Reklama
środa, 18 marca 2026 04:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Artykuł dofinansowany przez Unię Europejską na potrzeby projektu „Opolskie gościnne - Wsparcie integracji społecznej obywateli państw trzecich”

Wspólny cel, różne doświadczenia. Dlaczego warto zatrudniać cudzoziemców?

Województwo opolskie słynie z otwartości i współpracy. Te wartości coraz częściej przekładają się na praktykę w lokalnych firmach. Przedsiębiorcy zatrudniają cudzoziemców nie tylko dlatego, że rynek pracy tego potrzebuje, ale dlatego, że różnorodność kompetencji i doświadczeń realnie wzmacnia ich biznes.
  • Źródło: Promocja
Wspólny cel, różne doświadczenia. Dlaczego warto zatrudniać cudzoziemców?

Pracownik to potencjał - nie narodowość

Coraz więcej firm w regionie potwierdza, że kluczem do sukcesu jest otwartość – nie tylko w relacjach, też w podejściu do rekrutacji. Otwartość na różnorodność widać również w sektorze medycznym. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu pracują bowiem lekarze, pielęgniarki i fizjoterapeuci z Ukrainy, Egiptu, Palestyny i Hiszpanii. 

 

- Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu aktualnie zatrudnia w różnej formie (umowy o pracę, umowy zlecenia, itd.) kilkudziesięciu cudzoziemców - odpowiada Dariusz Madera, dyrektor generalny szpitala. - Kandydaci do pracy w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, bez względu na obywatelstwo, muszą spełniać te same kryteria, a więc mieć potwierdzone kwalifikacje i znajomość języka polskiego, by móc bezpiecznie i skutecznie komunikować się z pacjentami. Dla nas liczy się profesjonalizm i rzetelność, a nie narodowość. W związku z różnicami w ścieżkach kształcenia w krajach pozaunijnych część zatrudnionych w naszym szpitalu lekarzy cudzoziemców uzupełnia wykształcenie, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, m.in. na szkoleniach specjalizacyjnych – w trakcie tzw. rezydentur w naszym szpitalu jest obecnie kilkunastu lekarzy obcokrajowców. Zadaniem Szpitala jest udzielanie pacjentom wysokiej jakości specjalistycznych świadczeń medycznych. Z punktu widzenia pracodawcy obywatelstwo pracowników nie ma znaczenia. Istotne jest sumiennie wywiązywanie się z zadań, w szczególności dotyczących pomocy medycznej. Wydaje się, że podobne podejście mają pacjenci – podkreśla dyrektor.

 

Zespół wielokulturowy w miejscu pracy to zatem nie tylko sposób na uzupełnienie braków kadrowych, ale również przestrzeń do wymiany doświadczeń, opartej na współpracy i wzajemnym szacunku.

 

Różnorodność napędza

W firmie Higma Service, zajmującej się dystrybucją profesjonalnych środków i systemów higienicznych oraz sprzętu do sprzątania dla przedsiębiorstw, cudzoziemcy są częścią codziennego funkcjonowania firmy.

 

- Pracę w Polsce traktują jako szansę na rozwój i stabilizację, dlatego od początku angażują się w wykonywane obowiązki. Wyróżnia ich odpowiedzialność, punktualność i chęć nauki. Po krótkim czasie widać, że wnoszą do zespołu pozytywną energię i nową perspektywę – mówi przedstawiciel spółki, Paweł Jaeschke.

Takie przykłady pokazują, że otwartość na różnorodność buduje nie tylko lepsze zespoły, ale też silniejsze przedsiębiorstwa. Wspólna praca ludzi o różnych doświadczeniach to dziś jedno z najskuteczniejszych narzędzi rozwoju firm w regionie.

Opolskie Gościnne. To tu wspólnie pracujemy – i razem tworzymy lepszą przyszłość regionu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Opowiadasz jakieś urban legend, czyli bzdury, które gdzieś usłyszałeś. A ja powiem, jak było: co roku wiosną niecki basenów były odnawiane przez żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Całość była czyszczona i malowana dedykowaną farbą, zawsze i tylko w kolorze błękitnym (słupki na biało). Żołnierze mieli z nas dzieciaków potężny ubaw, kiedy my ubieraliśmy się w ich mundury, kiedy oni rozebrani do gaci pocili się przy tych basenach. Oprócz tego odnawiane były prysznice, ławki, budynki, płoty, słupki, linie na korcie, skrobane fugi chodników – wszystko było czyszczone i malowane co roku na błysk! Domniemane sranie do wody do to bzdura – ratownicy tego pilnowali z wieżyczki a siedziało ich tam zawsze co najmniej dwoje. Oprócz tego, że to byli ratownicy, to był to również profesjonalny NIEODPŁATNY punkt medyczny z PEŁNYM WYPOSAŻENIEM – sam zostałem raz zaopiekowany. Lanie do wody pewnie było, podobnie jak dzisiaj na każdej plaży nad Bałtykiem, ale w odróżnieniu od polskiego Bałtyku woda w kozielskich basenach była w obiegu ciągłym, filtrowana i potężnie dezynfekowana, czyli chlorowana – od tego była ta cała hydrofornia przed kortem tenisowym a obok Pedeku. Poza tym był tam cieć, który oprócz tego, że systematycznie wieczorem gonił nas dzieciaków i starszych młodzieńców i dziewuszki, którzy weszli na basen po godzinach otwarcia, to CODZIENNIE czyścił basen takim wielkim podbierakiem (czyli sitem na długim sztylu) z liści i innego badziewia, które tam napadało i sprzątał cały teren. Basen otwierano zawsze 1 czerwca (wstęp bezpłatny dla nieletnich), napełniony świeżą wodą, czynny był do końca wakacji; wodę w basenach CAŁKOWICIE zmieniano w sezonie dwa razy (poznać było po przejrzystości). Nikt tam nie moczył się w żadnych spódnicach, bo były zasady i nadzór. Dyscyplina była, bo w tych czasach MO operowało skutecznie Białą Lolą jak już przyjechali. Cena wejścia: Mickiewicz dla dzieci (ówczesne 10zł) i Marceli Nowotko dla dorosłych (ówczesne 20zł) – była to siła nabywcza drobnych pałętających się w kieszeni, czyli coś jak dzisiejsze 1PLN lub 2PLN. Wypożyczenie sprzętu (maska, deska, płetwy) to było dziesięć razy mniej, czyli nic. Pomysł na pływanie miał każdy - pływało tam całe Koźle i okolice – dzieci, młodzież, dorośli; robole, inteligenty i partyjni; biedni i ci bardziej zasobni, z samochodem w domu i rodziną w mitycznym RFN; piękni, mniej piękni, otyli, chudzielce i ci z bliznami pooperacyjnymi. Wszyscy ogólnie świetnie się bawili, było jak w domu. Nigdy nie widziałem tam incydentów z pijanymi, bójki, czy chamstwa z jednym wyjątkiem – patologiczny młodzieniec chciał zrabować porządnemu młodzieńcowi drogi rower – nie trza było nigdzie interweniować, grupka najbliżej leżakujących dorosłych wstała i raz dwa wyjaśniła patologicznego właściwie. Takie to czasy były. Masz to dzisiaj w Polsce NA TAKICH WARUNKACH, a szczególnie w K-K?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:47Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: OlaTreść komentarza: Zajmijcie się lepiej czystością chodników w mieście, bo po zimie to wygląda szkaradnie. Szczególnie w Koźlu, skręcając z ul. Piastowskiej w ul. Chrobrego do stadionu.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: EwaTreść komentarza: A pan Roland S., co śpi?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: mądry i oczytanyTreść komentarza: z pomocą AI - "Niebieskie Strefy" (Blue Zones) – Anomalie długowieczności Istnieją miejsca, gdzie ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia krajowa, często przekraczając 100 lat. Okinawa (Japonia): Najwyższa na świecie koncentracja stulatków, co przypisuje się diecie (dużo warzyw, mało kalorii) i stylowi życia (ikigai – poczucie celu). Sardynia (Włochy), Ikaria (Grecja), Nicoya (Kostaryka), Loma Linda (USA): Miejsca te charakteryzują się ścisłą społecznością, naturalną aktywnością fizyczną i dietą opartą na lokalnych produktach. Tradycyjna kuchnia szwajcarska jest dość ciężka i bogata w tłuszcze ale też jest dobrze zbilansowana, w tym można się doszukać wpływu na wiek, no i ruch jako część dnia, albo pod albo z górki...Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:05Źródło komentarza: Fundusze Szwajcarskie mają zmienić Kędzierzyn-Koźle. Kluczowy głos będą mieli mieszkańcyAutor komentarza: xTreść komentarza: Piękne dziewczyny.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:50Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Architektura tego kąpieliska, użyte technologie budowlane oraz materiały nie wskazywały, aby było to poniemieckie. Niemiec raczej nie używał betonowych płyt chodnikowych 50x50, asfaltu na nawierzchnię kortu, płyt korytkowych do krycia dachów, betonowych prefabrykowanych płotów oraz płotów ze zwykłej siatki do grodzenia kortu. Głowy sobie uciąć nie dam, wiadomo jednak, że przed II WŚ kąpieliska w Koźlu to były przy Odrze, na prawym brzegu, od dawnej strzelnicy wojskowej po dzisiejszą Kofamę, a o tym przy parku historia milczy. Jedyne, co tam jest przedwojenne, to budynek twierdzowy, w którym był bar Koziołek. Takich budynków wzdłuż Plant jest trzy – pierwszy w okolicy tzw. Górki Winetu, na tyłach Straży Pożarnej na terenie dzisiejszych działek, który pełnił (pełni nadal?) funkcję altany ogrodowej dla kilku działkowiczów, drugi na końcu ulicy Konopnickiej, przy zjeździe do dawnego BSP, który od kilkudziesięciu lat był nieotwierany i nieużywany i ten trzeci na dawnym basenie. Te budynki pełniły funkcje wojskowe, prawdopodobnie jakichś magazynów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:06Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIA
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna