Reklama
czwartek, 22 października 2026 22:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na pierwszych badaniach wyszło, że będzie dziewczynka. Tobiasz to spełnienie marzeń Łukasza

W miniony piątek, 20 marca, w bawialni Nununu w Koźlu spotkaliśmy się z rodziną Lopattów ze Szczytów w gminie Baborów. Tobiasz, syn Andrei i Łukasza, wygrał organizowany przez redakcję „Lokalnej” plebiscyt na Bobasa Miesiąca.
Na pierwszych badaniach wyszło, że będzie dziewczynka. Tobiasz to spełnienie marzeń Łukasza
Łukasz i Andrea z ukochanymi dziećmi: Julią i Tobiaszem

To już drugi laureat naszego konkursu w tej rodzinie. We wrześniu 2023 roku Bobasem Miesiąca została Julia, siostrzyczka Tobiasza. Przeczytasz o tym TUTAJ.

Szczęśliwa rodzina mieszka w Szczytach w powiecie głubczyckim. To rodzinna miejscowość Łukasza. Andrea pochodzi z Pawłowiczek. To właśnie tam, podczas nauki w gimnazjum, 19 lat temu poznała swojego przyszłego męża. Chodzili do tej samej klasy, a szkolna miłość przetrwała do dziś. Para w październiku 2019 roku wstąpiła w związek małżeński. 24 sierpnia 2023 roku o godzinie 15.42 przyszła na świat ich ukochana córeczka Julia.

Małżeństwo od początku planowało drugie dziecko. Marzeniem Łukasza było mieć syna. - Było śmiesznie, bo ja się najpierw dowiedziałam od lekarza prowadzącego, że będzie dziewczynka, więc kupiłam różowe konfetti. Chciałam zrobić mężowi niespodziankę. Byłam taka uradowana, były ciuszki, wszystko różowe, będzie fajnie - wspomina Andrea. - Ale nie zdążyłam mu powiedzieć - dodaje.

W niedługim czasie Andrea otrzymała skierowanie na drugie badanie prenatalne. - Gdy pojechaliśmy, pani mi mówi: „No, jaki ładny chłopczyk!”. Więc największe zaskoczenie było dla mnie - śmieje się.

- Byłem od początku przygotowany na to, że będzie chłopczyk. Żona nic nie powiedziała, że może być dziewczynka. Na badania jechałem z taką myślą, że będzie chłopczyk, no i było po mojej myśli - opowiada ze spokojem Łukasz Lopatta.

Tobiasz urodził się 17 stycznia o godz. 12.10. W chwili przyjścia na świat ważył 3,84 kg i mierzył 57 cm. Gdy Andrea wróciła ze szpitala do domu, czekało na nią powitanie: kolorowe balony i kwiaty.

Wychowanie dwójki dzieci nie należy do łatwych, ale jak podkreślają rodzice, dziecko w domu to przede wszystkim radość. - Czasami jest ciężko, ale jest wesoło. Julka dużo pomaga, jest grzeczna - mówi Andrea. Pomaga też liczna rodzina mieszkająca w pobliżu, a szczególnie chrześnica Łukasza - Weronika, która również przyjechała do Koźla na spotkanie z nami.

- Tobiasz jest bardzo radosnym i wesołym dzieckiem. Bardzo lubi spacerki, na których często zasypia, i kąpiele w cieplutkiej wodzie. Jest ciekawy świata, dlatego lubi być noszony na rączkach. Bardzo lubi towarzystwo swojej starszej siostry, a ono uwielbia się nim opiekować - opowiada Andrea. Julcia bardzo kocha braciszka. Bardzo lubi go kąpać.

Wybór imienia dla syna był bardzo trudny. - Do samego końca się zastanawialiśmy - przyznaje Łukasz. - Przy Julce, gdyby był chłopczyk, miał być Kamil. I to było takie imię główne. Ale jak się już miał urodzić i wiedzieliśmy, że będzie chłopak, to jakoś ten Kamil nie za bardzo pasował - przyznaje Andrea.

Powstała spora lista imion. Łukasz na co dzień pracuje za granicą i do domu przyjeżdża na weekendy. Wtedy zaczynały się dyskusje na temat imienia dla syna i z listy znikały kolejne propozycje.

- Poszliśmy na kawę do mojej siostry i mówimy, że mamy już imię. Zaproponowali, że będą zgadywać, jakie imię wybraliśmy. Podpowiedzieliśmy tylko, że w całej parafii jest tylko jedna osoba o tym imieniu. Po kilkudziesięciu minutach zgadywania rodzinie udało się trafić.

- Tobiasz to mój bardzo dobry kolega. Gdy po porodzie wysłałem mu zdjęcie syna wraz z imieniem, bardzo się ucieszył - mówi Łukasz.

Głowa rodziny, gdy jest w pracy, codziennie dzwoni do żony i dzieci, i nie może się doczekać powrotów do domu. Z radością obserwuje, jak syn zmienia się z tygodnia na tydzień. - Rzadko się zdarza, że pracuję do piątku, przeważnie w czwartek przyjeżdżam - opowiada i żartuje, że gdy wraca w piątki, to różnice w zmianie syna są jeszcze większe.

- Tobiasz jest z mojej strony pierwszym wnukiem - chłopakiem, bo mamy same dziewczyny, więc to już jest taki wyczekany i wychuchany. I jest największa radość, bo u męża są chłopacy, a u mnie nie było, i teraz to już jest takie dopełnienie - mówi Andrea.

Tobiasz rośnie zdrowo, waży już 5,5 kg. - Mleczko lubi pić, bardzo spokojnie ma czas na to, żeby sobie to mleczko wypić. Julia była takim dzieckiem, że ona raz, dwa, trzy i mleczka nie było. A Tobiasz ma czas. To jest takie przeciwieństwo. Julia taka bardzo żywa, a on jest taki spokojny - mówi Andrea.

Syn daje rodzicom pospać. Potrafi przespać nawet osiem godzin. Tobiasz przyjął już sakrament chrztu.

Rodzina lubi podróżować. - Jak Julia roczek skończyła, to byliśmy w Grecji. Teraz byliśmy w Tunezji, więc Julka już troszkę zwiedziła. Powiem szczerze, że z takim małym dzieckiem lepiej się podróżuje niż z dużym - przyznaje Andrea.

Możliwe, że Tobiasz pójdzie w ślady taty i będzie piłkarzem. - Jeden kopie i drugi kopie - śmieje się Andrea, a Łukasz tłumaczy, że gdy Tobiasz był jeszcze w brzuszku, był bardzo aktywny - kopał i przewracał się.

- Całe życie grałem w piłkę nożną, od trampkarzy do seniora - opowiada Łukasz. Niestety, pojawiły się problemy zdrowotne. - Miałem trzy operacje kolan i już wystarczy. Przed porodem, 8 grudnia, miałem ostatni zabieg, a 17 stycznia mały się urodził - wspomina.

Szczęśliwy tata kupuje synowi mnóstwo prezentów, głównie ubranka. - Co tydzień, jak tylko idę do sklepu, robię wideorozmowę z żoną. Nie kupię nic, co by się nie spodobało – śmieje się Łukasz.

Plebiscyt dostarczył rodzinie mnóstwa emocji, a wygrana nie była taka prosta. - Przy Julii było łatwiej wygrać - przyznają Andrea i Łukasz.

Rodzina z zaangażowaniem walczyła w konkursie. - Ale mieliśmy wątpliwości, czy się uda - przyznają. Okazało się, że znajomi i rodzina zbierali kupony i przekazywali je rodzicom Tobiasza. O zwycięstwie poinformował ich tato Andrei, który mieszka w Pawłowiczkach. We wtorek rano poszedł do sklepu kupić gazetę, aby sprawdzić wyniki konkursu. - Był pierwszym klientem w sklepie w Delikatesach w Pawłowiczkach - śmieje się Andrea. - Poszedł sprawdzić, czy wnuk wygrał, i zadzwonił z radosną nowiną. Dużo radości było - dodaje.

Rodzice nie planują kolejnych dzieci. - Chociaż śmiejemy się do dziś, bo kiedyś wróżka mi przepowiedziała, że będę miała trójkę dzieci, i to po czterdziestce będzie to trzecie. Ale powiedziałam, że to koniec i pozbywam się wszystkich ciuszków po Tobiaszu - śmieje się Andrea. A jest przesąd, że jak mama szybko pozbędzie się ubranek po dziecku, to będzie kolejne.

Szczęśliwej rodzinie życzymy jak najwięcej radości z wychowania dzieci, dużo zdrowia oraz jak najwięcej wspólnych, rodzinnych chwil.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jacek 30.03.2026 11:51
Wspaniała wiadomość. Takich powinno być więcej. Dzieci to nasza przyszłość. Brawo.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: O jest też ksiądz Piotr Klemens, gdzie nie poszedł to zakładał chór, tak też zrobił w Kędzierzynie. To była dla mnie niezapomniana przygoda, dużo potrafił nauczyć i utrzymać ten projekt przez kilka lat. Poznaliśmy wtedy też jego poprzedni chór ze Stolarzowic, który przetrwał do dziś. A biskup Alfons jest niezniszczalny i wieczny... Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:43 Źródło komentarza: To już 20. rocznica konsekracji kościoła parafialnego na os. Piastów. ZDJĘCIA Autor komentarza: AntyNWO Treść komentarza: Spotkanie o 9 rano w środku tygodnia.....super ..widać że władza liczy na bardzo małą frekwencję. Nie można zrobić spotkania np o 14 lub 15...nie zróbmy rano, ludzie i tak nie przyjdą bo będą w pracy, a emerytów to nie obchodzi. Super ...miasto możliwości...gratuluję. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:35 Źródło komentarza: Ponad 4 km nowej trasy rowerowej. Powiat buduje połączenie Cisowej ze Sławięcicami. ZDJĘCIA Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Na wasze jęki i utyskiwania jest jedna rada.. prosta ale dla wielu z was leni śmierdzących, pierdzących na kanapie przed reklamami z tv za trudna - wstań i ugotuj sam. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:30 Źródło komentarza: Magda Gessler w Kędzierzynie-Koźlu! „Kuchenne rewolucje” w znanym lokalu. ZDJĘCIA Autor komentarza: Olek Treść komentarza: A co Cisek ma do Kędzierzyna ? Proszę redaktora o wyjaśnienie Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:43 Źródło komentarza: Derby gminy Cisek. Dwa gole Witki dały wygraną. ZDJĘCIA Autor komentarza: WoznyInternetu Treść komentarza: Gospodyni, gospodarczyni? Nauczyła się odmieniać, ta nasz Minister Edukacji. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:05 Źródło komentarza: Zbigniew Kubala z ZS nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi Autor komentarza: Merni05 Treść komentarza: Ten bar to porażka! ! Tam ludzie nie mają pojęcia o gotowaniu !! Jak coś ma dobrze iść, skoro zamówiony przeze mnie schabowy był smażony na głębokim oleju jak frytki !! Panierka odchodziła od kotleta jak osobny twór. Myślałam, że tam będzie jedzenie jak w dawnym Smakoszu /potem Mniam Mniam, szkoda że padł ten bar!!/ ,ale bez urazy ,właściciel chyba myślał, że zmiany baru polegają na zmianie nazwy!! W zupa ch same kartofle, kompot cienki .Wpadłam do tego baru jeszcze ze 2 razy i dałam sobie spokój! !! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 14:07 Źródło komentarza: Magda Gessler w Kędzierzynie-Koźlu! „Kuchenne rewolucje” w znanym lokalu. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama