niedziela, 6 września 2026 16:13
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Kochoń jest wciąż w dobrej formie

Cieszę się, że po raz pierwszy zdobyłem puchar na zawodach w Gdańsku. Było to moje pierwsze podium poza Wisłą. Pierwszy też raz w barwach Strzelec Opolskich - mówił Adrian Kochoń po zakończeniu I Grand Prix Polski osób niepełnosprawnych w tenisie stołowym. Nie musiał długo czekać na kolejny sukces.
Kochoń jest wciąż w dobrej formie
Od lewej: Danuta Tarnawska - prezes ZSR Start Zielona Góra, Wojciech Wlazło, Michał Deigsler, Patryk Saba, Adrian Kochoń i Marek Zalewski - nowy prezes Mazowieckiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego

Autor: Foto: archiwum prywatne

Gra w „seniorach” LZS ISMe Zakrzów. Jako zawodnik niepełnosprawny reprezentuje STS Gmina Strzelce Opolskie. W I Grand Prix Polski, które rozegrano w Gdańsku na początku października, Adrian Kochoń z Zakrzowa wywalczył brąz. Już wtedy zapowiadał, że w II Grand Prix Polski również pokaże się z jak najlepszej strony. W turnieju rozegranym w dniach 16-17 listopada w Zielonej Górze - na obiekcie sportowym WOSiR Drzonków - rywalizowało około 130 tenisistów z całego kraju.

Reprezentujący klasę 7. mężczyzn Adrian Kochoń znalazł się w gronie 17 zawodników. W rankingu był czwarty, co dało mu jedynkę w grupie D.

Swój pierwszy mecz wygrał 3:0 (w setach do 4, 8 i 6) z reprezentantem klubu Start Gorzów Wielkopolski Romanem Kędzierskim. Z Patrykiem Sabą z klubu ICSiR Start Lublin wygrał drugi mecz 3:0 (do 5, 4 i 7). Później okazało się, że z Patrykiem stanął na pudle, gdyż obaj zajęli trzecie miejsce. Trzeci mecz Kochoń rozegrał z reprezentantem IKS AWF Warszawa. Po bardzo długiej przerwie między pojedynkami udało się pokonać Jacka Kiwińskiego 3:2 (do -9, -9, 3, 7 i 6).

- Rywal prowadził 2:0. Stwierdziłem, że nie mogę z nim przegrać tylko dlatego, że ma okładzinę czopową, która odwraca rotację - mówi nasz zawodnik.

Wygrał grupę z kompletem punktów. To dało mu od razu ćwierćfinał. Zmierzył się w nim z kolegą ze Startu Poznań, Adamem Kinowskim, który zwyciężył w grupie E. Wynik meczu 3:2 (do 1, -7, 8, -9 i 10) i awans do niedzielnego półfinału, gdzie na Kochonia czekał mistrz Polski. Reprezentujący barwy ZSN Start Skierniewice Michał Deigsler po raz kolejny na przestrzeni kilku lat nie dał szans Kochoniowi i pokonał go 3:0 (do 9, 2 i 5).

- Wiem, że nie od razu zdobywa się szczyty w tenisie stołowym, dyscyplinie sportu trudnej technicznie i wymagającej czasu, by osiągać dobre wyniki. Mimo to kolejny brąz cieszy. Choć cały czas mam apetyt na więcej - mówi z uśmiechem sportowiec z Zakrzowa.

Mierzy w mistrzostwo Polski. Od debiutu w 2015 r., kiedy podczas II Grand Prix Polski w Gdańsku nie udało mu się wyjść z grupy, zrobił duże postępy. Dziś w swojej klasie jest w czołowej czwórce.

To nie koniec marzeń Adriana Kochonia. Marzy o grze w kadrze narodowej, z którą jeździłby na zawody międzynarodowe i zbierał na nich punkty do rankingu międzynarodowego, a w konsekwencji o udziale w paraolimpiadzie, która za niespełna pięć lat odbędzie się w Paryżu. Dziś Kochoń nie ma rankingu międzynarodowego i klasy niepełnosprawności międzynarodowej, którą przyznaje lekarz orzecznik międzynarodowy. III Grand Prix Polski zaplanowano w dniach 6-8 grudnia na Bronowiance w Krakowie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Margo Treść komentarza: W sumie łatwo znalesc kozla ofiarnego , chlopak od młodych lat mial zaburzenia ale niebyl szkodliwy, i łatwo bylo mu wmówić wszystko , poprostu ze strachu i nacisku przyznał sie do winy gdyż jegoo psychika niepracuje tak jak powinna . No i co to za badania przedmiotów i krwi ze niedaly rady stwierdzić 100% tylko prawdo dodobnie jak krew powinna byc wyjść odrazu czy to z przedmiotu czy to z plecaka dlamnie śledztwo to jakaś masakra tylko całkiem mozna zniszczyć choremu dziecku zycie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 13:59 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Wszystkie zakazy, ograniczające swobody obywatelskie innym użytkownikom po za kąpieliskiem strzeżonym. Nie mające żadnego uzasadnienia w prawie wodnym. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:46 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Ogier Treść komentarza: Jeszcze brakuje mi tu Brajana, który pierwszy raz w życiu zobaczył sosnę w lesie. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:34 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna