Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zaorał drogę dzielącą dwa pola. Mieszkańcy mają problem z przejazdem

Mieszkańcy Polskiej Cerekwi od kilku lat borykają się z problemem "zanikającej" drogi dojazdowej, łączącej Drogę Krajową nr 45 z ulicą Konarskiego (droga gminna). Jeden z rolników zaorał drogę dzielącą dwa dzierżawione przez niego pola, łącząc je w jedno duże i na całości sieje przez cały rok to buraki, to rzepak, to pszenica.
Zaorał drogę dzielącą dwa pola. Mieszkańcy mają problem z przejazdem

Chodzi o drogę transportu rolnego nr 423, którą poza ciągnikami rolnymi przejeżdżali niegdyś także mieszkańcy na skróty z jednego końca miejscowości na drugi.

- Największy problem jest, jak rosną buraki. Wtedy nie da się przejechać samochodem osobowym, bo można urwać miskę olejową. A jak popada deszcz, to jest takie błoto, że ani rowerem nie można przejechać, ani przejść pieszo. Czasami drogę wyjeździ jakiś ciągnik, ale tylko na koła, a po środku nadal coś rośnie i jest problem - opowiada jeden z mieszkańców Polskiej Cerekwi.

Podczas naszej wizyty po polach jeździł ogromny ciągnik, a jego kierowca widząc nas zjechał z pola i przejechał przez miejsce, w którym powinna być droga. Pokazując tym samym, że przecież przejazd jest możliwy. Jest. Ale tylko dla ciągników.

- Kiedyś biegałam tą drogą, a teraz się nie da. U nas nie ma za bardzo miejsca do biegania i muszę jeździć poza Polską Cerekiew, żeby iść na spacer. Trochę to przykre - opowiada mieszkanka.

Mieszkańcy narzekają od lat, ale do urzędu gminy zgłosił problem tylko jeden mieszkaniec. Wójt nic nie robił do tej pory, ponieważ nic nie wiedział.

- W naszej gminie jest więcej takich punktów, gdzie właściciel bądź najemca pola wiedząc, że żaden inny rolnik tam nie dojeżdża, to sobie zaorali już x lat temu. I do dziś sobie użytkują. Teraz pojawił się problem, ponieważ mieszkańcy więcej spacerują, jeżdżą na rowerach i bardziej im to przeszkadza. My, jako urząd często nie wiemy o takich sytuacjach, ponieważ dzieją się poza zabudowaniami. Oczywiście będziemy interweniować i dążyć do tego, aby rolnik odtworzył tę drogę i zaprzestał jej użytkowania. Zapewne jest mu wygodniej, bo nie musi dźwigać pługa w czasie prac, ale jeżeli mieszkańcom to przeszkadza, to faktycznie trzeba będzie zareagować - powiedział Piotr Kanzy, wójt gminy Polska Cerekiew.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i po sprawie 29.08.2021 15:55
Polska Cerekiew została zaorana.

Mieszkaniec 26.08.2021 19:34
Przede wszystkim ta droga nie jest jego własnością i nie ma PRAWA jej użytkować, bez względu na jego wygodę. Bezczelność i pragliwość co poniektórych rolników w zagarnianiu nieswojej ziemi przechodzi ludzkie pojęcie.. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy przejeżdżam po czyimś polu bo np. szybciej gdzieś dojadę... Za przywłaszczanie sobie cudzego mienia powinien ponieść karę. Bo za jego przykładem idą inni , drogi polne , zagajniki znikają a osoby odpowiedzialne za to wspólne mienie, chociaż również są mieszkańcami gminy udają, że nie wiedzą... przykre...

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama