wtorek, 23 czerwca 2026 17:21
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Znaleziono psa w stanie agonalnym. Niestety nie udało się go uratować

Pies został znaleziony w stanie agonalnym, z rozerwanym guzem ważącym prawie pół kilograma. Zwierzę odebrano właścicielowi i próbowano leczyć, ale nie udało się go uratować.
  • Źródło: OTOZ Animals
Znaleziono psa w stanie agonalnym. Niestety nie udało się go uratować
Znaleziony czworonóg miał olbrzymiego guza

Źródło: OTOZ Animals

"Za późno, by cofnąć całe cierpienie. Nie jest jednak za późno, by podarować jej życie bez bólu. Czy 12 lat naprawdę wystarczą, żeby skreślić psa i odwrócić wzrok? Czy pozwolić, by umierał w cierpieniu z ogromnym guzem?" - pytają wolontariusze z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals inspektorat w Kędzierzynie-Koźlu.

Sunia została znaleziona w stanie agonalnym, z rozerwaną raną nowotworową, która wydzielała odór rozkładu. Każdy ruch sprawiał jej ogromny ból. W trybie natychmiastowym odebrali ją inspektorzy OTOZ Animals wraz z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, nie można było dłużej czekać. Była wycieńczona, rokowania były ostrożne. Od razu trafiła na stół operacyjny. Usunięty guz ważył prawie pół kilograma.

"Jej cierpienie nie może pozostać bez konsekwencji. Właściciel zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za wieloletnie zaniedbania i za to, że pozwolił, by umierała w samotności" - informuje OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle.

Niestety po kilku dniach przyszła informacja, że czworonoga nie udało się uratować: "Odeszła spokojnie, bez bólu, w cieple i bezpieczeństwie. Lekarz podejrzewa, że doszło do zatoru – jej organizm był już zbyt wycieńczony, a szpik kostny przestał pracować. Prawdopodobnie komórki nowotworowe zdążyły zaatakować kości".

Zbiórka pozostaje otwarta, ponieważ trzeba opłacić faktury za leczenie, badania, operację i hospitalizację. To ogromne koszty, ale każda złotówka, która zostanie po ich pokryciu, trafi na leczenie innych psów, które trafiają pod skrzydła OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle – by takie tragedie nie zdarzały się więcej. Link do zbiórki poniżej:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Racjonalny 04.11.2025 07:40
na chorych ludzi to przekażcie

Kozak 01.11.2025 21:37
Matko boska :(

WoznyInternetu 01.11.2025 19:00
Kasa wpłacona. Mam nadzieję, ze prokuratura nie zawiedzie.

guru 01.11.2025 13:31
Co z psinką?

Koźlanin 31.10.2025 18:38
Żal mi tego stworka....

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Tadeusz Glaz Treść komentarza: URUCHOMIĆ linię kolejową Kludzbork-Strzelce Opolskie-K-rzyn-Kożle-Pilszcz/Opava,po ktej mogli by kursować pociągi dalekobieżne z Kołobrzeg-Opava i dalej,srdecznie pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Pojawi się nowe połączenie kolejowe do Krakowa przez Kędzierzyn-Koźle? Autor komentarza: Mbape Treść komentarza: Ja widziałem czarną parę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Ss Treść komentarza: A ekolodzy gdzie ? My nie możemy ogniska zapalić a oni zatruwają środowisko czarnym dymem Data dodania komentarza: 23.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jakoś tak na czarno spala im się ten gaz, a "kontrolowane spalanie" poniżej dachów budynków i w bezpośrednim sąsiedztwie instalacji wygląda na jakiś nowoczesny proces technologiczny. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 06:15 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: mieszkaniec koźla Treść komentarza: Panie Mariuszu „Cuba” Kubacki, Pan żeś się wczoraj urodził, czy co innego jest nie tak? Publicznie pokazujesz Pan dowody w postaci fotografii, na której rzeczona moneta jest w Pana rękach (tak wynika z opisu zamieszczonej fotografii) oraz oświadczenia o znalezieniu tego osobiście, ale dowodu z przekazania osobie drugiej już nie pokazujesz (protokół pisemny, nagranie audio-video). Jak Pan myśli, jak to wygląda? Tak tylko z ciekawości pytam, jako czytelnik prasy, bo zasadniczo to nie moja sprawa. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 06:02 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna