Sensacja w PlusLidze! MKS Będzin pokonał ZAKSĘ!

  • 18.01.2020, 19:51
  • Ł
Sensacja w PlusLidze! MKS Będzin pokonał ZAKSĘ!
Sensacja w siatkarskiej PlusLidze. Mistrz Polski i dotychczasowy lider z Kędzierzyna-Koźla przegrał wyjazdowy mecz z przedostatnim w tabeli MKS-em Będzin 1:3 (17:25, 23:25, 30:28, 19:25). MVP spotkania wybrany został Grzegorz Pająk. To pierwsza porażka za trzy punkty Grupy Azoty ZAKSA w tym sezonie.

Lider PlusLigi był zdecydowanym faworytem pojedynku, choć w jego składzie wciąż brakuje Łukasza Kaczmarka, a w Sosnowcu mecz spoza parkietu obserwował też Aleksander Śliwka, który ma drobne problemy z barkiem. Gospodarze nie przestraszyli się faworyzowanego rywala i w pierwszej partii prezentowali się znakomicie. Mocny serwis sprawiał problemy naszym przyjmującym, a w ataku wysoką skuteczność prezentowali David Sossenheimer i Rafał Faryna. Po wyrównanym początku będzinianie wykorzystali kilka kontr i odskoczyli od stanu 6:7 do 10:7. MKS powiększył swoją przewagę (14:9, 17:11). Roszady w składzie i przerwy wzięte przez Nicolę Grbicia na niewiele się zdały i miejscowi odnieśli zaskakująco wysokie zwycięstwo.

W drugiej partii wydawało się, że mistrzowie Polski odzyskali swój rytm, bo szybko objęli prowadzenie, które po dwóch punktowych zagrywkach Arpada Barotiego wynosiło już 7:2. ZAKSA utrzymała pięciopunktową przewagę do stanu 16:11 i wtedy kędzierzynianie z niewyjaśnionych przyczyn stanęli. MKS odrobił straty, a duża w tym zasługa Grzegorza Pająka, który dobrze kierował grą kolegów i dołożył trudne serwisy. Miejscowi odskoczyli na trzy punkty (21:18). Nasza drużyna jeszcze wyrównała na 23:23, ale wtedy Rafał Sobański obił blok, a za moment Arpad Baroti huknął w aut i zapachniało sensacją.

Po wznowieniu gry ekipa z Kędzierzyna-Koźla znów rozpoczęła z animuszem (5:2), ale podopieczni Jakuba Bednaruka przetrzymali ten napór i po chwili wrócili do swojej dobrej gry. Będzin szybko odzyskał prowadzenie (13:12), które po chwili urosło do czterech oczek (19:15). ZAKSA nie rezygnowała i dzięki serwisom Kamila Semeniuka wyrównała (19:19). W końcówce rozgorzała fantastyczna walka. MKS miał nawet piłkę meczową, ale to rywale zwyciężyli na przewagi.

Czwarta odsłona nie układała się po myśli naszych siatkarzy, którzy mieli problemy z przyjęciem, a przede wszystkim ze skutecznością w ataku. ZAKSA miała fatalne przestoje. Prowadziła 8:7, ale sześć kolejnych akcji padło łupem będzinian. Po asie serwisowym Rafała Sobańskiego było 15:9, a gdy Piotr Łukasik uderzył w aut to już 18:10. Takiej przewagi zespół MKS-u nie mógł już zmarnować i zasłużenie wygrał mecz.

MKS: Grzegorz Pająk, Rafał Sobański, Rafał Faryna, Dawid Gunia, Artur Ratajczak, David Sossenheimer, Michał Potera (libero) oraz Jan Fornal, Konrad Buczek, Michał Superlak

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Kamil Semeniuk, Simone Parodi, Krzysztof Rejno, Arpad Baroti, Paweł Zatorski (libero) oraz Piotr Łukasik, David Smith, Dawid Grygiel, Przemysław Stępień, Sebastian Warda

Ł

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Kibic
Kibic 18.01.2020, 19:57
maskara, bez Śliwki i Kaczmarka, nic nie grali :-(

Pozostałe