Reklama
poniedziałek, 28 września 2026 22:52
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama

Dwie martwe sarny w Koźlu. Zwierzęta mogłyby żyć, gdyby ktoś wezwał pomoc

Przy ulicy Łukasiewicza w Koźlu, niedaleko Punktu Obsługi Klienta TAURON, przypadkowy przechodzień natrafił na dwie martwe sarny. Zwierzęta leżąły obok siebie w trawie około trzech metrów od drogi. 25 marca około godziny 17.00 na miejscu pojawił się lekarz weterynarii, który potwierdził, że zwierzęta zostały potrącone przez samochód.
Dwie martwe sarny w Koźlu. Zwierzęta mogłyby żyć, gdyby ktoś wezwał pomoc

Obie sarny miały połamane tylne kończyny. W ocenie specjalisty, do zdarzenia doszło co najmniej kilka dni wcześniej, a zwierzęta - choć ciężko ranne - pozostawiono bez pomocy. Gdyby kierowca zatrzymał się i wezwał odpowiednie służby, prawdopodobnie udałoby się je uratować, a już z pewnością skrócić ich cierpienie. Niestety, osoba, która doprowadziła do potrącenia, odjechała z miejsca zdarzenia, pozostawiając zwierzęta na pewną śmierć w męczarniach.

Co zrobić po potrąceniu dzikiego zwierzęcia?

Choć sytuacja może być stresująca, należy zachować zimną krew i działać zgodnie z przepisami:

1. Zatrzymaj się i zabezpiecz miejsce zdarzenia - włącz światła awaryjne, ustaw trójkąt ostrzegawczy.

2. Nie dotykaj rannego zwierzęcia - może być agresywne lub zarażone – zadzwoń po pomoc.

3. Zgłoś zdarzenie pod numerem 112 - podaj lokalizację i stan zwierzęcia. Dyspozytor powiadomi odpowiednie służby: policję, weterynarza, zarządcę drogi lub koło łowieckie.

4. Poczekaj na służby - policja sporządzi notatkę, która może być niezbędna np. przy ubieganiu się o odszkodowanie z AC.

Jakie są konsekwencje prawne?
  • Ucieczka z miejsca potrącenia może zostać uznana za złamanie ustawy o ochronie zwierząt (art. 25) i narażenie na niepotrzebne cierpienie.
  • Porzucenie rannych zwierząt to wykroczenie, za które grozi mandat, grzywna lub inne sankcje.
  • Jeśli ranne zwierzę stworzy zagrożenie na drodze i dojdzie do kolejnego wypadku – kierowca może ponosić odpowiedzialność cywilną.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

diana 26.03.2025 22:27
Zero empatii a to kawał drania .

Monika 26.03.2025 10:06
z betoniarni

Anka 26.03.2025 04:52
Wierzyć się nie chce w taką bezduszność! Jeżeli bal się ujawnienia tożsamości, to mógł zadzwonić na telefon alarmowy z telefonu publicznego... Tylko czy są jeszcze w tym mieście takie?

Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna