Patogen i gryzoń dały się we znaki. Co jeszcze w gminie Pawłowiczki piszczy?

  • 18.09.2020, 15:39
  • W
Patogen i gryzoń dały się we znaki. Co jeszcze w gminie Pawłowiczki piszczy? Foto: pexels W tym roku na Opolszczyźnie występowała znaczna plaga myszy. Gryzonie spędzały sezon z powiek również wielu rolników z gminy Pawłowiczki
Wielu obszarów życia społecznego dotknął koronawirus. Mimo to polskim samorządom udało się przywrócić w miarę stabilną działalność. Negatywne skutki wirusa nie ominęły gminy Pawłowiczki.

Nowy rok szkolny rozpoczął się zgodnie z planem. Symboliczna była pomoc państwa, jeśli chodzi o zaopatrzenie na start nauczycieli placówek w maseczki i płyn do dezynfekcji. Tych pierwszych rozdysponowano 2500 sztuk, płynu do dezynfekcji -115 pojemników 5-litrowych.

Nie we wszystkich szkołach ruszyły I klasy. Naboru nie ogłoszono m.in. w placówce w Jakubowicach i Ostrożnicy.

W połowie września, kiedy odnotowano już pierwsze przypadki COVID-19 w szkołach w Kędzierzynie-Koźlu, nie było na szczęście sygnałów, by patogenem zaraził się któryś z uczniów placówek w gminie Pawłowiczki.

Epidemia nie zdołała spowolnić inwestycji. Wśród zadań, które udało się wprowadzić do budżetu, znajduje się budowa stacji uzdatniania wody w Grodzisku. Sfinalizowano procedury związane z jej stworzeniem. Firma, która w przetargu znalazła się na drugim miejscu pod względem wartości zamówienia, złożyła odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Do rozprawy jednak nie doszło, gdyż dzień przed wskazanym terminem firma wycofała swoje odwołanie. Wyłoniona w przetargu firma wykona zadanie za 1,391 mln zł. Ruszyły prace związane z projektami i uzyskaniem pozwoleń. Prace fizyczne rozpoczną się wiosną 2021 r. i powinny się zakończyć w połowie tamtego roku. Dzięki instalacji w Grodzisku polepszą się parametry techniczne wody.

Drugi etap kanalizowania Urbanowic przebiega zgodnie z harmonogramem. Przetarg na III etap zadania jest w trakcie rozstrzygania. Wśród wielu oferentów najtaniej wyceniła się firma z Krapkowic - zadeklarowała, że wykona usługę na 203 tys. zł. Warto wspomnieć, że to ten sam wykonawca, który pracował przy I etapie kanalizowania Urbanowic. Poza przyłączeniem do sieci posesji, których właściciele dotąd nie mieli takiej możliwości, w przyłącza wzbogaci się przyczółek Urbanowic - Wygoda.

W samorządzie przygotowują się do kanalizowania Mierzęcina i Karchowa. To przyszłoroczne zadanie.

- Jeśli chodzi o plany, jakie mieliśmy w związku z kanalizowaniem gminy, to jesteśmy kilka lat do przodu - mówi wójt gminy Pawłowiczki Jerzy Treffon. - Prace związane z kanalizowaniem Mierzęcina i Karchowa nie będą się wiązały z utrudnieniami w ruchu pojazdów. W Mierzęcinie większa część instalacji będzie ciśnieniowa, więc drogi nie zostaną rozkopane. Na drodze powiatowej w ogóle nie będziemy prowadzić robót - deklaruje.

Rozstrzygnięto przetarg na przebudowę drogi gminnej  między Ostrożnicą a Chróstami. Czterokrotnie składano wniosek o dofinansowanie zadania. Udało się uzyskać wsparcie w wysokości nieco ponad 1 mln zł. Do przetargu przystąpiło 12 firm. Najniższa oferta, firmy z Głubczyc, opiewa na 575 tys. zł. Prace potrwają do końca października br.

Oddano do użytku nową remizę OSP w Ostrożnicy. Oficjalne otwarcie w maju nie doszło do skutku z powodu koronawirusa.

Niższe wpływy do budżetu były nieuniknione. Pomimo obniżenia dochodów samorządu z CIT czy PIT, samorządowi udało się doprowadzić do realizacji zaplanowanych zadań przy zachowaniu środków własnych. Za wcześnie jednak, by mówić, jak mocno COVID-19 uszczuplił gminną kasę. Ostrożne szacunki mówią, że dochód gminy z podatków będzie niższy o ok. 20-30 proc.

Urząd Gminy w Pawłowiczkach funkcjonuje bez zmian. Nadal działa przy zachowaniu środków ostrożności. Petenci pojedynczo podchodzą do stanowisk obsługi, po wcześniejszej dezynfekcji rąk, obowiązkowo nosząc maseczkę bądź przyłbicę.

Tegoroczne żniwa przebiegły w miarę normalnie. Jak podkreśla Jerzy Treffon, duży wpływ na wysokość plonów miały myszy.

- Pan wojewoda wysłał po trzech miesiącach rolnikom wytyczne, jak walczyć ze szkodnikiem. A tu potrzebne były konkretne środki - mówi wójt Treffon. Jego urząd wraz z Izbą Rolniczą w Opolu wnioskował o wprowadzenie w gminie Pawłowiczki stanu klęski żywiołowej.

Wówczas rolnicy gospodarujący uprawami zielonymi, w których gryzonie mają dogodne warunki do rozmnażania się, mogliby zostać zwolnieni z danin na rzecz państwa.

- Odpowiedzi nie było. My też nie możemy zwalniać z podatku, bo nie objęłoby to nawet 30 proc. gospodarstw - argumentuje włodarz. - Zbiory średnie. Gdzieniegdzie plony niższe nawet o 70 proc. - precyzuje.

W

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe