We wtorek policja zatrzymała mężczyznę, który może mieć związek z zabójstwem w Kędzierzynie-Koźlu. Do zatrzymania doszło, po tym, jak funkcjonariusze pojechali zweryfikować informację przekazaną przez mieszkańców.
Przypomnijmy przy mężczyźnie znaleziono między innymi nóż i młotek. Przedmiotem ekspertyz było ujawnienie śladów biologicznych na typowanym narzędziu zbrodni oraz plecaku.
- Wciąż trwa czynność przesłuchania Jakuba L. Prokurator przedstawił mu dwa zarzuty. Pierwszy to zarzut zbrodni zabójstwa Diany R. poprzez zadanie jej 5 ciosów młotkiem w głowę oraz ciosu nożem w brzuch, jak również usiłowania zabójstwa Jana K. co miało miejsce z 4 na 5 lipca br. w Opolu. Jakuba L. zaatakował tam Jana K., powodując u niego ciężki uszczerbek na zdrowiu i usiłując pozbawić go życia. Na tę chwilę podejrzany składa wyjaśnienia odnośnie pierwszego z zarzucanych mu czynów - przekazał prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Prokuratura zapowiada badanie jego poczytalności przez biegłych psychiatrów. Jak przekazał prok. Stanisław Bar, w relacji 19-latka pojawia się zarówno wątek wcześniejszego leczenia psychiatrycznego, jak i używania środków psychoaktywnych.
Podczas drugiej konferencji prasowej po zatrzymaniu 19-letniego mieszkańca Kędzierzyna-Koźla prokuratura przekazała nowe informacje dotyczące śledztwa.
– Postawa podejrzanego i treści padające w jego wyjaśnieniach wskazują, że konieczne będzie badanie Jakuba L. przez dwóch lekarzy psychiatrów celem oceny jego poczytalności – powiedział prok. Stanisław Bar.
To biegli będą musieli ocenić, w jakim stanie psychicznym znajdował się 19-latek w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów oraz czy miał wówczas zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.
Poniżej filmik z momentu doprowadzenia 19-latka do KPP w Kędzierzynie-Koźlu
Mówił o leczeniu psychiatrycznym
Wątek zdrowia psychicznego podejrzanego pojawiał się już wcześniej w informacjach docierających do naszej redakcji od mieszkańców Kędzierzyna-Koźla. Według tych relacji 19-latek miał wcześniej leczyć się psychiatrycznie.
Podczas konferencji prokuratura po raz pierwszy potwierdziła, że sam podejrzany mówi o takim leczeniu w swoich wyjaśnieniach. Prok. Stanisław Bar, pytany, czy nietypowa treść wypowiedzi 19-latka może mieć związek z jego stanem psychicznym lub zażywaniem narkotyków bądź innych substancji, odpowiedział, że w relacji podejrzanego pojawiają się oba te wątki.
– Zarówno jedna, jak i druga kategoria informacji pojawia się w treści jego relacji. Wskazuje na fakt leczenia się psychiatrycznego, jak również na fakt używania środków psychoaktywnych – przekazał rzecznik prokuratury.
Na obecnym etapie nie oznacza to jednak, że podejrzany był niepoczytalny w chwili popełnienia czynu. Takiej oceny może dokonać dopiero zespół biegłych psychiatrów. W związku z informacjami dotyczącymi wcześniejszego leczenia 19-latka nasza redakcja zwróciła się z pytaniami zarówno do prokuratury, jak i do szpitala psychiatrycznego, w którym miał być wcześniej pacjentem. Chcemy ustalić m.in., kiedy zakończył leczenie, w jakich okolicznościach opuścił placówkę oraz czy po zakończeniu hospitalizacji otrzymał zalecenia dotyczące dalszego leczenia. Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Źródło: Justyna Lempik (Radio Opole)
Diana była przypadkową ofiarą
Jedną z najważniejszych informacji przekazanych przez prokuraturę jest również brak wcześniejszej relacji pomiędzy podejrzanym a zamordowaną kobietą.
– Z wyjaśnień podejrzanego wynika, że Diana R. była zupełnie przypadkową ofiarą jego ataku – powiedział prok. Bar.
Śledczy na razie nie wskazują racjonalnego motywu zbrodni.
– Na tę chwilę wydaje się, że motywacja wynika ze stanu zdrowia podejrzanego, ale oczywiście w tej kwestii wypowiadać się będą biegli psychiatrzy – zaznaczył rzecznik.
Jak dodał, wyjaśnienia 19-latka dotyczące przyczyn ataku na kobietę nie zawierają na obecnym etapie racjonalnego uzasadnienia. Wiele wskazuje również na to, że przypadkową ofiarą mógł być mężczyzna zaatakowany wcześniej w Opolu.
Sam powiedział policjantom o ataku w Opolu
Do powiązania obu spraw doszło już po zatrzymaniu Jakuba L. Podejrzany miał powiedzieć policjantom, że stoi również za atakiem na mężczyznę w Opolu.
Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Wapiennej. Poszkodowany został ciężko ranny i trafił do szpitala. Początkowo organy ścigania nie znały dokładnych okoliczności, w których odniósł obrażenia. Dopiero później przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczono nagrania monitoringu.
– Zabezpieczono monitoring z terenu sąsiadującego z ulicą Wapienną i w ten sposób wytypowano osobę. Wizerunek tej osoby odpowiada wyglądowi podejrzanego – przekazał prokurator.
Poszkodowany mężczyzna nadal przebywa w szpitalu. Jego stan określany jest jako ciężki i dotychczas nie było możliwości jego przesłuchania.
Sekcja zwłok: co najmniej pięć uderzeń
Prokuratura dysponuje już wstępnymi ustaleniami z sekcji zwłok 49-letniej Diany R. Badanie wykazało, że kobieta otrzymała co najmniej pięć ciosów w głowę. Zdaniem biegłej obrażenia te mogły powstać w wyniku uderzeń młotkiem. Na ciele kobiety znajdowała się również rana brzucha, która mogła zostać zadana nożem.
Śledczy zabezpieczyli zarówno młotek, jak i nóż. Do badań laboratoryjnych przekazano również plecak należący do podejrzanego, ponieważ ujawniono w nim ślady mogące pochodzić od krwi. Na wyniki ekspertyz biologicznych prokuratura nadal czeka.
Po zakończeniu przesłuchania prokurator ma przygotować wniosek o zastosowanie wobec Jakuba L. tymczasowego aresztowania. Zgodnie z zapowiedzią rzecznika dokument ma trafić do sądu następnego dnia rano.
Prokuratura dysponuje zaświadczeniem lekarskim wskazującym, że obecny stan zdrowia 19-latka nie stanowi przeszkody do jego osadzenia. Jednocześnie kwestia jego poczytalności w chwili popełniania zarzucanych czynów będzie przedmiotem odrębnych badań biegłych.
Jakubowi L. grozi od 15 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. W przypadku śmierci Diany R. prokurator zakwalifikował czyn jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Więcej o tej sprawie przeczytacie poniżej.



Napisz komentarz
Komentarze