Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 14:08
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Z szacunkiem do munduru i sztandaru

Młodzi adepci pożarnictwa lubią musztrę, dorośli druhowie mniej. - Z musztrą, jaką znamy z zawodów sportowo-pożarniczych, poczty sztandarowe związane są o tyle, że poczet też musi wykonywać pewne zwroty, zachowywać w marszu równy krok. I tu jest ten punkt styku - wyjaśnia druh Janusz Szulka. Jeden z instruktorów podczas przeprowadzonych w drugą niedzielę grudnia w Centrum Kultury w Polskiej Cerekwi warsztatów pn. "Poczty sztandarowe OSP" opowiedział nam, dlaczego, jeśli już nie jak "pod linijkę", to przynajmniej równo muszą iść druhowie w poczcie sztandarowym.
Z szacunkiem do munduru i sztandaru
Wszyscy uczestnicy warsztatów

Autor: Foto: OSP Polska Cerekiew

Musztra na zawodach. Tu sprawdzana jest umiejętność marszu w kolumnie czy pododdziale, wykonywania zwrotów czy wydawania komend. Zachowanie się pocztów sztandarowych to inny element musztry.

Właśnie pocztów sztandarowych dotyczyły warsztaty zorganizowane przez zarząd Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kędzierzynie-Koźlu. Szkolili: kpt. Grzegorz Kłos z PSP Kędzierzyn-Koźle, zastępca komendanta gminnego ZOSP RP w Reńskiej Wsi - dh Marcin Mrozek i sędzia zawodów strażackich - dh Janusz Szulka z OSP Polska Cerekiew.

Na szkoleniu przeważała młodzież. To cieszy organizatorów, wszak młodzi są przyszłością jednostek. Uczestników warsztatów było 12. Miało być 15, lecz jedna jednostka nie dotarła. Szkolili się reprezentanci jednostek OSP w: Brzeźcach (gm. Bierawa), Grudyni Wielkiej (gm. Pawłowiczki) i Polskiej Cerekwi.

Chętnych było dwa razy więcej, kilku jednostkom jednak musiano odmówić. Powód był jeden. W przekonaniu Janusza Szulki podczas tego typu szkoleń w części praktycznej każdą osobą trzeba się indywidualnie zająć.

- Gdyby uczestników było zbyt wielu, tak naprawdę nikogo niczego byśmy nie nauczyli. Jeżeli miałoby to być coś, co się odbębni, a nie rzeczywiste szkolenie, to nie warto tego robić - zaznacza rozmówca. Nie wyklucza kolejnych warsztatów. Jeżeli tylko będą chętni.

Około czterogodzinne zajęcia obejmowały cztery panele. Po rozdzieleniu druhów na dwie grupy każda szkoliła się w teorii i praktyce.

Ręce w kieszeniach?

W pierwszej części teoretycznej przypomniano ogólne zasady zachowania się w poczcie sztandarowym i kwestie związane z umundurowaniem pocztów. Janusz Szulka zaprezentował galerię zdjęć, na własny użytek nazwaną "galerią osobliwości". Ukazuje ona, na przykładzie druhów - w większości z naszego powiatu - błędy popełniane przez poczty sztandarowe (na zdjęciach zamazano twarze osób i wszelkie identyfikatory, np. napisy na sztandarach). Galeria zdjęć posłuży podczas kolejnych warsztatów.

Umundurowanie pocztów sztandarowych - najczęstsze błędy: brak obowiązkowego umundurowania galowego czy nakryć głowy, bluzka zamiast koszuli z krawatem. Jest tego więcej. Źle zapięte sznury, nieprawidłowo założone szarfy, pomieszanie elementów umundurowania OSP i PSP.

- Inne błędy to choćby zła postawa przy sztandarze. Wielu druhów tego nie potrafi. Nie można się na sztandarze opierać. Musi być podtrzymywany prawą ręką i być oparty na ziemi przy stopie prawej nogi - podkreśla dh Szulka.

Dodaje, że poczet sztandarowy musi być trzyosobowy; inna opcja nie istnieje, a zdarzały się poczty jednoosobowe.

Na jednym ze zdjęć osoba z pocztu sztandarowego korzysta z telefonu komórkowego. To niedopuszczalne.

- Już nawet nie uchybienie, a prawdziwa mina. Wydawało mi się to tak oczywiste, że tego nie trzeba mówić. Okazuje się, że się myliłem - przyznaje rozmówca.

Jakie są generalne zasady obowiązujące poczty sztandarowe? Z pewnością zachowanie postawy zasadniczej przy sztandarze. Nie wolno stać ze rękoma złożonymi ani założonymi z tyłu, nie daj Boże w kieszeniach.

- Z tym ostatnim, na szczęście, się nie spotkałem. Ale nie wykluczam, że takie coś też może się zdarzyć - realnie patrzy Janusz Szulka.

Postawa zasadnicza obowiązuje również w kościele. Nie klęka się, nie żegna, co bardzo częste wśród członków pocztów sztandarowych.

- Szacunek można okazywać na różne sposoby. Zachowanie postawy zasadniczej, stanie na baczność, zasalutowanie sztandarem w odpowiednim momencie - w ten sposób też okazuje się szacunek. Tak jak cywil uklęknie przed ołtarzem, osoba umundurowana stanie na baczność i skłoni głowę - podkreśla rozmówca.

Podczas drugiej części obejmującej teorię była mowa o zachowaniu się pocztów w czasie uroczystości religijnych. Dowódca i asystujący muszą wiedzieć, w jaki sposób się zachować, gdzie ustawić się ze sztandarem, w którym momencie nim salutować. Krótko omówiono też sytuacje szczególne, takie, które występują raz na kilka lat, jak np. odznaczenie czy pożegnanie sztandaru albo ślubowanie na sztandar. Sytuacje takie zdarzają się na tyle rzadko, że poświęcono im niewiele czasu. Jak argumentuje rozmówca, druhowie wchodzący w skład pocztu i tak przed uroczystością muszą sięgnąć po ceremoniał i przypomnieć sobie wszystkie reguły.

W międzyczasie w innej sali przeprowadzano ćwiczenia praktyczne. Kpt. Kłos i druh Mrozek prezentowali, jak prawidłowo powinno się stać przy sztandarze, w jaki sposób należy go chwytać, jak przenieść z postawy „do nogi” do postawy „na ramię” itp.

- Ćwiczono też zmiany szyku, np. z rozwiniętego w marszowy. Są to absolutne podstawy - wyjaśnia Janusz Szulka. - Nie uczyliśmy wyższej musztry, a najbardziej niezbędnych rzeczy - akcentuje.

To nie była pestka

Skoro tylko podstawy, to musiało pójść uczestnikom jak z płatka. Rozmówca twardo oponuje. Ukazano, jak wiele wciąż jest zaległości, szczególnie w zachowaniu się podczas uroczystości religijnych.

(...) 

Cały artykuł w 44. nr. Nowej Gazety Lokalnej, który ukazał się 14 grudnia. Wydanie dostępne również w wersji elektronicznej - TU


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama