środa, 2 września 2026 02:58
Reklama
Reklama
Reklama

Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać

Po latach życia i pracy w Niemczech Andrzej Bielak wrócił w rodzinne strony, by zrealizować pomysł, który dojrzewał w nim i jego żonie Christinie przez długi czas. Tak powstało RAZEM - miejsce dziennego pobytu, spotkań i aktywizacji seniorów przy ul. Pamięci Sybiraków w Koźlu. To przestrzeń, w której osoby starsze mają znaleźć nie tylko opiekę, ale też rozmowę, bliskość, ciepły posiłek, domowe ciasto i zwykłą ludzką obecność.
  • Źródło: Promocja
Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać
Andrzej Bielak przed siedzibą RAZEM przy ul. Pamięci Sybiraków w Koźlu

Andrzej Bielak przez wiele lat mieszkał i pracował w Niemczech. Tam razem z żoną zdobywał doświadczenie zawodowe, wychowywał rodzinę i budował swoją przyszłość. Z czasem jednak coraz częściej wracało do nich pytanie, czy to, czego nauczyli się przez lata, może służyć czemuś więcej niż tylko ich własnemu życiu i pracy.

Odpowiedzią na to pytanie stał się powrót do Polski. Nie była to decyzja najłatwiejsza, ale - jak podkreślają Bielakowie - świadoma. Chcieli wykorzystać swoje doświadczenie do stworzenia czegoś wartościowego dla lokalnej społeczności. Dla Andrzeja miało to również wymiar osobisty, bo z tym regionem związane są jego rodzinne korzenie. Powrót do Koźla był więc nie tylko decyzją zawodową, ale także powrotem do miejsca, z którym od zawsze czuł więź.

- Tak narodził się pomysł RAZEM - dziennego domu opieki i miejsca spotkań dla seniorów w Koźlu. To przestrzeń pomyślana dla osób starszych, które chcą wyjść z domu, spędzić czas z innymi, zjeść posiłek, porozmawiać, wziąć udział w zajęciach albo po prostu pobyć w miejscu, gdzie ktoś na nie czeka - opowiada Andrzej Bielak.

Samotność bywa większym problemem niż brak pomocy

Andrzej Bielak mówi o seniorach z dużą uważnością. W jego opowieści nie chodzi wyłącznie o zapewnienie opieki w praktycznym sensie. Chodzi o coś głębszego - o obecność drugiego człowieka.

Bielakowie przez lata obserwowali, że wielu starszych ludzi ma zapewnioną profesjonalną opiekę, a mimo to bardzo często czuje się samotnych. Doszli do wniosku, że największym problemem nie zawsze jest brak pomocy. Często brakuje zwyczajnej obecności, rozmowy, poczucia przynależności i świadomości, że nadal jest się ważnym oraz potrzebnym.

- RAZEM ma być odpowiedzią właśnie na tę potrzebę. Nie ma zastępować rodziny ani istniejących instytucji - tłumaczy Andrzej Bielak.

Twórcy projektu podkreślają, że doceniają pracę osób, które każdego dnia pomagają innym. Ich celem jest dołożenie kolejnego elementu - miejsca, w którym relacje międzyludzkie są równie ważne jak sama opieka.

Sama nazwa nie została wybrana przypadkowo. „Razem” oznacza dla Bielaków coś więcej niż szyld. To sposób myślenia. Wierzą, że każdy człowiek chce być zauważony, potrzebny i mieć swoje miejsce we wspólnocie. Dlatego RAZEM ma być miejscem rozmowy, spotkania, wzajemnego wsparcia i takim adresem, do którego chce się wracać.

Christina widzi człowieka, Andrzej szuka drogi

Za przedsięwzięciem stoją Andrzej i Christina Bielakowie. Jak sami mówią, są dwiema osobami o różnych rolach, które dobrze się uzupełniają.

Christina jest terapeutką zajęciową. Przez ostatnie dwa i pół roku kierowała działem socjalnym w domu opieki, w którym mieszkało około stu mieszkańców. Zarządzała zespołem około dziesięciu pracowników, współpracowała z rodzinami mieszkańców, lekarzami, instytucjami i organizacjami społecznymi.

Andrzej podkreśla jednak, że największą siłą jego żony nie jest samo zarządzanie, lecz umiejętność dostrzegania człowieka. Christina widzi potrzeby seniorów często zanim oni sami potrafią o nich powiedzieć. Nie patrzy na ograniczenia, ale na możliwości. Nie widzi problemu - widzi człowieka.

On sam określa swoją rolę inaczej. Mówi, że jest wykonawcą tej wizji. Przygotowuje koncepcje, strategie i biznesplany, prowadzi rozmowy z instytucjami, bankami oraz partnerami, a także szuka rozwiązań, które pozwolą temu miejscu działać stabilnie przez lata. Jak sam przyznaje, jeżeli żona wyznacza kierunek, jego zadaniem jest znaleźć drogę, która pozwoli ten kierunek osiągnąć.

Co czeka seniorów w RAZEM?

RAZEM przy ul. Pamięci Sybiraków w Koźlu ma być miejscem codziennego wsparcia. Z przygotowanych materiałów promocyjnych wynika, że seniorzy mogą korzystać z opieki dziennej, zajęć aktywizujących, posiłków, transportu oraz serdecznej, domowej atmosfery.

Na miejscu mają czekać śniadania, obiady, kawa, napoje i domowe ciasta. Posiłki dostarczane są we współpracy z lokalnymi firmami, co ma dodatkowo wzmacniać sąsiedzki charakter całego przedsięwzięcia. Seniorzy mogą liczyć również na zajęcia ruchowe, kreatywne, integracyjne i gimnastykę.

W ofercie pojawia się także własny transport. To ważne szczególnie dla osób, które mają problem z samodzielnym przemieszczaniem się albo dla rodzin, które nie zawsze mogą dowieźć bliskiego seniora na miejsce. RAZEM informuje również, że porozumieć się można po polsku i niemiecku, co w Koźlu oraz okolicach może mieć znaczenie dla części starszych mieszkańców.

Dzień w takim miejscu może wyglądać bardzo zwyczajnie, ale właśnie w tej zwyczajności tkwi jego wartość. Senior wychodzi z domu albo zostaje odebrany przez transport, przyjeżdża na miejsce, spotyka innych ludzi, zjada śniadanie, bierze udział w zajęciach, pije kawę, rozmawia, odpoczywa, może zjeść obiad i po kilku godzinach wrócić do siebie.

Dla rodziny to kilka godzin oddechu i poczucie, że bliska osoba jest pod dobrą opieką. Dla seniora - szansa, by nie spędzać kolejnego dnia samotnie, tylko wyjść do ludzi i poczuć, że wciąż jest częścią wspólnoty.

Domowa atmosfera zamiast chłodnej instytucji

W materiałach RAZEM często powtarzają się słowa: bezpieczeństwo, wsparcie, radość, bliskość i serdeczna atmosfera. To właśnie na tych wartościach ma opierać się codzienność przy ul. Pamięci Sybiraków.

Twórcy projektu nie chcą, by seniorzy czuli się jak petenci albo pacjenci. Chcą stworzyć przestrzeń bardziej przypominającą ciepły, otwarty dom niż instytucję. Dlatego tak ważne są szczegóły: wspólny stół, kawa, ciasto, rozmowa, uśmiech, zajęcia prowadzone w spokojnej atmosferze i poczucie, że każdy dzień ma znaczenie.

Na jednym z materiałów promocyjnych pojawia się hasło: „Tu seniorzy znów czują radość codzienności”. To zdanie dobrze oddaje sens całego przedsięwzięcia. Nie chodzi o wielkie deklaracje, ale o przywracanie prostych rzeczy: kontaktu z ludźmi, rytmu dnia, aktywności, rozmowy i zwykłej życzliwości.

Lokalne miejsce dla lokalnych mieszkańców

RAZEM ma działać lokalnie i blisko mieszkańców we współpracy z lokalnymi partnerami, m.in. w obszarze cateringu, florystyki i transportu. To pokazuje, że Andrzej Bielak nie chce budować miejsca oderwanego od Koźla, ale raczej przestrzeń wpisaną w lokalne życie.

Seniorzy mają tu znaleźć opiekę i wsparcie, ale również atmosferę sąsiedztwa. Taką, w której można spotkać znajome twarze, porozmawiać, napić się kawy, zjeść domowe ciasto i poczuć się swobodnie.

To ważne, bo starość bardzo często wiąże się z zawężaniem świata. Najpierw trudniej wyjść z domu. Potem coraz rzadziej spotyka się znajomych. Z czasem dni zaczynają wyglądać podobnie, a samotność staje się cichym, ale bardzo dotkliwym problemem. RAZEM ma tę codzienność przełamywać.

Rodzina także potrzebuje wsparcia

Dzienny dom opieki to nie tylko pomoc dla seniora. To również realne wsparcie dla rodzin. Wiele osób opiekujących się starszymi rodzicami lub dziadkami pracuje, prowadzi dom, ma własne obowiązki i jednocześnie nie chce zostawiać bliskich samych na wiele godzin.

RAZEM może być dla takich rodzin rozwiązaniem pośrednim. Senior nadal mieszka u siebie albo z bliskimi, ale część dnia spędza w bezpiecznym miejscu, gdzie ma zapewnioną opiekę, posiłek, zajęcia i towarzystwo innych osób. To pozwala zachować równowagę między samodzielnością seniora, potrzebą kontaktu z ludźmi i codziennymi obowiązkami rodziny.

W historii Bielaków ważne miejsce zajmuje zresztą sama rodzina. Podkreślają, że chcą pokazywać własnym dzieciom, iż szacunek, odpowiedzialność i troska o drugiego człowieka są wartościami, które budują silne społeczeństwo. Wierzą, że wspólnota zawsze zaczyna się właśnie w rodzinie

Andrzej wrócił do Koźla wraz z rodziną nie tylko z planem na miejsce opieki i wizją wioski senioralnej. Ale z przekonaniem, że starość potrzebuje nie tylko procedur, usług i instytucji. Potrzebuje też ciepła, rozmowy, uważności i obecności.

RAZEM przy ul. Pamięci Sybiraków jest pierwszym sprawdzianem tej idei. Jeśli się powiedzie, może stać się początkiem czegoś większego - miejsca, w którym seniorzy nie będą znikać z życia społecznego, ale pozostaną jego ważną, widoczną i potrzebną częścią.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Milaemerytka 06.07.2026 12:59
Pomysł dobry tylko pytanie ilu seniorów i ile razy w miesiącu będzie w stanie zapłacić co najmniej 150 za dzień, praktycznie za możliwość bycia tam i nie wiele więcej? Przecież w ciągu dnia człowiek musi coś zjeść, czyli dodatkowy koszt. W cenie jest napój i lekki poczęstunek. To może znaczyć np herbatka i wafelek. I na tym cały dzień? Informacja jak będzie wyglądał tam dzień seniora jest wyjątkowo ogólna i skromna. Sądząc po zdjęciach miejsce raczej mocno spartańskie.

senior 05.07.2026 13:53
Jest kilka Domów Dziennego Pobytu. W Kožlu działa Magnolia. Rózne zajęcia, bardzo ciekawe, obiady....i nie za takie pirniądze

Monika 04.07.2026 18:48
Facet był całe zycie za granicą nie ma pojecia o polskich realiach emerytów

Bombastik 05.07.2026 00:37
Ty się wypowiadaj w sprawach o których coś wiesz.

Koźlanka 04.07.2026 12:41
gdzie mój komentarz?????

Ja polka 04.07.2026 12:40
A ja wolałabym na stole czasopisma w języku polskim,na półeczce polską dobrą klasykę!!!!!!!!!!

emeryt 04.07.2026 09:09
Naprawdę bardzo dobry pomysł, biorąc pod uwagę wykluczenie społeczne wynikające z wieku i często samotności. Zastanawia jednak czy kawa za 8 zł nie będzie dla takich osób wykluczeniem ekonomicznym.

Loutania 04.07.2026 08:53
Wspaniała inicjatywa - brawo🤗🤗🤗❤️ oby znaleźli się naśladowcy w innych częściach kraju. Pomysł wioski senioralnej rewelacyjny

J.S. 04.07.2026 07:18
W tym mieście robi siè wszystko dla seniorów , szkoda że nikt nie myśli o młodych którzy z tąd uciekają jeszcze chwila i będzie miasto widmo

Gabrie 03.07.2026 23:31
Zadziwiają mnie te krytyczne komentarze...czy my z natury rzeczy samej wszędzie widzimy oszustwo, pazerność...może są jednak ludzie, którzy są po prostu pozytywni...też byłem kilka lat w Niemczech i marzyło mi się stworzenie w Polsce czegoś na wzór niemieckiego "Tafel"....nie dałem rady...poddałem się...ale nigdy moim celem nie było zrobienie biznesu...I osiągnięcie spektakularnych zysków...spodobała mi się sama idea...to wszystko.

stary_zgred 05.07.2026 14:42
Co tam robiłaś, osobo o bezpłciowym nicku (Gabryś, czy Gabriela?), że chciałaś rzucić Polaków na kolana swoim biznesowym talentem i dlaczego ten talent nie objawił się w Niemczech? O biznesie i ludziach wyjechanych do Reichu to ja mogę powiedzieć tyle: Polska, połowa lat osiemdziesiątych zeszłego wieku, trzech młodych skoligaconych rodzinnie, pomysł i realizacja biznesu od „fazy stodoły“. Jeden pęknął i powiedział, że on to …. i wyjechał do Reichu bo tam jest miód. Trzeba było widzieć minę tego pana, kiedy przy okazji bytności w Polsce jakieś dwadzieścia lat później został zaproszony na festyn firmowy organizowany przez firmę, którą stworzyli ci pozostali dwaj. Zobaczył, że oni jeżdżą samochodami klasy wyższej dyrektorskiej, czapkuje im każdy od małorolnego, przez sołtysa, księdza a na powiatowej wierchuszce kończąc, ludzie zwracają się do nich Panie Prezesie, po meczu piłki nożnej na wiejskim boisku ludzie nosili ich na rękach a od zrobienia czegokolwiek mieli ludzi, którym pokazywali palcami co trzeba wykonać. Facet miał minę będącą kompilacją efektu zobaczenia kosmitów i zesrania się w gacie – jak to się mogło stać w tej dziadowskiej Polsce? A stało się tak dlatego, że na sukces trza robić, stopniowo i powoli, trzeba się spocić, wielu rzeczy należy sobie odmówić a na miód trzeba długo czekać. Nie osiągniesz takiego poziomu z kasy odłożonej do skarpety z etatu w dobrych czasach w Bundesrepublik Deutschland.

Gender 05.07.2026 21:14
Jaki ty masz problem ciotka?

Jacek 03.07.2026 21:45
Oby Rychu do nas nie wrócił

Monika 03.07.2026 14:21
Wypasly artykuł zdjęć mnóstwo jak nigdy o drobnej prywatnej inicjatywie ciekawe dlaczego ?

Piotr 03.07.2026 13:04
Uciekł z niemieckiego kalifatu i będzie niańczył polskich emerytów. Ciekawe...

tw 03.07.2026 12:22
Chłopina chce po prostu zrobić biznes i tylko tyle

Andrzej Bielak 03.07.2026 21:29
A na jakiej podstawie opierasz swoje stwierdzenie? Nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy, więc chciałbym zaprosić Cię do osobistej rozmowy; może wtedy zrozumiesz moją prawdziwą motywację.

GABRIEL 03.07.2026 23:34
Tak...a ja Pana rozumiem Panie Andrzeju...dałem temu wyraz w swoim komentarzu. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego👋😀🙏

mądry i oczytany 04.07.2026 01:41
Panie Andrzeju, nie trac Pan czasu na kopanie z koniami pod artykułami, tu są kompletne przegrywy. Byli kpiaże, satyrycy, ale też poznikali, został ino plebs. Naprawdę szkoda czasu na odpowiadanie.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Topór Treść komentarza: To małżeństwo zamordowane 2 października 1947 roku Jan I Wiktoria Ptak przez biega który uciekł z więzienia gdy spali zarobal ich siekiera od dekady dom stoi pusty Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:30 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Topór Treść komentarza: Jan I Wiktoria Ptak zostali zamordowani 2 października 1947 r przez zbiega który uciekł z więzienia..zabił ich gdy spali sypialni siekira Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:27 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Zabezpieczyć DNA sprawcy, również na psie ofiary. Możliwe że atakował sprawcę. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Zbrodnia w Kędzierzynie-Koźlu. Kobiecie zadano przynajmniej trzy ciosy. Wyszła z psem na spacer Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Nie miną 2 miesiące i przyjdą patusy miejscowe albo ujazdowskie "otagować" kogo kochają lub co policji gdzie trzeba wsadzić. Po co marnujecie pieniądze? Wybudujcie tym ciapatym co ich do nas ściągacie bloki gdzieś poza cywilizacją i niech tam gniją. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:26 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: xD Treść komentarza: W jakim celu? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:23 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Co na stare lata emocji brakowało ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:21 Źródło komentarza: 66-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej. Interweniowała policja i karetka pogotowia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama