Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA

  • 16.02.2020, 17:15
  • Ł
Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA
PGE Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSA 3:2 (25:21, 25:17, 25:27, 21:25, 15:10) w pojedynku na szczycie siatkarskiej PlusLigi. MVP meczu wybrany został środkowy Skry Jakub Kochanowski. Po tym rozstrzygnięciu kędzierzynianie tracą punkt do Vervy Warszawa i mają dwa oczka przewagi nad ekipą z Bełchatowa.

Pojedynek na szczycie PlusLigi lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po błędzie Arpada Barotiego objęli prowadzenie 4:2. Skra utrzymywała niewielką przewagę (7:5, 12:10), a ZAKSA nie potrafiła przełamać rywala. Przy stanie 16:14 Jakub Kochanowski zablokował Arpada Barotiego i trzypunktowego prowadzenie bełchatowianie już nie oddali do decydujących akcji. Setbola dał im atak bardzo skutecznego Milada Ebadipoura, a zwycięski punkt zdobył Dusan Petković blokując Kamila Semeniuka.

Siatkarze z Bełchatowa jeszcze bardziej rozkręcili się po przerwie. Szybko odskoczyli na 7:2, głównie po błędach rywali. ZAKSA miała problemy ze skończeniem swoich akcji i trener Nikola Grbić musiał wziąć czas i dokonać zmian. Miejscowi nadal mieli sporą przewagę, ale przy stanie 14:9 przegrali trzy akcje z rzędu. Przez chwilę wydawało się, że kędzierzynianie mogą dogonić rywala. Jednak przy stanie 19:17 Dusan Petković skończył ważną akcję, a za moment serbski atakujący stanął w polu zagrywki i kompletnie rozbił przeciwników, kończąc partię dwoma asami serwisowymi.

Trzecią odsłonę Skra znów rozpoczęła z impetem (3:0, 8:4) i szkoleniowiec gości dokonał kolejnych roszad w składzie. Na pozycję atakującego przesunięty został Aleksander Śliwka, a na przyjęciu pojawili się Piotr Łukasik i Simone Parodi. ZAKSA zaczęła odrabiać straty, a po zablokowaniu Milana Katića wyszła na pierwsze prowadzenie w meczu 13:12. Nasz zespół grał lepiej i odskoczył na trzy oczka (20:17), ale Skra walczyła i wyrównała (21:21). W zaciętej końcówce górą byli goście. Przy stanie 25:25 kiwnął skutecznie Dawid Smith, a za moment Milad Ebadipour zaatakował w aut.

Kolejny set już pod dyktando mistrzów Polski, którzy od stanu 9:9 zaczęli odskakiwać bełchatowianom. Nasi gracze nie popełniali błędów, dobrze zagrywali i byli skuteczni na siatce. Po dwóch krótkich Łukasza Wiśniewskiego i błędzie Milada Ebadipoura prowadzili już 19:14. Jeszcze as serwisowy Mariusza Wlazłego dał nadzieję gospodarzom (21:23), ale ważną akcję wygrał Simone Parodi, a punktowa zagrywka Kamila Semeniuka doprowadziła do tie-breaku.

W decydującej odsłonie minimalnie lepsi byli siatkarze z Bełchatowa i to oni wygrali całe spotkanie, dopisując do swojego konta dwa punkty. Jeden dla drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Warto też odnotować powrót do gry Łukasza Kaczmarka, który pojawiał się na pojedyncze akcje w bloku.

Skra: Grzegorz Łomacz, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milad Ebadipour, Milan Katić, Dusan Petković, Kacper Piechocki (libero) oraz Mariusz Wlazły, Kamil Droszyński, Piotr Orczyk

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith, Łukasz Wiśniewski, Arpad Baroti, Paweł Zatorski (libero) oraz Piotr Łukasik, Krzysztof Rejno, Simone Parodi, Filip Grygiel, Łukasz Kaczmarek

Ł

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe