W sprawie pojawiają się jednak nowe okoliczności wymagające wyjaśnienia. Matka Jakuba przekonuje, że jej syn jest niewinny i twierdzi, że dysponuje nagraniem monitoringu, które ma być na to dowodem. Są też pytania dotyczące dwojga młodych ludzi, którzy publicznie opowiadali, że pomogli wskazać podejrzanego policji i wcześniej go nie znali. Jak ustaliliśmy, są prawdopodobnie rodziną Jakuba L. Co więcej, policja do tej pory nie potwierdziła, aby opisane przez nich zgłoszenie na numer 112 doprowadziło do zatrzymania 19-latka.
Przypomnijmy, do zabójstwa 49-letniej Diany R. doszło 28 sierpnia w Kędzierzynie-Koźlu. Jej ciało znaleziono w lesie. 1-go września, policjanci zatrzymali 19-letniego Jakuba L. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Opolu mężczyzna odpowiadał wyglądem osobie zarejestrowanej około godz. 17.30 przez kamerę znajdującą się niedaleko miejsca zbrodni. Podczas kontroli plecaka Jakuba L. policjanci znaleźli młotek ciesielski oraz nóż typu survivalowego. Wnętrze plecaka nosiło zabrudzenia, które mogły pochodzić od krwi. Policja informowała wówczas ostrożnie, że zatrzymany może mieć związek z zabójstwem.
Jakub przyznał się do zabójstwa
Najistotniejszym elementem materiału obciążającego 19-latka pozostają jego własne wyjaśnienia. Według prokuratury Jakub L. już po zatrzymaniu, w samochodzie policyjnym, powiedział funkcjonariuszom, że zamordował kobietę 28 sierpnia. Miał również sam poinformować o wcześniejszym ataku młotkiem na przypadkowego mężczyznę w Opolu.
Następnie podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Opolu, przyznał się do obu zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokuratura zarzuciła mu zabójstwo Diany R. ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowanie zabójstwa mężczyzny w Opolu.
Badania zabezpieczonych przedmiotów nie dały jednak początkowo jednoznacznej odpowiedzi. Jak informowały 3 września media, powołując się na rzecznika Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisława Bara, wyniki ekspertyz materiału biologicznego zabezpieczonego na młotku, nożu i w plecaku były „niejednoznaczne”. Prokuratura zapowiadała pogłębione badania. 3 września Sąd Rejonowy w Opolu przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec Jakuba L. tymczasowe aresztowanie.
W komunikacie opublikowanym następnego dnia Prokuratura Okręgowa w Opolu podkreśliła, że sąd zgodził się z argumentacją, iż zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na „wysokie prawdopodobieństwo”, że Jakub L. odpowiada za zabójstwo kobiety oraz wcześniejszą napaść w Opolu. Sąd uznał również, że istnieje obawa jego ucieczki lub ukrywania się, zwłaszcza ze względu na grożącą mu surową karę, a także że areszt ma zapobiec możliwości popełnienia kolejnego podobnego czynu.
Matka twierdzi, że syn jest niewinny
Tymczasem 5 września w mediach pojawiły się wypowiedzi matki Jakuba L., która zdecydowanie przekonuje, że jej syn nie zamordował Diany. Kobieta twierdzi, że posiada nagranie monitoringu mające świadczyć o niewinności 19-latka. Z jej relacji ma wynikać, że zapis pozwala ustalić, gdzie znajdował się jej syn w czasie, gdy miało dojść do zabójstwa.
Jeżeli takie nagranie rzeczywiście istnieje, kluczowe znaczenie będzie miało ustalenie, jakie dokładnie godziny obejmuje, czy można na nim bezspornie rozpoznać Jakuba L. oraz czy czas widoczny na nagraniu można zestawić z ustalonym przez śledczych czasem śmierci Diany R.
W tej sprawie skierowaliśmy pytania do Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Chcemy wiedzieć między innymi, czy prokuratura została poinformowana o wskazywanym przez matkę nagraniu, czy zostało ono zabezpieczone oraz czy śledczy już je przeanalizowali. Zapytaliśmy również, czy zapis potwierdza lub podważa dotychczasowe ustalenia dotyczące miejsca pobytu Jakuba L. w czasie zbrodni. Czekamy na odpowiedzi prokuratury.
Dwoje młodych ludzi miało pomóc policji
2 września na kanale YouTube „Dziki Zachód” ukazał się wywiad z młodym rodzeństwem – Dorianem i Olimpią. Opowiedzieli oni o spotkaniu z młodym mężczyzną w rejonie wałów w Koźlu Porcie. Według ich relacji około godz. 11.30 zauważyli chłopaka idącego od strony Koźla z dużą torbą sportową. Miał wejść na wał, otworzyć torbę i wyrzucić coś w stronę krzaków.
Zapytani przez prowadzącego kanał, czy wcześniej widzieli tego mężczyznę, odpowiedzieli, że widzą go po raz pierwszy w życiu.
Udostępniany w sieci film zaczął być szeroko komentowany. Internauci zwrócili uwagę, że rodzeństwo i Jakub jednak się znają. Dopytywani później o tę kwestię przez prowadzącego kanał „Dziki Zachód”, mieli przyznać, że podejrzany o zabójstwo mężczyzna jest ich kuzynem.
W wywiadzie rodzeństwo twierdzi również, że po zdarzeniu skontaktowało się z numerem alarmowym 112 i wskazało policjantom miejsce, w którym Jakub miał wyrzucić coś w krzaki. Pojawiły się sugestie, że to właśnie zgłoszenie rodzeństwa mogło odegrać istotną rolę w późniejszym zatrzymaniu Jakuba L.
Zapytaliśmy Komendę Wojewódzką Policji w Opolu, czy informacje przekazane przez tych dwoje mieszkańców bezpośrednio doprowadziły policjantów do miejsca, w którym znajdował się później zatrzymany 19-latek, czy odegrały kluczową rolę w jego zatrzymaniu oraz czy policja może potwierdzić telefon wykonany na numer alarmowy 112. Na ten moment policja nie potwierdziła przedstawionej wersji wydarzeń.
– W okresie od dnia 29.08.2026 r. do dnia 01.09.2026 r. – do momentu zatrzymania 19-latka przez policjantów – nie wpłynęło zgłoszenie z numeru alarmowego 112, które przekazane zostało do Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu, o wskazanej treści – poinformowała nas asp. Ewelina Karpińska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
KWP nie potwierdziła również, aby zgłoszenie młodych ludzi doprowadziło bezpośrednio do zatrzymania Jakuba L.
Jak informuje policja, funkcjonariusze zauważyli mężczyznę idącego skrajem lasu. Jego wygląd odpowiadał rysopisowi ustalonemu przez śledczych, dlatego postanowili podjąć interwencję.
Następnie sprawdzili zawartość jego plecaka i znaleźli w nim nóż oraz młotek. Wnętrze plecaka nosiło zabrudzenia, które mogły pochodzić od krwi. Wtedy zapadła decyzja o zatrzymaniu.
Taką wersję wydarzeń policja przedstawiała również w swoim oficjalnym komunikacie, wskazując, że zatrzymanie było efektem szeroko zakrojonych działań operacyjnych, śledczych i analitycznych prowadzonych przez opolskich i kędzierzyńsko-kozielskich funkcjonariuszy.
Jednocześnie KWP podkreśla, że wszystkie informacje przekazywane przez mieszkańców były sprawdzane i traktowane priorytetowo.
– Mundurowi reagowali natychmiast po otrzymaniu takich zgłoszeń – przekazała asp. Ewelina Karpińska.



Napisz komentarz
Komentarze