Reklama
poniedziałek, 30 marca 2026 12:16
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na pierwszych badaniach wyszło, że będzie dziewczynka. Tobiasz to spełnienie marzeń Łukasza

W miniony piątek, 20 marca, w bawialni Nununu w Koźlu spotkaliśmy się z rodziną Lopattów ze Szczytów w gminie Baborów. Tobiasz, syn Andrei i Łukasza, wygrał organizowany przez redakcję „Lokalnej” plebiscyt na Bobasa Miesiąca.
Na pierwszych badaniach wyszło, że będzie dziewczynka. Tobiasz to spełnienie marzeń Łukasza
Łukasz i Andrea z ukochanymi dziećmi: Julią i Tobiaszem

To już drugi laureat naszego konkursu w tej rodzinie. We wrześniu 2023 roku Bobasem Miesiąca została Julia, siostrzyczka Tobiasza. Przeczytasz o tym TUTAJ.

Szczęśliwa rodzina mieszka w Szczytach w powiecie głubczyckim. To rodzinna miejscowość Łukasza. Andrea pochodzi z Pawłowiczek. To właśnie tam, podczas nauki w gimnazjum, 19 lat temu poznała swojego przyszłego męża. Chodzili do tej samej klasy, a szkolna miłość przetrwała do dziś. Para w październiku 2019 roku wstąpiła w związek małżeński. 24 sierpnia 2023 roku o godzinie 15.42 przyszła na świat ich ukochana córeczka Julia.

Małżeństwo od początku planowało drugie dziecko. Marzeniem Łukasza było mieć syna. - Było śmiesznie, bo ja się najpierw dowiedziałam od lekarza prowadzącego, że będzie dziewczynka, więc kupiłam różowe konfetti. Chciałam zrobić mężowi niespodziankę. Byłam taka uradowana, były ciuszki, wszystko różowe, będzie fajnie - wspomina Andrea. - Ale nie zdążyłam mu powiedzieć - dodaje.

W niedługim czasie Andrea otrzymała skierowanie na drugie badanie prenatalne. - Gdy pojechaliśmy, pani mi mówi: „No, jaki ładny chłopczyk!”. Więc największe zaskoczenie było dla mnie - śmieje się.

- Byłem od początku przygotowany na to, że będzie chłopczyk. Żona nic nie powiedziała, że może być dziewczynka. Na badania jechałem z taką myślą, że będzie chłopczyk, no i było po mojej myśli - opowiada ze spokojem Łukasz Lopatta.

Tobiasz urodził się 17 stycznia o godz. 12.10. W chwili przyjścia na świat ważył 3,84 kg i mierzył 57 cm. Gdy Andrea wróciła ze szpitala do domu, czekało na nią powitanie: kolorowe balony i kwiaty.

Wychowanie dwójki dzieci nie należy do łatwych, ale jak podkreślają rodzice, dziecko w domu to przede wszystkim radość. - Czasami jest ciężko, ale jest wesoło. Julka dużo pomaga, jest grzeczna - mówi Andrea. Pomaga też liczna rodzina mieszkająca w pobliżu, a szczególnie chrześnica Łukasza - Weronika, która również przyjechała do Koźla na spotkanie z nami.

- Tobiasz jest bardzo radosnym i wesołym dzieckiem. Bardzo lubi spacerki, na których często zasypia, i kąpiele w cieplutkiej wodzie. Jest ciekawy świata, dlatego lubi być noszony na rączkach. Bardzo lubi towarzystwo swojej starszej siostry, a ono uwielbia się nim opiekować - opowiada Andrea. Julcia bardzo kocha braciszka. Bardzo lubi go kąpać.

Wybór imienia dla syna był bardzo trudny. - Do samego końca się zastanawialiśmy - przyznaje Łukasz. - Przy Julce, gdyby był chłopczyk, miał być Kamil. I to było takie imię główne. Ale jak się już miał urodzić i wiedzieliśmy, że będzie chłopak, to jakoś ten Kamil nie za bardzo pasował - przyznaje Andrea.

Powstała spora lista imion. Łukasz na co dzień pracuje za granicą i do domu przyjeżdża na weekendy. Wtedy zaczynały się dyskusje na temat imienia dla syna i z listy znikały kolejne propozycje.

- Poszliśmy na kawę do mojej siostry i mówimy, że mamy już imię. Zaproponowali, że będą zgadywać, jakie imię wybraliśmy. Podpowiedzieliśmy tylko, że w całej parafii jest tylko jedna osoba o tym imieniu. Po kilkudziesięciu minutach zgadywania rodzinie udało się trafić.

- Tobiasz to mój bardzo dobry kolega. Gdy po porodzie wysłałem mu zdjęcie syna wraz z imieniem, bardzo się ucieszył - mówi Łukasz.

Głowa rodziny, gdy jest w pracy, codziennie dzwoni do żony i dzieci, i nie może się doczekać powrotów do domu. Z radością obserwuje, jak syn zmienia się z tygodnia na tydzień. - Rzadko się zdarza, że pracuję do piątku, przeważnie w czwartek przyjeżdżam - opowiada i żartuje, że gdy wraca w piątki, to różnice w zmianie syna są jeszcze większe.

- Tobiasz jest z mojej strony pierwszym wnukiem - chłopakiem, bo mamy same dziewczyny, więc to już jest taki wyczekany i wychuchany. I jest największa radość, bo u męża są chłopacy, a u mnie nie było, i teraz to już jest takie dopełnienie - mówi Andrea.

Tobiasz rośnie zdrowo, waży już 5,5 kg. - Mleczko lubi pić, bardzo spokojnie ma czas na to, żeby sobie to mleczko wypić. Julia była takim dzieckiem, że ona raz, dwa, trzy i mleczka nie było. A Tobiasz ma czas. To jest takie przeciwieństwo. Julia taka bardzo żywa, a on jest taki spokojny - mówi Andrea.

Syn daje rodzicom pospać. Potrafi przespać nawet osiem godzin. Tobiasz przyjął już sakrament chrztu.

Rodzina lubi podróżować. - Jak Julia roczek skończyła, to byliśmy w Grecji. Teraz byliśmy w Tunezji, więc Julka już troszkę zwiedziła. Powiem szczerze, że z takim małym dzieckiem lepiej się podróżuje niż z dużym - przyznaje Andrea.

Możliwe, że Tobiasz pójdzie w ślady taty i będzie piłkarzem. - Jeden kopie i drugi kopie - śmieje się Andrea, a Łukasz tłumaczy, że gdy Tobiasz był jeszcze w brzuszku, był bardzo aktywny - kopał i przewracał się.

- Całe życie grałem w piłkę nożną, od trampkarzy do seniora - opowiada Łukasz. Niestety, pojawiły się problemy zdrowotne. - Miałem trzy operacje kolan i już wystarczy. Przed porodem, 8 grudnia, miałem ostatni zabieg, a 17 stycznia mały się urodził - wspomina.

Szczęśliwy tata kupuje synowi mnóstwo prezentów, głównie ubranka. - Co tydzień, jak tylko idę do sklepu, robię wideorozmowę z żoną. Nie kupię nic, co by się nie spodobało – śmieje się Łukasz.

Plebiscyt dostarczył rodzinie mnóstwa emocji, a wygrana nie była taka prosta. - Przy Julii było łatwiej wygrać - przyznają Andrea i Łukasz.

Rodzina z zaangażowaniem walczyła w konkursie. - Ale mieliśmy wątpliwości, czy się uda - przyznają. Okazało się, że znajomi i rodzina zbierali kupony i przekazywali je rodzicom Tobiasza. O zwycięstwie poinformował ich tato Andrei, który mieszka w Pawłowiczkach. We wtorek rano poszedł do sklepu kupić gazetę, aby sprawdzić wyniki konkursu. - Był pierwszym klientem w sklepie w Delikatesach w Pawłowiczkach - śmieje się Andrea. - Poszedł sprawdzić, czy wnuk wygrał, i zadzwonił z radosną nowiną. Dużo radości było - dodaje.

Rodzice nie planują kolejnych dzieci. - Chociaż śmiejemy się do dziś, bo kiedyś wróżka mi przepowiedziała, że będę miała trójkę dzieci, i to po czterdziestce będzie to trzecie. Ale powiedziałam, że to koniec i pozbywam się wszystkich ciuszków po Tobiaszu - śmieje się Andrea. A jest przesąd, że jak mama szybko pozbędzie się ubranek po dziecku, to będzie kolejne.

Szczęśliwej rodzinie życzymy jak najwięcej radości z wychowania dzieci, dużo zdrowia oraz jak najwięcej wspólnych, rodzinnych chwil.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: obserwator z Miasta MożliwościTreść komentarza: Fajne te rusałki, ach ta młodośćData dodania komentarza: 30.03.2026, 11:22Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: RealistaTreść komentarza: Sucho gamoniu jest bo wody gruntowe dzięki kanałowi są 2 metry niżejData dodania komentarza: 30.03.2026, 08:12Źródło komentarza: W takich warunkach można było komfortowo przechowywać żywność. VIDEOAutor komentarza: OlciaTreść komentarza: dajki na turnusie wymiany puli genetycznejData dodania komentarza: 30.03.2026, 06:52Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: ewrfTreść komentarza: ile zaciąży ??Data dodania komentarza: 30.03.2026, 06:51Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: mądry i oczytanyTreść komentarza: W poniedziałek ostatniego tygodnia nie było koszy na używaną odzież, w sumie nie dziwię się, że szmaty leżą to tu to tam...Data dodania komentarza: 29.03.2026, 22:44Źródło komentarza: Płetwonurkowie przeszukują Leśne Jeziorko. Na brzegu znaleziono odzieżAutor komentarza: Brawo uczniowie!!!Treść komentarza: zawistny człowieczku, a jak u ciebie z językami obcymi? aj, był taki: nie będą nam mówić w obcych językach... Faktycznie "autorytet"Data dodania komentarza: 29.03.2026, 22:18Źródło komentarza: Uczniowie I LO w Kędzierzynie-Koźlu z sukcesem w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Języka Niemieckiego
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 9°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna