W jego plecaku policjanci znaleźli nóż i młotek. To właśnie młotek od początku był brany pod uwagę jako jedno z możliwych narzędzi zbrodni. Na razie zatrzymany ma status osoby podejrzewanej – zarzuty nie zostały mu jeszcze przedstawione.
O szczegółach śledztwa poinformowali w środę, 2 września, podczas konferencji prasowej w Opolu prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, oraz asp. Ewelina Karpińska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Jak podkreślali, ostatnie godziny przyniosły prawdopodobnie przełom w prowadzonym postępowaniu.
Od chwili otrzymania zgłoszenia o zabójstwie policjanci mieli pracować nad sprawą bez przerwy. Prowadzono działania operacyjne, śledcze i analityczne, zabezpieczano ślady oraz nagrania z monitoringów. Kluczowe okazały się m.in. zapisy z kamer miejskich, dworca kolejowego, prywatnych posesji, a także materiały przekazywane przez kierowców, którzy odpowiedzieli na apel policji. Na podstawie analizy nagrań funkcjonariusze wytypowali mężczyznę, który w czasie odpowiadającym momentowi zbrodni oddalał się z rejonu, gdzie do niej doszło.
Pojechali sprawdzić zgłoszenie mieszkańców
Do zatrzymania doszło we wtorek po południu. Co istotne, policjanci nie pojechali w okolice miejsca zabójstwa bezpośrednio po informację dotyczącą podejrzewanego. Mieszkańcy zgłosili znajdujący się w pobliżu przedmiot, który ich zdaniem mógł mieć znaczenie dla śledztwa. Jak później ustalono, sam przedmiot nie miał związku ze zbrodnią.
Kiedy funkcjonariusze sprawdzali to zgłoszenie, na skraju lasu zauważyli młodego mężczyznę. Jego wygląd odpowiadał rysopisowi stworzonemu na podstawie przeanalizowanych wcześniej nagrań monitoringu. Policjanci postanowili go wylegitymować.
- Podczas tej interwencji mundurowi na skraju lasu zauważyli mężczyznę, który rysopisem przypominał tego wytypowanego podczas analizy monitoringu - relacjonowała asp. Ewelina Karpińska.
19-latek został zatrzymany. Podczas kontroli osobistej i przeszukania jego plecaka policjanci znaleźli nóż oraz młotek. Według informacji przekazanych podczas konferencji młotek odpowiada rodzajowi narzędzia, które od początku śledztwa typowano jako jedno z możliwych narzędzi zbrodni.
Śledczy podkreślają jednak, że samo znalezienie tych przedmiotów nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności 19-latka.
Czekają na wyniki badań młotka i plecaka
Zatrzymany jest obecnie osobą podejrzewaną. Prokuratura nie wydała jeszcze postanowienia o przedstawieniu mu zarzutów. Decyzja ma zależeć przede wszystkim od wyników ekspertyz zleconych w trybie pilnym.
Badane są ślady biologiczne i genetyczne zabezpieczone na przedmiocie typowanym jako możliwe narzędzie zbrodni oraz na plecaku zatrzymanego. Jak poinformował prokurator Stanisław Bar, wewnątrz plecaka ujawniono również ślady, które mogą być śladami krwi.
Według informacji przekazanych podczas briefingu pierwsze wyniki badań młotka i plecaka miały być znane około godz. 13.00. Równocześnie prowadzona była sekcja zwłok 49-letniej kobiety. Uczestniczył w niej prokurator prowadzący postępowanie, aby na bieżąco zapoznawać się ze spostrzeżeniami biegłego.
Śledztwo zostało przejęte do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Opolu i jest nadzorowane przez prokuratora z I Wydziału Śledczego.
Zatrzymany sam pojawił się w pobliżu miejsca zbrodni
Podczas konferencji padło również pytanie o to, dlaczego 19-latek znajdował się w rejonie, w którym doszło do zabójstwa. Prokurator przekazał, że mężczyzna znalazł się tam z własnej inicjatywy. Nic nie wskazuje również na to, żeby po zabójstwie się ukrywał. Śledczy na obecnym etapie nie ujawnili jednak, dlaczego ponownie pojawił się w pobliżu miejsca zbrodni.
Policja zaznacza, że kluczowa dla jego wytypowania była przede wszystkim analiza bardzo dużej ilości materiału z kamer. Na nagraniach miał zostać zauważony mężczyzna oddalający się z rejonu zbrodni w czasie odpowiadającym momentowi jej popełnienia. Kiedy funkcjonariusze zobaczyli 19-latka podczas późniejszej interwencji, jego wygląd odpowiadał ustalonemu wcześniej wizerunkowi.
Mógł mieć związek z jeszcze jednym brutalnym zdarzeniem
Jednym z najważniejszych nowych wątków ujawnionych przez prokuraturę jest możliwość powiązania zatrzymanego z innym zdarzeniem. Prokurator Stanisław Bar poinformował, że istnieją podstawy do sprawdzania, czy 19-latek może mieć związek z jeszcze jednym przestępstwem. Chodzi o stosunkowo niedawne zdarzenie z terenu województwa opolskiego o podobnym charakterze i przebiegu. W tym przypadku pokrzywdzony przeżył, jednak – według informacji przekazanych na konferencji – jego stan pozostaje ciężki.
Śledczy nie podali miejsca ani dokładnej daty tego zdarzenia. Nie ujawnili też, kim jest pokrzywdzony. Zaznaczono jedynie, że prowadzone są obecnie czynności dowodowe, które mają wykazać, czy rzeczywiście istnieje związek pomiędzy obydwoma sprawami.
Jeżeli te przypuszczenia się potwierdzą, niewykluczone jest przedstawienie 19-latkowi zarzutów dotyczących także drugiego zdarzenia.
Policja wyklucza związek z atakiem na 12-latkę
Jednocześnie przedstawiciele policji i prokuratury jednoznacznie odnieśli się do pojawiających się wcześniej podejrzeń dotyczących ataku na 12-letnią dziewczynkę w Kędzierzynie-Koźlu.
Śledczy na obecnym etapie wykluczają udział zatrzymanego 19-latka w tym zdarzeniu.
- Nic nie wskazuje na to, aby ten mężczyzna był wiązany z tą interwencją dotyczącą zaatakowania dwunastolatki - przekazano podczas konferencji.
Oznacza to, że wspomniane przez prokuraturę drugie zdarzenie, z którym może być powiązany zatrzymany, dotyczy innej sprawy.
Diana prawdopodobnie była przypadkową ofiarą
Śledczy byli również pytani o to, czy 49-letnia kobieta znała zatrzymanego. Na tym etapie prokuratura nie chce ujawniać takich informacji. Jednocześnie prokurator przyznał, że obecnie rozważana jest hipoteza, iż kobieta mogła być przypadkową ofiarą.
- Na razie możemy mówić tylko o hipotezach. Wydaje się, że była przypadkową ofiarą - powiedział prokurator Stanisław Bar.
Ma to zostać zweryfikowane m.in. podczas czynności z udziałem zatrzymanego.
Nie jest także znany motyw ewentualnego działania 19-latka. Prokuratura podkreśla, że na tym etapie byłoby za wcześnie, aby formułować w tej sprawie jednoznaczne wnioski. Podczas samego zatrzymania mężczyzna miał składać funkcjonariuszom pewne oświadczenia. Prokuratura nie ujawnia jednak ich treści.
Śledczy chcą procesowo zabezpieczyć relacje policjantów uczestniczących w zatrzymaniu, ponieważ słowa wypowiadane wówczas przez 19-latka mogą mieć istotne znaczenie dla dalszej oceny jego ewentualnej odpowiedzialności. Funkcjonariusze mają zostać przesłuchani przez prokuratora.
Formalne wyjaśnienia mężczyzna będzie mógł składać dopiero po ewentualnym przedstawieniu mu zarzutów. Do chwili konferencji takie postanowienie nie zostało jeszcze wydane.
Prokuratura zapowiada również, że w przypadku przedstawienia zarzutu zabójstwa standardowo zostaną powołani biegli psychiatrzy, którzy ocenią poczytalność podejrzanego – a więc to, czy w chwili czynu był zdolny rozpoznać jego znaczenie i pokierować swoim postępowaniem. Sprawdzane będzie również, czy wcześniej leczył się psychiatrycznie.
Najbliższe godziny mają być kluczowe dla dalszego biegu postępowania. To wyniki badań zabezpieczonych przedmiotów i śladów biologicznych zdecydują, czy prokuratura uzna zgromadzony materiał za wystarczający do przedstawienia 19-latkowi zarzutu zabójstwa.



Napisz komentarz
Komentarze