodów 50. rocznicy włoskiego stowarzyszenia wolontariuszy krwi Avis Ossolana. Dzięki temu miał możliwość spotkać się z Janem Pawłem II.

- Nie zapomnę tej chwili. Mogłem uścisnąć dłoń naszemu kochanemu papieżowi Polakowi podczas wręczania mu złotej monstrancji - wspominał Adam.

W czasie swojej 20-letniej przygody z krwiodawstwem uzyskał wszystkie stopnie HDK. Otrzymał też statuetkę Dar Serca za ratowanie ludzkiego życia i medal im. dr. Henryka Jordana, który Towarzystwo Przyjaciół Dzieci nadaje za szczególne zasługi dla rozwoju opieki zdrowotnej i upowszechnianie kultury fizycznej wśród dzieci i młodzieży.

Ostatnie miesiące obfitowały w kolejne wzruszające momenty. W maju ub.r. wpłynął wniosek o nadanie Adamowi Złotego Medalu w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II za działalność na rzecz Kościoła, społeczeństwa i propagowanie idei HDK w Polsce i za granicą. W sierpniu wnioskowano o nadanie mu Złotego Medalu okolicznościowego w wyrazie uznania za działalność na rzecz społeczeństwa i praw człowieka na wszystkich polach aktywności.

Jednego zaś dnia - 11 listopada 2020 r. wpłynęły wnioski o nadanie Wielganowi Złotego Krzyża w 100. rocznicę Odzyskania Niepodległości oraz Złotego Krzyża Św. Floriana za zasługi w realizacji i działalności na rzecz honorowego krwiodawstwa. Wszystkie odznaczenia przyznała Konfraternia Mazowiecka odznaki św. Floriana Mazovia w Polsce.

- Bycie krwiodawcą to dla mnie wielki zaszczyt. Wszystkie odznaczenia mają dla mnie wielką wartość. Gdy na nie patrzę, uświadamiam sobie, jak bardzo są dla mnie ważne i jak wielu osobom moja krew mogła uratować życie - mówi Adam Wielgan.

Poza dumą z faktu, że pomaga się bliźnim, z oddawania krwi płyną również wymierne korzyści. Honorowym krwiodawcom przysługują choćby zniżki na leki czy darmowe przejazdy komunikacją miejską.

Dzielenie się bezcennym jest szczególnie cenne w czasach pandemii.

- Kluczowe jest przestrzeganie zasad reżimu sanitarnego. Każdy może się zgłosić do punktu poboru krwi. Osoby, które przeszły już Covid-19 i nazywane są ozdrowieńcami, najlepiej by oddawały osocze dla przechodzących zakażenie - podkreśla Adam Wielgan. - Najbliższy punkt, w którym pobiera się osocze, znajduje się w Opolu - precyzuje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyskryminacja płciowa na koszt podatników. Czym baby są niby lepsze ? Aha w tworzeniu teatrzyku że są tak poszkodowane i biedne. A winę za ten stan rzeczy zwalają na facetów. Dlatego wolę facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: To ty sobie parchu wyobrażasz że co jesteś taki dowcipny ? To nie moja wina że ukończyłeś akademie w Kłodnicy lub Lesnicy. Jeśli masz ból d*py to kup sobie maść i ja posmaruj imbecylu. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna