Reklama
środa, 4 listopada 2026 20:52
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Uczestnicy ZŁOMBOLU 2024 już w Polsce! ZDJĘCIA i FILMY

To była pasjonująca wyprawa. ZŁOMBOL 2024 z udziałem „niezatapialnych” klasyków, przerodził się w niezapomnianą na całe życie przygodę. Przypomnijmy, liczne załogi z całej Polski wyruszyły 29 czerwca spod Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Rodzimą załogę poloneza KK 11, tworzyli Adam Byczkowski i Mateusz Kulik.
Źródło: Klasyczne.KK
Uczestnicy ZŁOMBOLU 2024 już w Polsce! ZDJĘCIA i FILMY

Źródło: Klasyczne.KK

Zgodnie z planem uczestnicy wyprawy mieli przed sobą do pokonania bagatela 6000 km w 14 dni, jednak ostatecznie przejechali prawie 8000 km! Wyruszyli w kierunku urokliwej Norwegii przez Niemcy, Danię i Szwecję, a po osiągnięciu mety obrali kierunek na Finlandię. Do Polski wrócili przez Estonię, Łotwę i Litwę. 

Ostatnie dni były bardzo aktywne i pełne przygód o czym na bieżąco w mediach społecznościowych informował facebookowy profil Klasyczne.KK.

Mamy to! Mamy deal’a! Właśnie podpisaliśmy kontrakt z Tatą Muminka. Mała Mi i Panna Migotka zapraszały nas do Turku na dyskotekę....

...lecimy na prom do Helsinek. Dziś święto KK11, miesięcznica! 11 lipca! Jedziemy świętować we wschodniej Europie. Estonia!

Meldujemy się na promie. Za nami 6306 km, a przed nami kilka mil morskiej żeglugi. Płyniemy do Estonii!

..... W końcu w namiotach! Śpimy na dziko w Estonii, bo delikatnych przygodach po zejściu na ląd. Jesteśmy ok. 50 km na południe od Tallina. Za nami 6430 km. Jest 3:50. Czas spać komarów chmary niczym niegdyś eskadry B25 Liberatorów nad Miastem Możliwości prowadzą operację powietrzną na grubą skalę. Do namiotów!

Dlaczego u nas tak nie może być? Ale miejscówka! Top… i za frei! Estonia! 

Późno zjeżdżamy z promu, a kampingów w okolicy mało. Kierujemy się zatem na wyznaczone do spania miejsca w lesie. Dojeżdżamy na pierwszą miejscówkę szutrami, a tam, jak się okazuję, Jukki urzęduje już. 

Estończyk z Finlandii zaprasza na piwko, atmosfera nawet ciekawa, gdy wtem z lasu wypada dwóch dobrze wstawionych zawodników. Ledwie na nogach stoją, a nam potrzeba odpoczynku. Mimo zaproszenia do wspólnego stołu ruszamy w dalsze poszukiwania miejsca do spania.

Krążymy po północnej Estonii i w końcu koło 3:30 trafiamy na mega miejscówkę, a na miejscu rowerzyści. Stoją dwa namioty… to się zdziwią z rana jak wstaną, a tu Żuk, Gaz, Lada i Polonez. Niespodzianka!

No i ta miejscówka magiczna. Jest wszystko co potrzeba. Wiata do spania, wiata do biesiadowania, latryna, nawet drzewo porąbane jest. Na wyposażeniu też piła, patelnia i inne przydatne rzeczy. 

Świetne miejsce! 

Estonia.... takie podejście się chwali. A my ciśniemy daliy!

Mieliśmy jechać na południe już… ale wróciliśmy jeszcze na północ do Järva-Jaani Vanatehnika varjupaik ja muuseumide keskus.

 Ale zbiór ciekawych sprzętów. Są i nasze polskie! 

Lecimy przez Estonię a tu wtem… Łada! Mają tu tego sporo. Niestety ta to nie VFTS, a replika i to całkiem spoko.

Głowy Lenina znad pianina. Jak partia każe - realizujemy! Wysiłkiem i pracą przyczyniamy się do rozwoju i racjonalnego postępu w trasie. Za, czy przeciw? 

Za nami 6759 km bocznymi. Łotwa przywitała nasz szutrami i nimi na pełnej lecimy dalej. Do kampingu jeszcze 150 km. Rajd Łotwy.

Tymczasem meta wyjazdu już bardzo blisko. Meldujemy się na Litwie. Za nami 7000 km na kołach bez 11 km.  KK11 nadaje! Z kampingu na Łotwie gdzie odbywały się Mistrzostwa Świata w łowieniu karpia szutrami wpadamy w Litwę.Skąd Litwini wracają? W Helsinkach na promie wracali z północnej Finlandii i piękną polszczyzną operowali. Lecimy dalej. 

 

Tymczasem my już kierujemy się do Ojczyzny. Szkoda, bo powoli kończy się przygoda. Dziś też trochę pozwiedzaliśmy. Litwa szutrami przeleciana. Zawitaliśmy do Wilna, a także wpadliśmy na pyszne kibiny, takie tradycyjny pierożki z mięsem, które udało nam się zjeść w miejscowości Niemenczyn, gdzie 56% mieszkańców to Polacy. Wpadamy do restauracji. Okazuje się, że niestety dziś nieczynne, zarezerwowana na czyjąś 60-tkę. Pani przeprasza nas po litewsku, że kuchnia nie pracuje, ale nikt z nas nie rozumie. Pytamy czy po angielsku rozmawia, ale niestety nie… za to okazuje się, że włada piękna polszczyzną. Przeprasza nas za nieczynną kuchnię, ale po chwili wraca i proponuje nam właśnie kibiny. Pyszne! Miło tak poza granicami w języku ojczystym się porozumieć. W końcu kiedyś była tu Polska. Choć to nie ten sam szok, jak gdy podczas albańskiej wyprawy spotkaliśmy Szweda, który po Polsku biegle gadał. Szkoda, że brakło nam czasu, aby odwiedzić rejon solecznicki, mimo że prawie po drodze. Tam 79% ludności to nasi, Polacy. Mogłoby być ciekawie odwiedzić ich na powrocie z Norwegii. Trzeba tu będzie jeszcze wrócić. W te wakacje?

Fajnie na tej Litwie nawet. Tymczasem my już podchodzimy pod granicę. Za nami 7238 kilometrów a przed nami jeszcze cała Polska!  A w planach było zrobić 6000 km…

Polska! Nasza!  Meldujemy się w kraju! Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Oczywiście do Polski wróciliśmy szutrem, a jak! Niestety tu nasze drogi się rozchodzą. Ekipa jeszcze ciśnie do Kętrzyna, a my do Kędzierzyna. Tam też są bunkry. A za nami 7329 km bocznymi dookoła Bałtyku! Dobry wieczór Polsko! Podziękowania dla całego kolektywu za kozacką wyprawę! 

Meta meta meta! Czy warto było jechać do Norwegii na Atlantic Road? Zobaczcie sami! Poniżej kolejny odcinek serialu paradokumentalnego „Rajza” prosto ze ZŁOMBOL-owej trasy.

Tymczasem my już w drodze na właściwą metę wyprawy, która powoli dobiega końca… choć jeszcze zostało jakieś 611 km przez Polskę bocznymi. Lecimy! Wyjazd zbliża się ku końcowi, jakkolwiek w rękawie mamy jeszcze kilka odcinków serialu… W tym odcinku ostatni rzut oka na Norwegię, a jeszcze przed nami do pokazania Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa oraz Litwa, a przede wszystkim przygody, które nas spotkały. Piękna rzecz! Sama radość, ale to co dobre szybko się kończy.... 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: krysia Treść komentarza: I bardzo dobrze. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 17:01 Źródło komentarza: Co zjemy w „Trzech Kotletach” po rewolucji Magdy Gessler? Te dania mają zrobić furorę w mieście! Autor komentarza: Karol Treść komentarza: to w koncu te jaja beda badac od chlopa czy psa? Data dodania komentarza: 4.11.2026, 10:03 Źródło komentarza: Movember 2026 z SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu. Bezpłatne badania i konsultacje urologiczne Autor komentarza: Mec Treść komentarza: Biorąc pod uwagę lata powojenne, bo przed wojną była w Koźlu przy obecnej ulicy Łukasiewicza. Po wojnie była też kręgielnia na os. Leśnym na Pogorzelcu. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 05:43 Źródło komentarza: Pierwsza na Opolszczyźnie torowa kręgielnia powstała w Kędzierzynie Autor komentarza: Sisi Treść komentarza: Właściciele na kolację zaprosili, kogo chcieli zaprosić. Co w tym dziwnego, że Nowosielską zaprosili? Normalna sprawa. Jeśli ktoś oglądał program Kuchenne rewolucje w tv, to wie, że burmistrza, prezydenta, jakiegoś sportowca, strażaka, itd zapraszali. Oni też przecież są mieszkańcami danego miasta. Nooo, ale w Kędzierzynie zawsze znajdzie się te kilka osób, które zawsze na Nowosielską lubi ponarzekać. Na szczęście takich osób jest tylko mała garstka. Nasze miasto jest zadbane i piękne (w porównaniu do innych), więc Nowosielska super tym miastem zarządza. Właścicielom TRZECH KOTLETÓW życzę powodzenia. Lokal (na zdjęciach) wygląda uroczo i przytulnie. Odwiedzę kiedyś osobiście i skosztuję kotleta. Już nie mogę się doczekać 😋. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 02:57 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Luii Treść komentarza: Jeśli jeździsz autobusami, to pewnie już wiesz, że jeśli masz w portfelu np karnet 10-ciu biletów i wsiadając w Koźlu do autobusu skasujesz jeden z tych biletów, to on przecież ważny jest 1 godzinę. Oznacza to, że nawet z przesiadką w Kędzierzynie przy dworcu, na tym samym bilecie zajedziesz na cmentarz. Przestań więc narzekać, że "to kosztuje". Tak, kosztuje. Dokładnie 4 zł to kosztuje. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 02:36 Źródło komentarza: Nowe tablice na przystankach MZK w Kędzierzynie-Koźlu pokażą dokładny czas przyjazdu autobusu Autor komentarza: Felek Treść komentarza: stękaczu, boltem masz bezpośrednio, albo karawanem. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:56 Źródło komentarza: Nowe tablice na przystankach MZK w Kędzierzynie-Koźlu pokażą dokładny czas przyjazdu autobusu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama