Jak tłumaczy Krzysztof Ficoń, firma Górażdże w 2024 roku przeprowadziła odwierty na obszarze około150 hektarów, potocznie nazywanym „bagnami”. Badania potwierdziły obecność złoża, co dało przedsiębiorstwu prawo do złożenia wniosku o jego ujęcie w dokumentach planistycznych. Wójt podkreśla jednak, że obowiązek wykazania złoża w planie ogólnym nie oznacza zgody na jego eksploatację. – Plan ogólny pokazuje złoże, ale z zakazem wydobycia. To jasny sygnał, że ta lokalizacja nie jest akceptowana – mówi wójt Ficoń.
Zaznacza, że jego stanowisko od początku było jednoznaczne. Wskazuje, że teren jest zbyt blisko zabudowań, a struktura własnościowa działek jest rozdrobniona. Dodaje też, że obszar pełni funkcję zielonej przestrzeni rekreacyjnej dla mieszkańców. – Po analizie wszystkich argumentów było dla mnie jasne, że to nie jest dobre miejsce na kopalnię – podkreśla.
Mimo to w ostatnich tygodniach w Dziergowicach pojawiły się plakaty sugerujące, że gmina nie reaguje lub wręcz popiera inwestycję. Wójt stanowczo temu zaprzecza. – Nie wiem, czemu ma służyć ta akcja. Mówiłem publicznie, mówiłem radnym, mówiłem mieszkańcom: jestem przeciwny tej kopalni. Informacje, które krążą w przestrzeni publicznej, nie są prawdziwe – zaznacza. Dodaje również, że nikt z protestujących nie zwrócił się do niego bezpośrednio o spotkanie, choć – jak podkreśla – zawsze jest do dyspozycji mieszkańców.
Włodarz zapowiada, że po wyłożeniu planu ogólnego odbędzie się dyskusja publiczna, podczas której każdy będzie mógł zadać pytania i zgłosić uwagi. Jeśli będzie taka potrzeba, zorganizowane zostanie także dodatkowe spotkanie z udziałem zainteresowanych mieszkańców, planisty oraz radnych. – Warto, żeby mieszkańcy poznali fakty i procedury, bo wokół tematu narosło wiele nieprawdziwych informacji – mówi.
Choć ostateczna decyzja należy do Rady Gminy Bierawa, Ficoń ocenia, że większość radnych również nie widzi możliwości powstania kopalni w nowej lokalizacji. – Każdy ma prawo do własnej analizy, ale w rozmowach wyczuwam, że większość jest przeciwna. Ja mogę tylko przedstawiać argumenty i zachęcać do odpowiedzialnego podejścia – dodaje rozmówca.
Podkreśla, że zależy mu na szybkim i transparentnym zakończeniu sprawy. – Jestem tutaj 20 lat i nigdy nie zrobiłem niczego wbrew mieszkańcom. Ta lokalizacja jest nieodpowiednia i mam nadzieję, że kopalni tam nie będzie. Projekt planu ogólnego to uwzględnia – podsumowuje.
Zebranie wiejskie w Dziergowicach – element corocznego cyklu spotkań władz z mieszkańcami sołectw – odbędzie się 27 stycznia i może stać się okazją do rozmowy o przyszłości spornego terenu.




















Napisz komentarz
Komentarze