Dziś Towarzystwo Sportowe Chemik Kędzierzyn-Koźle jest częścią sportowego krajobrazu miasta, ale dwie dekady temu jego przyszłość pozostawała jedynie marzeniem grupy kibiców i społeczników. Wiosną oraz latem 2006 roku Grzegorz Łabaj na łamach „Nowej Gazety Lokalnej” opisywał pierwsze kroki osób, które postanowiły nie czekać na decyzje innych i samodzielnie odbudować klub pod legendarną nazwą. To świadectwo czasu, emocji, ambicji i wiary w to, że ukochany klub znów będzie istniał.
Poniżej publikujemy archiwalne artykuły:
Chemik wraca do życia
Są młodzi, ambitni, kochają piłkę nożna i klubowe barwy. Mają dość niekończącej się dyskusji etatowych działaczy o wskrzeszeniu futbolu w Kędzierzynie-Koźlu. Postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i reaktywować piłkarską drużynę pod nazwą Chemika.
Z roku na rok futbol w Kędzierzynie-Koźlu ma się gorzej. Z wyjątkiem jednego sezonu MEC-u Sławięcice w III lidze w minionej dekadzie kibice piki nożnej skazani byli oglądanie rozgrywek powiatowych. W zależności od tego, jaka była kondycja poszczególnych klubów w mieście, różne były pomysły budowania silnej drużyny. Upadła idea połączenia Odry, Blachowianki, KS-u, Cisowej i KTS-u w jeden klub. Dziś Odry już nie ma, a najlepsze seniorskie zespoły z miasta grają w A klasie. W klubach pozostali pasjonaci, a po boiskach biegają zawodnicy czerpiący większe korzyści z przyjemności samej gry niż premii za wygrane mecze.
Czy taka sytuacja kiedykolwiek się zmieni? Takie nadzieje i plany ma grupa młodych ludzi, którzy postanowili reaktywować piłkarską drużynę Chemika.
- Jesteśmy kibicami Chemika i mimo, że drużyny nie ma nadal jesteśmy wierni jej barwom - powiedział nam Adam Sadłowski. - Mieliśmy dość tych pustych dyskusji o futbolu w naszym mieście i postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce.
W piątek doszło do spotkania założycielskiego stowarzyszenia sportowego, które będzie działało pod nazwą MKS Chemik Kędzierzyn-Koźle. Ukonstytuował się zarząd, a funkcje prezesa będzie pełnił Adam Sadłowski.
- W najbliższym czasie będziemy chcieli załatwić wszystkie formalności związane z rejestracją klubu, tak żeby w czerwcu zdążyć zgłosić seniorską drużynę Chemika do gry w C klasie - twierdzi prezes klubu.
Nowy klub na razie utrzymuje się ze składek członkowskich, które opłaca kilkadziesiąt osób. Wszyscy jednak wierzą, że gdy piłkarze Chemika wybiegną na boisko pojawią się kibice i wiele osób, które będzie chciało wesprzeć klub.
- Nazwa zobowiązuje. Chemik to liczne sukcesy i wielka tradycja. Wiemy, że na początku będzie trudno. Wielu pewnie będzie pukało się w głowę lub rzucało nam kłody pod nogi, ale wierzymy, że o Chemiku kiedyś znowu będzie głośno - twierdzą członkowie klubu.
Debiutanci wierzą w awans
Jedenastu piłkarzy pojawiło się na pierwszym treningu drużyny Towarzystwa Sportowego Chemik, która we wrześniu przystąpi do rozgrywek C klasy.
Nazwa Chemik jest bardzo dobrze znana kibicom, nie tylko piłki nożnej, w Kędzierzynie-Koźlu. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w wielosekcyjnym klubie MZKS Chemik trenowali między innymi siatkarze, lekkoatleci, zapaśnicy, hokeiści, tenisiści i judocy. Byli też piłkarze, którzy grali nawet w II lidze.
Od kilku lat nie istnieje klub piłkarski w Kędzierzynie. Choć nie ma drużyny Chemika, to pozostali kibice, którzy teraz postanowili założyć nowe towarzystwo sportowe. Zespół w nowym sezonie ma zadebiutować w c klasie.
- Jesteśmy w trakcie rejestracji i myślę, że niedługo uzyskamy statut prawny - powiedział nam Adam Sadłowski, prezes TS Chemik Kędzierzyn-Koźle. - Teraz kompletujemy skład, który będzie grał w naszym pierwszym sezonie ligowym.
Drużyna ma być złożona z młodych zawodników, których mają wesprzeć oldboje Chemika. Ta mieszkanka młodości i rutyny ma dać awans do B klasy. Na pierwszym treningu stawiło się 11 młodych graczy, którzy rozegrali sparing z oldbojami.
- Na razie trenujemy na bocznym boisku w Kłodnicy, ale mecze będziemy chcieli rozgrywać na stadionie w Blachowni – dodał prezes Chemika.




Napisz komentarz
Komentarze