Reklama
poniedziałek, 6 lipca 2026 09:19
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Andrzej Andrysiak został Dziennikarzem Roku 2024. Wielkie wyróżnienie dla mediów lokalnych

Podczas gali Grand Press 2024, która odbyła się 10 grudnia w Muzeum Historii Polski w Warszawie, Andrzej Andrysiak otrzymał prestiżowy tytuł Dziennikarza Roku 2024. Ta nagroda to nie tylko wyraz uznania dla jego wieloletniej pracy ale też zwrócenie uwagi na ważną rolę jaką pełnią lokalne niezależne media.
Andrzej Andrysiak został Dziennikarzem Roku 2024. Wielkie wyróżnienie dla mediów lokalnych

Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej", dziennikarz lokalny, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, do którego należy również redakcja Nowej Gazety Lokalnej oraz portalu www.lokalna24.pl, został uhonorowany najważniejszym wyróżnieniem w polskich mediach.

Grand Press – święto dziennikarstwa

Grand Press to największy i najbardziej prestiżowy konkurs dziennikarski w Polsce, organizowany od 1997 roku. Co roku nagradza on najlepsze materiały prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe, a także wyróżnia dziennikarzy, którzy mają szczególny wpływ na polskie media.

Przyznanie tytułu Dziennikarza Roku Andrzejowi Andrysiakowi to nie tylko docenienie jego indywidualnych osiągnięć, ale także zwrócenie uwagi na środowiska niezależnych mediów lokalnych w Polsce, które często pracują w trudnych warunkach, ale odgrywają kluczową rolę w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.

Fundacja Grand Press, organizator konkursu, doceniła Andrzeja Andrysiaka za „umiejętność narażania się każdej władzy” oraz za publikacje z 2024 roku, które dowodzą, że poza Warszawą istnieją zarówno atrakcyjne tematy, jak i dziennikarze podejmujący trudne i ważne sprawy, dostarczając wiarygodnych informacji.

Za Andrzejem Andrysiakiem w głosowaniu uplasowali się:

  • Renata Kim ("Newsweek Polska") – drugie miejsce,
  • Justyna Dobrosz-Oracz (TVP) – trzecie miejsce,
  • Andrzej Poczobut – czwarte miejsce,
  • Patryk Słowik (WP) – piąte miejsce.

Nagrodę w imieniu Andrzeja Poczobuta, represjonowanego na Białorusi dziennikarza, odebrał zeszłoroczny laureat tytułu Dziennikarza Roku, Wojciech Czuchnowski. Podczas ceremonii podziękował zgromadzonym za pamięć o jego koledze.

Andrzej Andrysiak swoją pracą od lat promuje niezależne dziennikarstwo. Jego działania jako redaktora naczelnego „Gazety Radomszczańskiej” i prezesa Stowarzyszenia Gazet Lokalnych pokazują, jak ważne jest budowanie silnych mediów lokalnych.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Uchwałą i pałą 11.12.2024 16:16
Ależ śmietanka "dziennikarstwa": Dobrosz-Oracz, pani z newsweeka i pan wp. Zaprawdę zacne grono wspierające obecny reżim demokracji walczącej...

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Gender Treść komentarza: Jaki ty masz problem ciotka? Data dodania komentarza: 5.07.2026, 21:14 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jeżeli miejsce się powtarza to może użyć fotopułapki ? Data dodania komentarza: 5.07.2026, 16:50 Źródło komentarza: Kolejny pożar lasu w Kłodnicy. Niewykluczone, że doszło do podpalenia Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jeżeli miejsce się powtarza to może użyć fotopułapki ? Data dodania komentarza: 5.07.2026, 16:44 Źródło komentarza: Kolejny pożar lasu w Kłodnicy. Niewykluczone, że doszło do podpalenia Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A może podpalenie z piekieł ? Data dodania komentarza: 5.07.2026, 16:38 Źródło komentarza: Duże zadymienie na osiedlu Zachód w Koźlu. Z pożarem walczyły trzy zastępy straży pożarnej Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Co tam robiłaś, osobo o bezpłciowym nicku (Gabryś, czy Gabriela?), że chciałaś rzucić Polaków na kolana swoim biznesowym talentem i dlaczego ten talent nie objawił się w Niemczech? O biznesie i ludziach wyjechanych do Reichu to ja mogę powiedzieć tyle: Polska, połowa lat osiemdziesiątych zeszłego wieku, trzech młodych skoligaconych rodzinnie, pomysł i realizacja biznesu od „fazy stodoły“. Jeden pęknął i powiedział, że on to …. i wyjechał do Reichu bo tam jest miód. Trzeba było widzieć minę tego pana, kiedy przy okazji bytności w Polsce jakieś dwadzieścia lat później został zaproszony na festyn firmowy organizowany przez firmę, którą stworzyli ci pozostali dwaj. Zobaczył, że oni jeżdżą samochodami klasy wyższej dyrektorskiej, czapkuje im każdy od małorolnego, przez sołtysa, księdza a na powiatowej wierchuszce kończąc, ludzie zwracają się do nich Panie Prezesie, po meczu piłki nożnej na wiejskim boisku ludzie nosili ich na rękach a od zrobienia czegokolwiek mieli ludzi, którym pokazywali palcami co trzeba wykonać. Facet miał minę będącą kompilacją efektu zobaczenia kosmitów i zesrania się w gacie – jak to się mogło stać w tej dziadowskiej Polsce? A stało się tak dlatego, że na sukces trza robić, stopniowo i powoli, trzeba się spocić, wielu rzeczy należy sobie odmówić a na miód trzeba długo czekać. Nie osiągniesz takiego poziomu z kasy odłożonej do skarpety z etatu w dobrych czasach w Bundesrepublik Deutschland. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 14:42 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: senior Treść komentarza: Jest kilka Domów Dziennego Pobytu. W Kožlu działa Magnolia. Rózne zajęcia, bardzo ciekawe, obiady....i nie za takie pirniądze Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna