niedziela, 6 września 2026 16:10
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Dramat mieszkańców kamienicy. Odcięli im ogrzewanie

- Jeżeli centralnego nie włączą, musimy się wyprowadzić. Nie będzie wyjścia. W domu jest lodownia. To jest nie do wytrzymania - nie kryje rozżalenia Krystyna Walężyk, która w kamienicy przy ul. Wróblewskiego 17 w Sławięcicach mieszka od 40 lat. Jej 15-letni wnuk leży w łóżku z gorączką. Nie poszedł do szkoły. - Póki grzeje się farelką, da się funkcjonować. Jak się wyłączy, od razu zimno - opowiada kobieta.
Dramat mieszkańców kamienicy. Odcięli im ogrzewanie
Od lewej: Irena Siedlecka, Elżbieta Kubina i Danuta Garbolino

Od 6 listopada blisko 40 osób mieszkających w kamienicy przy ul. Wróblewskiego 17 w Sławięcicach zostało pozbawionych gazu, a co za tym idzie - ogrzewania w swoich mieszkaniach. Spółka, która zarządza nieruchomością, ma spore zaległości wobec Tauronu, ale też Miejskich Wodociągów i Kanalizacji.

- Tauron odciął nam gaz, bo właściciel budynku nie zapłacił rachunków, mimo że wziął od nas pieniądze. Tu jest szóstka małych dzieci, w tym jedno półroczne. Są też dwie osoby, które mają ponad 80 lat - alarmuje Korneliusz Wojczyk, mieszkaniec i opiekun nieruchomości.

W połowie roku Tauron, również z powodu nieopłacanych rachunków, wyłączył w kamienicy prąd, który zasilał klatki schodowe i garaże oraz kotłownię z piecem ogrzewającym budynek.

- Nie były to duże kwoty, więc z prywatnych pieniędzy je opłaciłem i w dalszym ciągu reguluję te opłaty, ale na zapłacenie rachunków za gaz mnie nie stać - przyznaje Korneliusz Wojczyk.

 

19 listopada odwiedziliśmy kamienicę przy ul. Wróblewskiego 17. Na drzwiach jednego z wejść wisi kartka z komunikatem o spotkaniu informacyjnym, które wyznaczono na 21 listopada. Zaprosili na nie radny miejski Tomasz Scheller, przewodnicząca Rady Osiedla Sławięcice Hanna Duk i prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Sławięcic Gerard Kurzaj. Ma dotyczyć wyjaśnienia sytuacji związanej z brakiem ogrzewania w mieszkaniach. Zainteresowani dowiedzą się też o podjętych działaniach w tej sprawie. A problem jest ogromy i z dnia na dzień jest gorzej.

 

W jednym z lokali żyje Elżbieta Kubina z synem Sebastianem.

- Mieszkamy tu od 32 lat. Dziś farelkami się grzejemy. Jak chce się włączyć pralkę, farelkę trzeba wyłączyć. Tylko jedno urządzenie może być włączone na raz - mówi pani Elżbieta. - Inaczej instalacja nie wytrzymuje - precyzuje jej syn.

- Nad nami mieszkają państwo z półrocznym dzieckiem. A naprzeciwko pani, która ma dwójkę dzieci. Ale ona prawdopodobnie jest u mamy. Bo niektórzy ratują się tym, że pomieszkują u rodziny - zdradza lokatorka mieszkania z numerem "1". Wyjawia, że podobno na dniach jeden z senatorów ma przyjechać do kamienicy.

- Tyle lat tu mieszkamy i był porządek - opowiada Irena Siedlecka, która w kamienicy przy Wróblewskiego mieszka od 1966 r., ale w tym roku ma się to zakończyć.

- Wyprowadzam się na Pogorzelec. W tym tygodniu już mnie nie ma. To nie ma sensu - zastrzega starsza pani. W przeprowadzce pomaga jej rodzina.

- Oni chyba na to czekają, żebyśmy się stąd wynieśli - zastanawia się Elżbieta Kubina.

 

Sygnały o sporych zaległościach w opłacaniu rachunków pojawiły się już we wrześniu, a w budynku wywieszono informację, że w ostatni dzień miesiąca nastąpi zamknięcie dostawy wody. Ostatecznie miejskie wodociągi nie zdecydowały się na tak rygorystyczne rozwiązanie, a krakowska spółka Plit Expres, która jest właścicielem nieruchomości, podpisała porozumienie, na mocy którego miała spłacić zadłużenie.

Tak się jednak nie stało. Mimo wielu obietnic właściciel budynku nie uregulował całej zaległości, a jedynie jej część. 7 listopada zobowiązał się, że do 15 listopada zapłaci całe zobowiązania, ale ponownie nie dotrzymał słowa.

 

- Wiem, że to są zaległości na ponad 20 tys. zł. Mogę powiedzieć, że żaden z tych długów nie jest mój, to jest cały czas zaszłość po byłym właścicielu nieruchomości. Do końca przyszłego tygodnia będzie to na pewno uregulowane. Czekam na płatności z bardzo dużego kontraktu - tłumaczył w rozmowie z nami Piotr Gunia, prezes Plit Expres Sp. z o.o.

18 i 19 listopada próbowaliśmy ponownie skontaktować się z prezesem spółki, ale nie odebrał telefonu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Margo Treść komentarza: W sumie łatwo znalesc kozla ofiarnego , chlopak od młodych lat mial zaburzenia ale niebyl szkodliwy, i łatwo bylo mu wmówić wszystko , poprostu ze strachu i nacisku przyznał sie do winy gdyż jegoo psychika niepracuje tak jak powinna . No i co to za badania przedmiotów i krwi ze niedaly rady stwierdzić 100% tylko prawdo dodobnie jak krew powinna byc wyjść odrazu czy to z przedmiotu czy to z plecaka dlamnie śledztwo to jakaś masakra tylko całkiem mozna zniszczyć choremu dziecku zycie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 13:59 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Wszystkie zakazy, ograniczające swobody obywatelskie innym użytkownikom po za kąpieliskiem strzeżonym. Nie mające żadnego uzasadnienia w prawie wodnym. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:46 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Ogier Treść komentarza: Jeszcze brakuje mi tu Brajana, który pierwszy raz w życiu zobaczył sosnę w lesie. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:34 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna