czwartek, 25 czerwca 2026 08:46
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tytuł to nagroda za lata pracy

Przypominamy wywiad z mistrzem świata i dzisiejszym zwycięzcą 68. Turnieju Czterech Skoczni - Dawidem Kubackim, który gościł w Kędzierzynie-Koźlu podczas zeszłorocznych Dni Chemika. W ostatnim czasie zawodnik ten zyskał przydomek największego „pracusia” w naszej reprezentacji. I jak się okazuje, przyniosło to rewelacyjne efekty.
Tytuł to nagroda za lata pracy
foto: Andrzej Kopacki

Autor: Dawid Kubacki

- Dawid, czy ty masz chociaż trochę wolnego czasu, jakiś urlop?

- Nasz rok wygląda tak, że pracujemy praktycznie przez cały czas. Po sezonie zimowym weszliśmy w kolejny etap przygotowań do następnego sezonu. Jedynie w okolicach świąt wielkanocnych mieliśmy trochę wolnego, a później wróciliśmy do pracy i tak jest do teraz. Każdy tydzień to treningi i obozy. Przygotowania idą pełną parą.
 

- Czyli de facto pracujecie non stop. Nie znudziły się wam już te narty?
 

- Niestety, przerw między treningami nie ma zbyt wiele. Dlatego zaraz po zakończeniu sezonu zimowego przygotowujemy się do kolejnych startów. Najpierw latem, a potem już na białym puchu w sezonie.
 

- Jak zatem przebiegają te przygotowania do nowego sezonu i decydujących startów w pucharze świata?
 

- Przebiegają dobrze, swoim naturalnym torem. Zresztą jak co roku. Okres wiosenny to dla nas wytężona praca przede wszystkim na siłowni. Przeznaczamy ten czas na zbudowanie bazy fizjologicznej przed kolejnym sezonem. W połowie maja weszliśmy już na skocznię, więc do tych treningów siłowych dołączamy technikę. Nie ma niespodzianek. Skupiamy się na tym, aby swoje umiejętności nieustannie podnosić.
 

- Dawid, z tego, co pamiętam, to jesteś młody żonkoś, bo 1 maja tego roku wziąłeś ślub. Serdecznie gratuluję! Ale jak cię tak słucham, to dochodzę do wniosku, że rzadko bywasz w domu. Jak to znosi twoja druga połówka? Teraz już żona.
 

- Ciężko. Prawda jest taka, że jako skoczkowie dużo jeździmy. Często nie ma nas w domu. Podejrzewam, że - choć nie znam tego od kuchni - w przypadku innych dyscyplin sportowych jest podobnie. Trzeba sobie jakoś radzić. To pewne ułatwienie dla mnie, bo przynajmniej nie mam się kiedy pokłócić. Więc kiedy jestem w domu i mamy trochę czasu dla siebie, to staramy się go wykorzystać jak najlepiej i mieć go tylko dla siebie. A kiedy trzeba już jechać do roboty, to poświęcam temu całą uwagę. Moja żona zna mnie przecież nie od dziś, wie, jak to wygląda i że nie jest to taka sielanka. Ale wie też, że robimy to po coś. Te rozłąki, szczególnie dla żony, nie są zapewne łatwe, ale cieszę się, że wytrzymuje i daje radę.
 

- Jak przedstawia się współpraca z nowym trenerem kadry narodowej Michalem Doležalem?
 

- To jest współpraca z nowym starym trenerem, bo Michal Doležal przyszedł do nas w tym samym czasie co Stefan Horngacher. Oni ze sobą współpracowali, więc teraz tak naprawdę to jest kontynuacja tej myśli szkoleniowej, którą rozpoczęliśmy parę lat temu. Wiadomo, że pojawiają się jakieś drobne zmiany, ale jest to konieczne po sezonie, abyśmy mogli stać się jeszcze lepszymi zawodnikami. Robiąc to samo, nie posuwalibyśmy się do przodu. Więc kosmetyczne zmiany w treningach są, ale z grubsza - jeśli chodzi o całą myśl szkoleniową - bazujemy na tym samym. To się sprawdziło, zatem nie ma jakiejś rewolucji.
 

- Wprawdzie do kolejnych Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie pozostało jeszcze sporo czasu, bo zaplanowano je na początek 2022 roku, ale zapewne gdzieś z tyłu głowy o nich myślicie?
 

- Owszem. Myślę, że nie tylko ja, ale i reszta chłopaków z naszej grupy ma to tak poukładane w głowie, że idziemy na trening, bo po pierwsze chcemy, a po drugie wiemy, dlaczego chcemy to robić. To nie jest tak, że robimy to tylko dlatego, bo trener kazał. Wiadomo, że nie tylko igrzyska olimpijskie, ale i inne wielkie imprezy, które w międzyczasie będą organizowane, są takimi motorami napędowymi do tego, aby na treningu dawać z siebie sto procent. Mamy przed sobą cały sezon pucharu świata, który też jest bardzo ważny. Zatem pracujemy ciężko, aby przez cały czas być w czołówce i w dobrej formie. Nie da się tak naprawdę wstrzelić z formą tylko w jedną dużą imprezę. Jeśli człowiek jest przygotowany do całego sezonu i przez cały czas startuje, to zwiększa swoje szanse na to, że i na głównej imprezie pokaże się z jak najlepszej strony.
 

- Dawid, co ci dał tytuł mistrza świata?
 

- Na pewno była to nagroda za te wszystkie lata pracy. To jest coś, co tak naprawdę podnosi mnie na duchu, bo długo musiałem na to czekać. Poza tym wiele się nie zmieniło w moim życiu, bo ja i koledzy pracujemy tak samo albo i jeszcze ciężej. Zatem wielkich zmian nie ma, ale na pewno zawsze gdzieś z tyłu głowy i w sercu zakodowane jest to, że taki sukces mam już na swoim koncie. Dodaje mi on pewności siebie oraz motywuje do dalszej pracy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Zgred Treść komentarza: Awaria zasilania w koksowni w Zdzieszowicach wymusiła awaryjne spalanie surowego gazu, emitując do atmosfery pyły (PM10, PM2.5), sadzę, tlenek węgla, WWA (w tym benzo(a)piren) oraz związki siarki i azotu. Choć dokładne ilości nie są podawane natychmiastowo, incydent tego typu powoduje chwilową emisję zanieczyszczeń równą tygodniom normalnej pracy zakładu. Ale zagrożenia dla mieszkańców nie ma, wszystko pod kontrolą. Data dodania komentarza: 25.06.2026, 08:27 Źródło komentarza: Nad Zdzieszowicami ponownie pojawiły się kłęby czarnego dymu Autor komentarza: Fred Treść komentarza: Piękne zabawki i kolorowe ściany nie sprawia, że dzieci będą chętnie chodziły do zlobka. Muszą być serdeczne i zaangażowane panie, które sprawia że dzieci będą czuły się bezpiecznie. Takie są w Azotach ale niestety placówka zostanie zamknięta na rzecz wielkiego, molocha, w którym brakuje dzieci więc pewnie za 3 lata go zamkną. Jak już minie termin obowiązujący w regulaminie dotacji... Data dodania komentarza: 25.06.2026, 07:45 Źródło komentarza: Żłobek otwarty po rozbudowie. Przybyło 41 miejsc dla dzieci. ZDJĘCIA Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: babo, a co z tego będziesz miała? szykuj szmaty do mycia okien i pilnuj dzieci bo zobaczysz placki na szosie Data dodania komentarza: 24.06.2026, 23:32 Źródło komentarza: Największa w powiecie – Kopalnia Poborszów oficjalnie otwarta. ZDJĘCIA Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Ci wszyscy politycy co nie przyłożyli ręki do inwestycji ogrzewają się w jej promieniach, napychają pazerne brzuszyska okruchami ze stołu inwestora. A do tego pokropek. Ludzie, zacznijcie już być cywilizowanymi a nie kołtunem. Kasa do centrali firmy, politycy do swych oddalonych willi autami na koszt podatnika, A MIESZKAŃCOM HAŁAS, rozpędzone ciężarówki, rozjechane drogi, masa kurzu na drogach i ciągle brudne auta i okna. A IDŹ w wuj !!! Data dodania komentarza: 24.06.2026, 23:29 Źródło komentarza: Największa w powiecie – Kopalnia Poborszów oficjalnie otwarta. ZDJĘCIA Autor komentarza: Piachu Treść komentarza: Był człowiek-puma Data dodania komentarza: 24.06.2026, 23:01 Źródło komentarza: Największa w powiecie – Kopalnia Poborszów oficjalnie otwarta. ZDJĘCIA Autor komentarza: wstyd Treść komentarza: Przedstawiciel firmy biznesowej- Watykan , pokazuje czyją kolonią jest ta gmina. Data dodania komentarza: 24.06.2026, 22:24 Źródło komentarza: Największa w powiecie – Kopalnia Poborszów oficjalnie otwarta. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna