Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Po przedsiębiorcach również lekarze naciskają na rząd. Poważne ograniczenia dla niezaszczepionych?

Doradzająca premierowi Rada Medyczna chce radykalnego zaostrzenia rządowego kursu wobec osób niezaszczepionych. Rada domaga się obowiązkowego szczepienia wszystkich pracowników sektora medycznego, a także nauczycieli. Do tego postuluje wprowadzenie wewnątrzkrajowej „przepustki covidowej”. Bez zaświadczenia o szczepieniu nie weszlibyśmy wówczas do kina, teatru, restauracji czy na basen. Społeczeństwo jest bardzo podzielone w tej kwestii (35% z nas jest za wprowadzeniem tak radykalnej segregacji, a 45% - przeciw).
  • Źródło: Onet, Politico, Upday News
Po przedsiębiorcach również lekarze naciskają na rząd. Poważne ograniczenia dla niezaszczepionych?

Rada Medyczna to organ pomocniczy premiera. W jej skład wchodzi przewodniczący - główny doradca premiera do spraw COVID-19 prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban oraz ponad piętnastu ekspertów medycznych. Do zadań Rady Medycznej należy przede wszystkim analiza i ocena bieżącej sytuacji w kraju, opracowywanie propozycji działań oraz opiniowanie aktów prawnych – takich jak rozporządzenia, które wprowadzają nowe zasady i ograniczenia w kraju. Dwa dni temu pisaliśmy o tym, że również Rada Przedsiębiorczości wywiera podobne naciski Biznes ponagla rząd w sprawie zintensyfikowania szczepień Polaków

Jednak na dzisiejszej (22 lipca) konferencji prasowej we Wrocławiu, minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w zakresie obowiązkowych szczepień w Polsce nie zapadła na razie żadna decyzja.

- Jeżeli myślelibyśmy o obowiązkowych szczepieniach, to zaczęlibyśmy od grup najbardziej narażonych. Mowa o grupie „0” - tłumaczył minister zdrowia, przyznając, że czwarta fala będzie się rozpędzała, a jej przyśpieszenie może nastąpić pod koniec wakacji. 

Należy przypomnieć, że do grupy „0" oficjalnie należą pracownicy służby zdrowia (szpitali, poradni, aptek), w tym pozamedyczni, ale pracujący w szpitalu, pracownicy hurtowni lekowych, sanepidu, DPS. Do grupy „0" zalicza się także personel niemedyczny pracujący w wymienionych podmiotach, czyli administracyjny i pomocniczy - bez względu na formę zatrudnienia (również wolontariusze i stażyści).

Zainteresowanie szczepieniami przeciwko COVID-19 spada w naszym kraju tak lawinowo, że rząd musi sprzedawać zmagazynowane preparaty, nim te się zmarnują. Chodzi o partie aż 4 mln dawek na COVID-19, które Polska sprzeda na Wschód i na Bałkany. Nasz kraj na razie nie odsprzedaje swoich szczepionek firmy J&J.

Eksperci wchodzący w skład Rady Medycznej tłumaczą, że zaostrzenie rządowego kursu wobec osób niezaszczepionych to jedyny sposób, by pomniejszyć rozmiary czwartej fali pandemii, skoro Polacy nie chcą się już szczepić. Jednak ponad 45% badanych uważa, że kina, teatry, restauracje czy centra handlowe powinny być otwarte dla wszystkich. Z kolei 35% twierdzi, że dostęp do tych miejsc powinien być ograniczony tak jak we Francji, czyli tylko dla osób po iniekcji.

Masowe protesty we Francji

O dziwo francuski rząd, który w zeszłym tygodniu wprowadził jedne z najsurowszych w Europie obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa, został zmuszony do wycofania się z niektórych środków w następstwie sprzeciwu branż i protestów ulicznych. Nie usunięto jednak obowiązku okazania karty potwierdzającej szczepienie, by wejść do centrum handlowego czy restauracji, pisze Clea Caulcutt z POLITICO.

Ale zaledwie tydzień po ogłoszeniu, program jest już pod poważną presją. Ponad 100 tys. ludzi, z których wielu wymachiwało plakatami antyszczepionkowymi, wyszło w niedzielę na ulice, by protestować przeciwko karcie, co wywołało obawy, że stanie się ona symbolem niezadowolenia z Macrona.

Rząd poczynił kilka ustępstw, w tym obniżył grzywny za nieprzestrzeganie przepisów, odsunął terminy i zmienił zasady dotyczące centrów handlowych. Ale stoją przed nim kolejne przeszkody, gdyż projekt ustawy wprowadzającej nowe rozwiązania trafił we wtorek do parlamentu. Grupa senatorów już zapowiedziała, że skieruje ustawę do Rady Konstytucyjnej Francji.

Wprowadzając nowe zasady prezydent Francji Emmanuel Macron chciał skłonić obywateli do szczepień, bo postanowiono, że osoby bez dowodu szczepienia lub odporności nie miałyby, począwszy od sierpnia, wstępu do wielu publicznych miejsc.

Co się dzieje w Izraelu?

Tymczasem świat z niepokojem obserwuje sytuację w Izraelu, który uznawany jest za modelowy przykład sprawnego, szybkiego zaszczepienia większości obywateli.

Izraelczycy zaszczepili się najszybciej na świecie (w tej chwili liczba w pełni zaszczepionych mieszkańców tego kraju sięga około 65 proc.), ale od kilku tygodni wzrasta liczba infekcji koronawirusem, co tłumaczone jest rozprzestrzenianiem się wariantu Delta. Izrael potwierdza, że połowa zarażonych wariantem Delta koronawirusa to osoby zaszczepione.

W związku z tym w nocy z wtorku na środę (20/21 lipca) rząd ponownie wprowadził obostrzenia dotyczące m.in. udziału w imprezach w pomieszczeniach zamkniętych.

Portal The Times of Israel podał, że na imprezy urządzane w takich pomieszczeniach dla więcej niż 100 ludzi wstęp mają tylko osoby posiadające tzw. zieloną przepustkę w specjalnej aplikacji na smartfonie, czyli zaszczepieni przeciwko Covid-19, ozdrowieńcy oraz osoby z negatywnym wynikiem testu PCR na obecność koronawirusa, który wykonano w ciągu ostatnich 72 godzin.

Można również okazać negatywny wynik tzw. szybkiego testu zrobionego w ciągu ostatnich 24 godzin. Obowiązkowe będzie również zasłanianie nosa i ust.

Uczestnicy imprez bez zielonej przepustki mogą zostać ukarani grzywną w wysokości 1000 szekli (303 USD), z kolei właściciele lokali, którzy nie sprawdzą, czy goście mają odpowiednie uprawnienia ryzykują karę finansową w wysokości nawet 10 tys. szekli.

Ponadto różnego rodzaju biznesy, w tym sklepy, nie mogą wpuszczać do środka osób, które nie noszą masek. Naruszający te przepisy zapłacą 1000 szekli.

W Izraelu, gdzie w maju i czerwcu zdjęto niemal wszystkie ograniczenia związane z epidemią, odnotowano w ostatnich tygodniach gwałtowny wzrost liczby zakażeń. Ma to związek z osobami, które po przybyciu do kraju nie poddały się kwarantannie i w efekcie przyczyniły się do rozprzestrzenienia bardziej zakaźnych wariantów koronawirusa, w tym Delta.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama