Reklama
niedziela, 21 czerwca 2026 21:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Europoseł Grzegorz Braun interweniuje w sprawie uderzonego dziecka w szkole w Mechnicy

Sprawa Społecznej Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego w Mechnicy, którą już opisywaliśmy, ma ciąg dalszy. Tematem ucznia uderzonego przez nauczycielkę języka niemieckiego oraz postawą kadry pedagogicznej zainteresował się europoseł Grzegorz Braun.
Europoseł Grzegorz Braun interweniuje w sprawie uderzonego dziecka w szkole w Mechnicy

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 7 marca ubiegłego roku. „Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb” - powiedziała nauczycielka, a następnie jej ręka wylądowała na głowie 9-letniego wówczas Markusa. Chłopiec zaczął płakać, a nauczycielka powiedziała do klasy: „Widzicie! Nie rzucam słów na wiatr!”. Markus miał być wtórnie traumatyzowany przez pracowników szkoły. Jak zeznają rodzice, był wielokrotnie zmuszany do odtwarzania zdarzenia z użyciem przemocy zarówno w klasie, jak i podczas spotkań z dorosłymi.Uczeń demonstrował uderzenie na osobach dorosłych, a kadra pedagogiczna odtwarzała sceny przemocy na własnych głowach. Markus odszedł ze szkoły, bo dyrekcja nie zgodziła się na zastosowanie własnych standardów ochrony małoletnich, które w takiej sytuacji nakazują przerwanie kontaktu nauczyciela z pokrzywdzonym uczniem.

Po roku, po naszej interwencji, kontrolę w szkole zapowiedziało Kuratorium Oświaty w Opolu. Choć urzędnicy mieli dostęp do materiałów dowodowych, w tym nagrań, przez wiele miesięcy nie podejmowali działań wobec placówki. Skupiono się jedynie na ukaraniu nauczycielki naganą. Zarzucono jej naruszenie godności zawodu i obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa uczniom. Orzeczenie nie jest prawomocne, ponieważ złożono odwołanie. Nauczycielka dalej pracuje w szkole.

Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj:

Interwencja poselska

Pod koniec lutego br. do biura Grzegorza Brauna napisała Dorota König, matka Markusa: "Czy sprawiedliwość jeszcze istnieje? Czy układy i znajomości stoją ponad prawem? Czy w dzisiejszych czasach nauczyciel może bezkarnie bić dzieci? Po co standardy ochrony małoletnich?". Jak podkreśla, konsekwencje poniósł przede wszystkim jej syn. "Zmienił szkołę, zrezygnował ze wszystkich zajęć dodatkowych. Do dnia dzisiejszego uczęszcza do psychologa. Całkowicie stracił zaufanie do dorosłych. Wybudza się w nocy z płaczem, a nauczycielka jest chwalona, nagradzana, zaczęła uczyć religii, dostała wychowawstwo" - pisała Dorota König.

W odpowiedzi biuro europosła poinformowało, że sprawa została potraktowana z najwyższą powagą. Jak przekazał asystent krajowy Grzegorza Brauna, skierowano oficjalne pismo do opolskiego kuratora oświaty z prośbą o pilne wyjaśnienie przebiegu postępowania oraz działań podjętych wobec nauczycielki i dyrekcji szkoły. Biuro wystąpiło także do Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu o wyjaśnienie przyczyn przewlekłości postępowania.

"Sprawa, którą pani opisuje, nie powinna mieć miejsca. Szkoła ma obowiązek chronić dzieci, a nie tłumaczyć niewłaściwe zachowanie nauczyciela brakiem doświadczenia. Będziemy monitorować dalszy bieg sprawy i przekażemy państwu uzyskane informacje" - odpowiedziało biuro europosła.

Na pismo z 18 marca br. odpowiedziała opolska kurator oświaty Joanna Raźniewska. W piśmie dotyczącym zdarzenia z 7 marca 2025 roku wskazano, że 24 czerwca 2025 roku rzecznik dyscyplinarny przy wojewodzie opolskim wniósł do komisji dyscyplinarnej przy wojewodzie opolskim wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec nauczyciela ze Społecznej Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego w Mechnicy.

Jak wynika z odpowiedzi kuratorium, nauczycielowi zarzucono uchybienie godności zawodu i naruszenie obowiązków określonych w Karcie nauczyciela w zakresie rzetelnego realizowania zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę. Sprawa dotyczy możliwości popełnienia czynu naruszającego prawa i dobro dziecka, polegającego na naruszeniu nietykalności cielesnej ucznia klasy III poprzez jednokrotne uderzenie go ręką w tył głowy.

Jednocześnie poinformowano, że w tej konkretnej sprawie opolski kurator oświaty nie podejmował działań nadzorczych. Nie wydano również zaleceń dla dyrektora szkoły. W odpowiedzi zaznaczono, że w placówce była przeprowadzona kontrola doraźna w innej sprawie. Jej zakres obejmował przestrzeganie przez dyrektora szkoły praw dziecka i standardów ochrony małoletnich.

Kontrola w innej sprawie

Sprawdziliśmy, czego dotyczyła ta kontrola. W październiku 2025 roku rodzice jednego z uczniów szkoły złożyli skargę na dyrektorkę placówki do Kuratorium Oświaty w Opolu. Równolegle pisma trafiły również do rzecznika dyscyplinarnego oraz Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Wsi Mechnica, które jest organem prowadzącym szkołę. Rodzice zarzucali dyrekcji m.in. brak bezstronności, naruszenie praw ucznia i nieprawidłowe stosowanie standardów ochrony małoletnich. Jednym z opisanych zdarzeń miał być apel szkolny, podczas którego, zdaniem ojca chłopca, doszło do publicznego napiętnowania ucznia.

- Po wakacjach synowi nie zeszła całkowicie farba do włosów, mimo naszych wysiłków, w tym niszczących włosy. Na apelu, uwaga: z okazji dnia zdrowia psychicznego, pani dyrektor wymieniła syna i inną dziewczynkę, piętnując włosy syna i rzekomo nieodpowiedni ubiór uczennicy. Przed całą szkołą. Pół roku po tym wydarzeniu synowi łamał się głos, kiedy dopytywałem o szczegóły - opowiada ojciec chłopca.

Drugi wątek dotyczył sporu między uczniami. Rodzice wskazywali, że dyrektorka Elżbieta Dziuda-Kampa miała prowadzić interwencję w sprawie, w której jedną ze stron był jej wnuk, również uczeń szkoły. Ich zdaniem rodziło to wątpliwości co do bezstronności. W skardze rodzice pisali o „rozmowie z małoletnim sam na sam, w podniesionym tonie, bez obecności opiekuna i wsparcia psychologicznego”. Zarzucali także „brak rzetelnego wysłuchania dziecka i weryfikacji faktów” oraz „naruszenie lub pozorność stosowania standardów ochrony małoletnich”. W ich ocenie problemem miały być również praktyki zniechęcania do udziału w edukacji zdrowotnej, skutkujące rezygnacją stu procent uczniów.

Po przeprowadzeniu czynności kuratorium uznało skargę za bezzasadną. Z dokumentów wynika, że w toku kontroli przeanalizowano dokumentację dotyczącą zagadnień objętych nadzorem kuratora oraz przyjęto wyjaśnienia dyrektora i wicedyrektora szkoły. W odniesieniu do zarzutu braku bezstronności ustalono, że po incydencie z października 2025 roku, w trakcie którego uczeń uderzył kolegę z klasy – wnuka dyrektorki, nie podejmowała ona samodzielnie czynności wyjaśniających. Jak wskazało kuratorium, dla zapewnienia bezstronności sprawę przekazano wicedyrektor szkoły. W uzasadnieniu podkreślono, że rozmowa z uczniem przebiegała w spokojnej atmosferze, z poszanowaniem godności ucznia, bez podniesionego tonu i w sposób umożliwiający mu swobodne wypowiedzenie się.

Nie potwierdzili zarzutów

Kuratorium nie potwierdziło również zarzutów dotyczących naruszenia standardów ochrony małoletnich. Wskazano, że standardy, które w szkole zostały wprowadzone zarządzeniem dyrektora 14 lutego 2024 roku, są systematycznie przypominane pracownikom i rodzicom, a dokumenty, w tym protokoły rad pedagogicznych, zarządzenia dyrektora oraz certyfikaty ukończonych szkoleń, mają świadczyć o pełnym wdrożeniu tych zasad w szkole. Za bezzasadny uznano także zarzut publicznego piętnowania dziecka. Kuratorium stwierdziło, że podczas prelekcji dotyczącej zdrowia psychicznego dyrektor szkoły zwróciła uwagę uczniom rozpraszającym przebieg zajęć, ale nie doszło do zachowań mogących zostać uznanych za publiczne ośmieszenie lub upokorzenie dziecka.

- Nie zbadawszy sprawy z elementarną rzetelnością, na podstawie edytowanych notatek pani dyrektor, stwierdzono, że wszystko jest w szkole w najlepszym porządku. Nie spytano nas o przebieg zdarzeń, przesłuchań syna itd., nie rozmawiano z dziećmi, a uzasadnienie oparto na notatkach, zresztą dynamicznie zmienianych. Uprzedzono mnie, że pani dyrektor ma rozległe znajomości i sprawa będzie zamieciona pod dywan - przyznaje w rozmowie z nami ojciec ucznia.

W sprawie edukacji zdrowotnej kuratorium wskazało, że dyrektor szkoły zaplanowała realizację tych zajęć zgodnie z przepisami, a rodzice uczniów klas IV-VIII złożyli dobrowolne rezygnacje z uczestnictwa dzieci w tych zajęciach.

- W szkole na wywiadówce jawnie nakłaniano rodziców do rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Jest to ewidentne naruszenie prawa. Każdy rodzic może to poświadczyć, tyle że kuratorium oświaty nie widzi w tym problemu - zaznacza rodzic ucznia.

Według kuratorium szkoła zapewniła realizację treści z zakresu edukacji zdrowotnej w ramach innych przedmiotów oraz programu wychowawczo-profilaktycznego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ciekawska 21.05.2026 21:33
I co tam słychać w szkole Mechnicy?

Autorka artykułu 01.06.2026 23:19
A kogo to obchodzi? Rodziców co nie potrafią wychować dziecka?

ktoś 07.05.2026 21:59
W tej szkole uczciwie pracuje wielu wspaniałych nauczycieli, którzy niestety przez takie artykuły muszą znosić niesprawiedliwość.

MrŻ 07.05.2026 19:06
Dyrekcja ma wiele na sumieniu, a wszyscy siedzą cicho, bo są uwikłani w układ. Jak to ktos wypisał w komentarzu pod pierwszym artykulem "Co by nie mówić to ewidentny skandal. Szkoda tylko dziecka. A szkołą to oczywiście ktoś powinien się zająć, tzn. przyjrzeć się jak placówka działa. Pani która uderzyła to rodzina prezesa. Były prezes jest teraz szefem komisji rewizyjnej stowarzyszenia, a jego żona jest sekretarzem szkoły. Córka dyrektorki siedzi w sekretariacie i prowadzi dokumentację szkoły, synowa dyrektorki jest pedagogiem i nauczycielem w szkole, do szkoły chodzą wnuki dyrektorki, a syn pani dyrektor przy okazji ogarnia remonty w szkole. Czyli świetny rodzinny biznesik za pieniądze podatnika. To się chyba nepotyzm nazywa czy jakoś podobnie. Tu dziennikarze też powinni się zakręcić i sprawdzić czy wszystko jest transparentne."

koźlanin 13.05.2026 19:17
Pani/Pan sugeruje, że rodzina na swoim? Proszę podpisać swój wpis z imienia i nazwiska i wtedy napewno wszystko będzie transparentne.

Koźlanin 13.05.2026 23:01
Czego gamoniu żądasz takich rzeczy jeszcze podpisujesz się jako ja Koźlanin ? Nie utożsamiam się z tymi wypocinami.

Blachownianin 14.05.2026 01:05
kozie bobki mają być w torebce a nie wypisywać.

ktoś 07.05.2026 17:06
Cóż, jaka gazeta, takie komentarze. Co tydzień mielenie słomy, jedno i to samo na kilka sposobów i większość rzeczy mija się z prawdą. Wyszło jak bardzo autor artykułu z Gazety Lokalnej jest nierzetelny. Zero etyki dziennikarskiej, zero zbadania sprawy z każdej strony, zero uczciwości, bazowanie na blefie. Nagłówki brzmią szumnie, treść jest śmieszna. Jeśli chodzi o pracowników szkoły-są to świetni nauczyciele. Jest jedna osoba, o której można wiele negatywnych rzeczy powiedzieć, nie chce odpuścić swego stanowiska, jest toksyczna i narcystyczna i to jedyny mankament. Reszta jest na poziomie do pozazdroszczenia. Zatem może te nielogiczne artykuliki są z zazdrości?

Vanessa 07.05.2026 15:38
Jak by ktoś tak zrobił mojemu Brajankowi to bym go...

Mateus 07.05.2026 20:53
Hej Vanessa napisz do mnie esemessa

Luidżi 06.05.2026 21:04
Jak wiadomo on był największym bajkopisarzem w całej szkole a wina była obustronna

Mech 07.05.2026 13:01
O kim mowa? O uderzonym uczniu czy poniżonym na apelu? Naruszenie nietykalności cielesnej i godności są niedopuszczalne wobec każdego! To trzeba jasno zaznaczyć. Skandal polega na zamiataniu pod dywan przez osoby dorosłe.

Selekta 07.05.2026 20:57
Ty się Mech weź za robotę jakąś.

Luidżi 06.05.2026 21:04
Jak wiadomo on był największym bajkopisarzem pisarzem w całej szkole, a wina była obustronna

uczeń 06.05.2026 20:15
Jest to nie prawda. Jestem uczniem tej szkoły. Żaden nauczyciel nigdy tak nie postępował , poza tym znając osobę która niby uderzyła ucznia w tył głowy nigdy bym go o to nie osądził. poza tym osoba poszkodowana sama jest osobą szkodzącą , nie raz przerażał i poniżał swoich rówieśników , brat mojego kolegi nie chciał chodzić przez niego do szkoły . poza tym szkoła jest bardzo dobra oraz na wysokim poziomie . nauczyciele są osobami którym zależ i nigdy by czegoś takiego nie zrobili bo są mili

Niedowiarek 07.05.2026 18:47
Ta, na pewno to jest wypowiedź ucznia podstawówki. Hahaha

Poszkodowany 05.05.2026 22:39
Przykre i smutne, ale takich przypadków naruszenia cielesności dziecka występują w większej liczbie w szkołach i przedszkolach w gminie Reńska Wieś !!

! 05.05.2026 22:09
Warto przeczytać cały artykuł. Fakty dotyczące szkoły, a szczególnie dyrektorki są wstrząsające. Jak tak można! W mieście taki dyrektor dawno stracił by stołek!

Żaneta 14.05.2026 13:52
Dokładnie!

Frank 05.05.2026 21:51
Braun nie Braun. Ważne, że jest interwencja. Opisane przypadki są oburzające, ale to wciąż promil tego złego, co działo się tam od lat!!!

WoznyInternetu 03.05.2026 20:11
Pirat Grzegorz Braun. Ewentualnie, ruska piąta kolumna...

Jon 05.05.2026 11:35
Matka wie że ćpiesz kretynie?!!!

Mieszkaniec 05.05.2026 20:41
Ewentualnie głupi żart z problemów zdrowotnych

WoznyInternetu 09.05.2026 21:41
No tak, z chorych umysłowo nie powinno się śmaić, przepraszam,

Bronisław 03.05.2026 19:40
Proponuje pani Konig napisanie pisma do Trumpa. On wie jak poskromić takie zachowania. Jest prawie Bogiem. Braun to tylko europoseł.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Nie powinno się kalać tego miejsca bezbożnymi praktykami. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 19:13 Źródło komentarza: Około 70 joginów opanowało plażę nad akwenem Dębowa. ZDJĘCIA Autor komentarza: Katol Treść komentarza: Dlatego nie wierz w religię tylko w Chrystusa. Chrystus zbawia. Obiecuje życie wieczne. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 18:19 Źródło komentarza: Zbliża się Międzynarodowy Dzień Jogi na Dębowej Autor komentarza: tw Treść komentarza: dzieci w nocy powinny spać hogh Data dodania komentarza: 21.06.2026, 18:10 Źródło komentarza: Dzieci szykują się do nocnego rolkowania. To były odjazdowe warsztaty. ZDJĘCIA Autor komentarza: spoza Treść komentarza: To wszystko jest jakieś niedorzeczne. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 17:25 Źródło komentarza: Firma Eko-Okna wznawia produkcję w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: Ministrant Treść komentarza: Nieraz spotykałam się z przypadkiem, że ktoś, kto uprawiał jogę i chciał wrócić do praktyk katolickich, musiał skorzystać z pomocy egzorcysty, aby ten uwolnił go z pseudozdolności paranormalnych, jakie „zyskał” rzekomo dzięki jodze. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Około 70 joginów opanowało plażę nad akwenem Dębowa. ZDJĘCIA Autor komentarza: Gość Treść komentarza: W VI w. n.e. odkryli, że Ziemia nie jest płaska, ale w kształcie prostopadłościanu, w którym Słońce zachodzi za góry, aby jutro znowu wzejść nad dolinami i do dzisiaj się tak wymądrzają, bo im wpojono, że ciemnota to przejawy "mądrości" Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:56 Źródło komentarza: Zbliża się Międzynarodowy Dzień Jogi na Dębowej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna