Mieszkańcy Blachowni świetnie kojarzą to miejsce. Krążyły o nim legendy, że znajdują się tam zatopione wagoniki z kolejki wąskotorowej, która miała dostarczać piasek, ale nagle wyrobisko zalała woda i zostały tam już na wieki.
- Jako małe dzieci wierzyliśmy w tę wersję bo przecież teren ten to same piaski znajdujące się pod cienką warstwą gleby. Wiele lat później doszedłem do wniosku że staw ten powstał najwyraźniej z wody która spływała z okolicznych bagien. Jednak w ubiegłym roku zobaczyłem mapę sprzed kilkuset lat, na której staw zwany „Otokiem” tworzy większą całość i tak wyjaśniła się jego zagadka. Jednak powstało kolejne pytanie. Czy ta struktura to starorzecze Kłodnicy, która płynie kilkaset metrów dalej, czy była zasilana przez jakiś strumyk płynący setki lat temu w tym miejscu? Może mieszkańcy Blachowni mają jakieś wspomnienia z „oczkami wodnymi”, czyli pozostałościami po tej dużej strukturze wodnej - zastanawia się twórca Bunker Kinga, Sławomir Wilkowski.


















Napisz komentarz
Komentarze