Autorka wiadomości twierdzi, że jest ciężko chora, przebywa w szpitalu w Turcji i przed planowaną operacją chce rozporządzić pieniędzmi zgromadzonymi na zagranicznym koncie bankowym. W zamian za „pomoc” oferuje odbiorcy aż 50 procent kwoty, czyli 1,25 mln euro, oczekując jedynie przekazania danych osobowych i dokumentów.
Poniżej publikujemy treść maila:
Nazywam się Elena Pavlos i pochodzę z Grecji.
Jestem 68-letnią wdową i obecnie przebywam w szpitalu w Turcji na poważnej operacji raka piersi.Otrzymałam rachunek za operację i kilka dni temu mój lekarz poinformował mnie, że moje szanse na przeżycie po zabiegu wynoszą mniej niż 20%.
Kontaktuję się z Państwem, ponieważ wpłaciłam pieniądze (2 500 000,00 euro) na belgijskie konto bankowe. Chcę, aby bank przelał je Państwu, aby mogli Państwo wykorzystać je na cele charytatywne i uczcić moje imię.
Mój mąż i ja pracowaliśmy na te pieniądze. Mój mąż zmarł i nie mamy dzieci, które mogłyby odziedziczyć te pieniądze. Jeśli umrę podczas operacji, pieniądze na belgijskim koncie bankowym przepadną, a bank podzieli je między nas.
Chciałabym przekazać Państwu te pieniądze przed operacją.
Otrzymasz 50% pieniędzy, a pozostałe 50% zostanie przeznaczone na cele charytatywne w Twoim kraju, wspierając pacjentów i inne projekty humanitarne.
Prosimy o natychmiastową odpowiedź w celu uzyskania dodatkowych informacji.
Doceniam Państwa odpowiedź i dziękuję za Państwa dyspozycyjność.
Elena
W kolejnej korespondencji kobieta prosi o przesłanie swoich danych, takich jak imię i nazwisko, adres, numer telefonu oraz kopię dowodu osobistego, aby prawnik mógł sporządzić pełnomocnictwo.
- Prześlę je do banku, aby bank mógł rozpoznać Cię jako beneficjenta przelewu - czytamy w mailu.
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa nie mają wątpliwości że jest to wariant tzw. oszustwa nigeryjskiego, znany od lat, dziś jedynie dostosowany do nowych realiów. Charakterystyczne elementy to wzbudzanie emocji, presja czasu, obietnica ogromnych pieniędzy oraz prośby o przekazanie danych osobowych, kopii dokumentów i informacji bankowych.
Policja oraz instytucje zajmujące się bezpieczeństwem w sieci apelują, aby na takie wiadomości nie odpowiadać, nie przesyłać żadnych danych i zgłaszać je jako próbę oszustwa.
Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zasil nas kofeiną
![]()



















Napisz komentarz
Komentarze