Barierki oddzielające chodnik od jezdni pod wiaduktem kolejowym na pograniczu ul. Kozielskiej i al. Jana Pawła II kojarzyły się dotychczas głównie z wandalami.
Po nas nie będzie niczego - z takiego założenia wychodzą chyba nasi miejscy wandale, sądząc po ich styczniowych wyczynach. Nic nie jest przed nimi bezpieczne, a przeszkadza im prawie wszystko.