Reklama
czwartek, 29 października 2026 09:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W półfinale zagrał z brązowym paraolimpijczykiem z Tokio. Brąz wciąż go cieszy, lecz chce więcej

Indywidualne Mistrzostwa Polski Niepełnosprawnych, jakie w dniach 17-19 września rozegrano w Gorzowie Wielkopolskim, miło wspominał będzie nasz tenisista stołowy 29-letni Adrian Kochoń. W sekcji seniorów trenuje i gra w klubie LZS ISMe Zakrzów. W Lubuskiem rywalizował w barwach STS Gmina Strzelce Opolskie, gdyż tylko ten klub w naszym województwie prowadzi sekcję osób niepełnosprawnych.
W półfinale zagrał z brązowym paraolimpijczykiem z Tokio. Brąz wciąż go cieszy, lecz chce więcej
Adrian Kochoń w meczu z Janem Kazienką

Autor: Fot. Anna Wójciak

W zawodach startowało około 150 zawodników z całej Polski. W klasie startowej Adriana Kochonia, najbardziej licznej, konkurowało 20 graczy.

Mając wysoki ranking, nasz tenisista dostał "jedynkę" w liczącej czterech zawodników grupie D.

Pierwszy mecz zakrzowianin grał w sobotę o 8:30. Przyznaje, że chyba nigdy tak wcześnie nie rozpoczynał równie poważnych zawodów. Mecz z Marcinem Federowiczem z IKS AWF Warszawa uważa za bardzo słaby. Bo choć wygrał 3:0 (do 9, 5 i 5), to - jak sam przyznaje - o stylu, w jakim to zrobił, chciałby zapomnieć. Wynik był lepszy niż gra. Ratował naszego zawodnika głównie serwis, z którym przeciwnik w ogóle nie dawał sobie rady.

Z kolegą z WZSN START Wrocław Janem Kazienką skrzyżował Kochoń rakietkę w drugim meczu. I tu poszło po jego myśli. Wynik 3:0 (do 5, 2 i 6) i styl, w jakim wygrał to starcie, poza satysfakcją, dawały nadzieję na podium.

- Przeciwnik "łykał" każdy serwis, jaki mu dałem. Moja gra była też dobra po jego serwisie. Ciężko się było wstrzelić w stół, ale ogólnie z tego meczu jestem zadowolony - podkreśla Adrian.

W trzecim meczu Adrian Kochoń zagrał z debiutantem na mistrzostwach Polski - Michałem Struzikiem z województwa małopolskiego. I tu ponownie zwycięstwo 3:0 (do 5, 4 i 3). Mecz bez historii - można określić potyczkę. W ćwierćfinale przyszło się zmierzyć naszemu tenisiście z Markiem Dubińskim z WZSN START Wrocław. Przy remisie 2:2 piątego seta udało się wygrać 11:7. Półfinał. Tam czekał już na zakrzowianina brązowy medalista z paraolimpiady w Tokio - Maksym Chudzicki z KS Bronowianka Kraków.

Wcześniej nasz zawodnik grał już z Maksymem co najmniej osiem razy. Ani razu jednak nie udało mu się zwyciężyć. Najbliżej pokonania trudnego rywala był podczas organizowanych pod koniec listopada 2020 r. III Grand Prix w Krakowie. Wówczas przegrał z tegorocznym paraolimpijczykiem 3:2, choć prowadził już 2:0.

Cały artykuł w 33. nr. Nowej Gazety Lokalnej, który ukaże się 28 września

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: M Treść komentarza: Spod Dino do wejścia do lasu, przejście zajmuje 20 min, a co dopiero do tego droga spod Dino na Młynarską, czy przejście lasku. Przy naprawdę ekspresowym tempie w te 38 minut zaszedłby z Młynarskiej na miejsce zbrodni, ale nie zdarzyłby dokonać zbrodni i jeszcze wrócić spowrotem, to jest po prostu nie wykonalne. Sędzia który będzie osądzać powinien przejść tą trasę, najkrótszą wskazana przez ciebie drogą, w te i spowrotem i miałby już wszystko jasne, pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.10.2026, 00:15 Źródło komentarza: Kiedy Jakub L. miał dokonać zabójstwa? Chronologia zdarzeń rodzi pytania Autor komentarza: edek znawca kredek Treść komentarza: Ale fajnie i nie chcący pani Prezydent dostała zaproszenie na kolacje otwarcia ,to trzeba mieć farta aby przechodzić obok i załapać się teraz tylko zagrać w lotto Data dodania komentarza: 28.10.2026, 22:28 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Kiedy remont odcinka drogi do Azot? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:03 Źródło komentarza: Ta droga przejdzie metamorfozę. Najpierw ścieżka rowerowa, potem nowa nawierzchnia Autor komentarza: tws Treść komentarza: Chcesz tego to nie wybieraj komunistów Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:40 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Monika Treść komentarza: chinskie bary ikebaby jej nie potrzebuja. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:36 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Doprowadź do obniżenia cen energii elektrycznej itp. a będzie taniej. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 14:40 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama