Na terenie dzisiejszej Polski grody powstawały w epoce brązu i wczesnej epoce żelaza (kultura łużycka) oraz w czasach wczesnego średniowiecza. Jak zatem na tle innych regionów wyglądała pradolina górnej Odry i jej najbliższe sąsiedztwo?
Literatura naukowa zwraca uwagę na fakt, że już w pierwszej fazie osadnictwa - od VII w. do drugiej połowy IX wieku - najgęściej zasiedlona była aglomeracja kozielsko-raciborska, położona na styku Płaskowyżu Głubczyckiego i Kotliny Raciborskiej, skupiająca w różnych fazach od 33 do 40 procent wszystkich punktów osadniczych badanego terenu.
Kotlina Raciborska, zwana również Kotliną lub Niecką Kozielską, stanowi dość rozległe obniżenie o kształcie półksiężycowatym, otaczające od północy i wschodu Płaskowyż Głubczycki. Leży na wysokości 170-210 m n.p.m. Kumulowały się tu najkorzystniejsze dla osadnictwa warunki glebowe, klimatyczne i hydrograficzne. Rozwojowi osadnictwa sprzyjała też dolina Odry, a także lesiste rejony jej prawobrzeża.
W Przeglądzie Archeologicznym z 1980 roku Michała Parczewski w publikacji pt. „Osadnictwo wczesnośredniowieczne na pograniczu śląsko-morawskim. Ze studiów nad lessowym Płaskowyżem Głubczyckim”, odnosząc się do pierwszej fazy osadnictwa, zwrócił uwagę, że „na terenach, gdzie nie ma dobrze wykształconej terasy nadzalewowej, osadnictwo opanowuje zbocza dolin”. Archeolodzy natrafili na 14 stanowisk położonych na zboczach dolin, w tym 8 osad (m.in. Błażejowice, Dzielnica, Grzegorzowice, Nędza, Większyce). „Wykorzystanie den dolinnych ogranicza się prawie wyłącznie do niewielkich wyniosłości, położonych w obrębie dna zalewowej doliny Odry, szczególnie w rejonie, gdzie krawędź Płaskowyżu Głubczyckiego zaczyna oddalać się od rzeki ku zachodowi” - wyjaśnia Michał Parczewski. W tym przypadku archeolodzy natrafili na 9 punktów zlokalizowanych w dolinie, w tym 5 osad (m.in. Cisek – dwa stanowiska, Łąki Kozielskie, Roszowice).
Pierwsze grody
„Specyficzną odmianę osady stanowi gród. Pochodzenie idei grodu w świecie słowiańskim, a także kwestia datowania najstarszych osad obronnych oraz - co za tym idzie - kierunków przemian poszczególnych form umocnień, należą do najtrudniejszych i najmniej jasnych stron odtwarzanego wzorca osadnictwa. Pierwotną przyczynę tych trudności należy upatrywać nie w zbyt małej liczbie rozkopanych grodzisk, bo jest ich już dość sporo, ale w braku precyzyjnej metody datowania poszczególnych obiektów, co uniemożliwia bardziej dokładne prześledzenie tendencji rozwojowych”.
Jeśli chodzi o pierwszą fazę osadnictwa, to Michał Parczewski zaznacza: „Obecnie znamy na obszarze Płaskowyżu wraz z zapleczem 3 grody pewne (Komorno, Śmicz, Vino) oraz 2 domniemane (Naczęsławice, Raków), które można datować w przybliżeniu na VII-IX wiek. (…) Na niepewnym grodzisku w Naczęsławicach, położonym w miejscu o naturalnych walorach obronnych, nie stwierdzono dotychczas śladów sztucznych umocnień (…). Osady obronne pierwszej fazy cechuje zbliżone położenie topograficzne. Osady w Komornie i Rakowie leżą na zboczach (obejmując też kulminacje) niewysokich, niezbyt eksponowanych wzniesień wysoczyzny bezpośrednio ponad doliną zalewową”.

To ważna informacja, pokazująca, że ówczesne plemiona budując m.in. obiekty o charakterze obronnym, nie zawsze i nie wszędzie liczyły na to, że ich bezpieczeństwo przed atakami najeźdźców będzie oparte wyłącznie na naturalnych przeszkodach w postaci meandrów rzek, bagien i potężnych rozlewisk. Jak widać, we wcześniejszym okresie powstawały też one ponad doliną zalewową, unikając tym samym skutków wielkich powodzi oraz podtopień.
Grodzisko naczęsławickie mieści się z kolei na rozległym pagórze w centralnej partii szerokiej, bagnistej doliny zalewowej Straduni. Przewyższenie terenu objętego umocnieniami wynosi od 3 do 7 m w przypadku Naczęsławic. Osady są rozległe i mają stosunkowo jednolitą wielkość: 180-200 x 100-165 m. W nieco mniejszym stopniu odnosi się to do obiektu w Naczęsławicach, gdzie domniemany ciąg umocnień obejmuje przestrzeń o wymiarach ok. 160 x 140 m, lecz te liczby mogą ulec znacznej korekcie po przeprowadzeniu badań. Część osad charakteryzuje się prostym układem umocnień, ograniczonym do otaczającego majdan pojedynczego wału z fosą. Są to Komorno, Raków i zapewne Naczęsławice.
Z publikacji wynika, że całkowicie obecnie rozorany wał grodu w Komornie miał być „usypany z gliny z kamieniami”. Wszelkie zewnętrzne pozostałości obwarowań zostały całkowicie zniwelowane, ale badania przyniosły odkrycie odcinków fosy. Rów szer. 480 cm i głęb. 220 cm uchwycono w Komornie. Wszystkie te obiekty datowane są ogólnie na VII-IX w., przy czym na większości z nich występuje ceramika z X, a nawet z XI w. (Naczęsławice).
„Na pierwszą fazę rozwoju osadnictwa wczesnośredniowiecznego w rejonie Płaskowyżu Głubczyckiego można datować materiały zabytkowe uzyskane na 149 stanowiskach. Mieszczą się w tym 32 osady otwarte, 5 osad obronnych (3 pewne i 2 domniemane), 3 cmentarzyska, skarb i 108 znalezisk luźnych. Odkrycia jam i warstw osadowych (pomijając na razie konstrukcje obronne) zostały udokumentowane w rozmaitym stopniu. Pewną sumą informacji o kształcie, wymiarach oraz ewentualnych urządzeniach wewnętrznych dysponujemy z 30 obiektów” .
Poza tą grupą znalazło się ok. 30 obiektów pozbawionych bliższych danych (m.in. Cisek, Koźle, Poborszów, Roszowice, Łąki Kozielskie, Kobylice). „Rozmieszczenie osadnictwa na badanym terenie nie było w omawianym okresie równomierne. Można zaobserwować strefy zagęszczonego osadnictwa, przedzielone obszarami znacznie słabiej zaludnionymi. Dominującą pozycję zajmowało skupisko raciborsko-kozielskie, rozciągnięte wzdłuż lewego brzegu doliny Odry pasmem długości ok. 30 km, ze szczególną koncentracją stanowisk w rejonie, gdzie próg Płaskowyżu Głubczyckiego zaczyna oddalać się od doliny rzeki. Aglomeracja ta obejmuje ponad 1/3 wszystkich punktów osadniczych z I fazy osadnictwa. Na jej terenie leży gród w Komornie, flankujący skupisko od północy” - pisze Michał Parczewski.
Obserwując korelację skupisk osadniczych i obszarów o najbardziej sprzyjających warunkach klimatycznych, można stwierdzić, że szczególnie dogodne położenie pod tym względem zajmuje aglomeracja raciborsko-kozielska. Rozrost tego skupiska jest bez wątpienia spowodowany kumulowaniem się kilku korzystnych czynników (glebowego, klimatycznego, a także hydrograficznego).
Następne stulecia
Michał Parczewski wyjaśnia, że z drugiej fazy rozwojowej osadnictwa wczesnośredniowiecznego (przypadającej na schyłek IX-X w.) na Płaskowyżu Głubczyckim pochodzą materiały uzyskane na 113 stanowiskach. Jest wśród nich 20 osad otwartych, 6 grodzisk, cmentarzysko, skarb i 85 znalezisk luźnych. Dysponujemy informacjami na temat kilku obiektów osadowych. Poza tym wiadomo (bez bliższych danych) o odkryciu kilkunastu jam osadowych na 11 stanowiskach, m.in. w Koźlu, Łąkach Kozielskich, Naczęsławicach, i Roszowicach. Nas interesuje szczególnie trzecia faza osadnictwa, ponieważ w ciągu XI wieku do pierwszej połowy XII wieku na omawianym terenie z pewnością funkcjonowały cztery grody (Koźle, Racibórz, Hradec i Opava-Kylešovice) oraz jeden domniemany (Koblov).
„Zasady lokalizacji topograficznej grodzisk są podobne do istniejących w okresie poprzednim, chociaż zaznacza się wyraźniejsza tendencja do umieszczania założeń obronnych na terenie zalewowej doliny Odry. Z jednej strony wykorzystywano kępy (ostrowy) w obrębie den dolin rzecznych (Racibórz, Opava-Kylešovice i prawdopodobnie Koźle), z drugiej - wysokie obronne cyple wysoczyzny nad dolinami większych rzek (Hradec i być może Koblov)” - wyjaśnia Michał Parczewski.
Jak pisze, zarówno Racibórz, jak i zapewne Koźle leżały na wyspach otoczonych nurtem Odry. Narzucają się tu analogie do usytuowania niektórych wczesnopiastowskich grodów-miast, przede wszystkim na Śląsku (Opole, Wrocław, Głogów) oraz innych ziemiach Polski (Poznań, Gdańsk). „Zagadnienie rozplanowania i konstrukcji umocnień zostało przeanalizowane na przykładzie grodu w Opavie-Kylešovicach; natomiast pozostałe obiekty nie dostarczyły żadnych danych z tego zakresu. Brak pozostałości materialnych w pewnym stopniu rekompensują dane historyczne. Gród w Hradcu był wymieniany w latach: 1060, 1078 i 1155, gród kozielski w latach: 1104, 1108, 1133 i 1155, a raciborski w 1108 r. Do zagadnień o kapitalnym znaczeniu należy rola niektórych omawianych grodów jako zalążków miast. Niestety, oba brane pod uwagę ośrodki (Racibórz i Koźle) nie są wystarczająco rozkopane” – dodaje Michał Parczewski.

Ciekawy wydaje się poniższy fragment jego opracowania: „Rozmieszczenie osadnictwa w XI wieku do pierwszej połowy XII wieku na Płaskowyżu nie ulega większym zmianom w stosunku do poprzedniego okresu, chociaż daje się zaobserwować pewien ogólny spadek intensywności zaludnienia. W całościowym bilansie nieco obniża się rola skupiska raciborsko-kozielskiego, które łączy około 33 procent punktów. W rejonie ujść Rudy i Kłodnicy, na prawobrzeżu Odry, tworzą się małe grupki stanowisk niewątpliwie powiązane z gęstym osadnictwem lewego brzegu. W północnej części aglomeracji powstał gród kozielski, na południowej peryferii zbudowano warownię w Raciborzu, zresztą dość odosobnioną w stosunku do pozostałych elementów sieci osadniczej”.
Parczewski zwraca uwagę na fakt, że przełom pierwszej i drugiej fazy osadniczej, czyli wiek IX, był okresem największego rozwoju osadnictwa na Płaskowyżu Głubczyckim. Wydaje się, że już w X wieku nastąpiło pewne obniżenie liczby punktów osadniczych. Wyraźniejsze znamiona kryzysu przynosi jednak dopiero trzecia faza (XI w. - połowa XII w.), kiedy omówiony powyżej wskaźnik mocy osadniczej znacznie zmalał w stosunku do wcześniejszych okresów. Poza spadkiem liczby punktów osadniczych stwierdzić należy zupełny brak cmentarzysk oraz - co może najistotniejsze - nieobecność grodów-miast typu na przykład opolskiego Ostrówka. Jego zdaniem zaobserwowane zjawiska można próbować objaśnić, korzystając ze źródeł pisanych. Większość historyków podtrzymuje tezę, że po upadku Państwa Wielkomorawskiego w początkach X w. Śląsk około 920 r. dostał się pod władztwo czeskie. Następnie, około 990 r., ziemie śląskie zajęło państwo Polan, co zapoczątkowało - trwające blisko półtora stulecia - walki polsko-czeskie. Zachowały się wiadomości o starciach rozgrywanych bezpośrednio na interesującym nas terenie (oblężenie Hradca, walki o Racibórz i Koźle).
„Poszukując przyczyn regresu osadniczego w omawianym okresie na Płaskowyżu Głubczyckim, należy więc raczej wykluczyć czynniki należące do sfery środowiska naturalnego. Ogólny kierunek ich oddziaływań był zdecydowanie sprzyjający ekspansji osadniczej, i to nie tylko. Synchronizacja przemian osadniczych z tokiem dziejów politycznych wskazuje najbardziej prawdopodobną przyczynę zaobserwowanego regresu. Jest nią ekspansja nowo powstałych państw i zbrojne próby rozciągnięcia władzy nad pogranicznym terytorium o spornej przynależności. Nastąpiło długotrwałe wyniszczenie i częściowe wyludnienie Płaskowyżu Głubczyckiego, zwłaszcza w strefie przyodrzańskiej, najbardziej narażonej na przemieszczanie się wojsk” - zakłada Michał Parczewski. Na koniec podkreśla, że odnotowane w źródłach na początku XII wieku warownie: raciborska i kozielska, miały niewątpliwie charakter militarny. Gród kozielski nie został zresztą dotychczas zlokalizowany, natomiast wyniki badań wykopaliskowych na Ostrogu w Raciborzu nie dają podstaw do datowania warstw kulturowych typu miejskiego wcześniej niż około połowy XII w.
Zapewniały bezpieczeństwo
Grody we wczesnym średniowieczu były miejscem zamieszkiwania, przystosowanym jednocześnie do obrony. Jeszcze wcześniej znajdowały się tam centra plemienne i ośrodki kultu pogańskiego. Lokalizowano je przeważnie (choć nie zawsze) w miejscach trudno dostępnych: w międzyrzeczach, na cyplach otoczonych mokradłami, naturalnych wzniesieniach. Oprócz samej lokalizacji dodatkowymi założeniami obronnymi były fosy, wały ziemne, wały o konstrukcji drewniano-ziemnej lub kamiennej.
W IX/X wieku zaczęto budować siedziby rycerskie lub feudalne, tzw. gródki lub grody stożkowate. Budowano je na ogół w dolinach na niewielkich wzniesieniach, otaczano rowem lub fosą. Z wybieranej ziemi usypywano kolisty kopiec. Po wyrównaniu i otoczeniu wałem ziemnym (na którym wznoszono palisady) stawiano wewnątrz budynki na planie prostokąta. Gródek taki spełniał funkcje obronno-mieszkalne. Grody budowano w celu zapewnienia bezpieczeństwa jego mieszkańcom i ich dobytkowi. Do tego celu wykorzystywano naturalną budowę terenu (rzeki, wzgórza, wąwozy) oraz wznoszono umocnienia, do których należały m.in. wały, fosy i palisady. Na terenie wokół grodu pojawiały się podgrodzia. Grody pełniły funkcję sprawowania władzy księcia na posiadanym terytorium. Często były to także obronne grody graniczne. Kolejnym etapem w rozwoju grodu mogło być miasto.
W tej charakterystyce idealnie odnajduje się gród Koźle, opisywany przez ówczesnych kronikarzy jako „obronny raczej dzięki swemu położeniu niż sztucznym umocnieniom, zabezpieczała go bowiem rzeka Odra swym korytem i rozlewiskami”. W „Wypisach do dziejów powiatu” pod redakcją Franciszka Hawranka z 1975 roku, w rozdziałach opisanych przez Ryszarda Pacułta, nie zabrakło odniesień do wczesnośredniowiecznego Koźla.
Klemens Macewicz w publikacji z 1968 roku pt. „Pradzieje ziemi kozielskiej” napisał: „Początki wczesnośredniowiecznego osadnictwa na terenie miasta Koźla i Starego Koźla nie są dotychczas znane. Na podstawie licznych znalezisk luźnych można przyjąć, że obszar ten, a zwłaszcza południowa część dzisiejszego miasta, był co najmniej od VI, VII wieku dość gęsto zasiedlony. Rozwój osadnictwa na tym terenie nasilił się szczególnie w X-XI wieku. Na ten okres przypada zapewne budowa kozielskiego grodu obronnego. Niestety, jak dotychczas, nie natrafiono na żadne jego ślady ani w Koźlu, ani w Starym Koźlu. Zlokalizowano tu natomiast dwa gródki średniowieczne. Ślady pierwszego z nich znajdują się na terenie Starego Koźla, w pobliżu starego cmentarza zwanego przez miejscową ludność „kopcem”, drugiego zaś, w kwadracie leśnym, przy drodze do Cisowej.
Gród kozielski (...) zbudowany był zapewne podobnie jak wczesnośredniowieczny Ostrówek w Opolu lub gród na Ostrogu w Raciborzu. Posiadał on drewnianą zabudowę zrębową i drewniano-ziemne umocnienia. Jego znaczenie gospodarcze jako centrum rzemieślniczo-handlowego oraz polityczne jako ważnego punktu strategicznego na przedpolu Bramy Morawskiej było z całą pewnością bardzo duże” - przekonywał autor.

Od osady po gród
Zapewne budowę wczesnośredniowiecznego drewnianego grodu w Koźlu, który bronił ważnego szlaku handlowego, poprzedzało istnienie osady. Możemy się też domyślać, jak wyglądało tutejsze osadnictwo jeszcze przed powstaniem warownego grodu. Prawdopodobnie funkcjonowała tu osada odwiedzana przez kupców. Z racji, iż Koźle leży nad rzeką, należy domniemywać, że na samym początku była to osada rybacka. Jej rozwój ze zrozumiałych względów następował głównie za sprawą Odry, która już w średniowieczu stanowiła istotną arterię komunikacyjną i handlową. Ponadto szlaki handlowe wiodące przez Koźle sprzyjały powstaniu wielkich targowisk zwierząt domowych. Koźle od zawsze pełniło funkcje handlowe, najpierw dla okolicznych osad, a następnie przyszłych miejscowości w promieniu około 20-30 km.
Nasze miasto powstało na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych, łączących m.in. tereny nadbałtyckie z Cesarstwem Rzymskim. Kozielska osada posiadała bardzo korzystne położenie, bo znajdowała się na Bursztynowym Szlaku, łączącym południe z północą kontynentu. Kupcy z różnych zakątków Europy często tu zaglądali, a rzymskie monety odnajdywane są na terenie naszego powiatu po dziś dzień. Poza tym w odniesieniu do wpływów rzymskich w obrębie gminy Kędzierzyn-Koźle zlokalizowano aż osiem stanowisk archeologicznych z tego okresu. To dowód na to, że Bursztynowy Szlak w znacznym stopniu przyczynił się do korzystnego - z naszego punktu widzenia - rozwoju kontaktów gospodarczych i politycznych.
Od kiedy funkcjonował pradawny kozielski gród? Nie ma wątpliwości, że już na początku XII wieku, a wiele wskazuje na to, że i wcześniej. Gdzie konkretnie? I tu rodzi się wiele mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez. Niektóre poszlaki - o których napiszemy nieco później - wskazują na to, że w Koźlu tuż przy ujściu Kłodnicy do Odry stał niegdyś wczesnośredniowieczny gród. Miejsce to (ujście Kłodnicy do Odry) i jego najbliższe otoczenie (w promieniu około 500 metrów) z różnych względów uzasadniało utworzenie strategicznego grodu, bo właśnie tam krzyżowały się ważne szlaki handlowe. Należała do nich nie tylko Odra - jako naturalny i kluczowy trakt kupiecki, będący jedną z odnóg Bursztynowego Szlaku.
Przez Koźle przebiegała również ważna średniowieczna droga Nysa – Kraków. Droga ta, opuściwszy Nysę, kierowała się w stronę Ścinawy Małej, następnie przez Białą i Głogówek do grodu w Koźlu, gdzie przecinając Odrę (zapewne za sprawą solidnej drewnianej przeprawy), podążała wzdłuż rzeki Kłodnicy aż do Ujazdu. Z Ujazdu droga biegła na wschód do Pyskowic, gdzie łączyła się z głównym szlakiem wiodącym z Wrocławia do Krakowa.
Błędne założenie?
Koźle, położone w górnym biegu Odry, zalicza się do najstarszych miejscowości śląskich. W początkach XII wieku odgrywało poważną rolę zarówno pod względem strategicznym, jak i handlowym. Jan Długosz w swej kronice zaznaczył, że kiedy książę Bolesław Krzywousty otrzymał wiadomość o spaleniu Koźla - przekonany, że pożar wybuchł wskutek podstępów Czechów - przybył tam pośpiesznie, rozpoczął odbudowę zamku od fundamentów i nie cofał się przed żadnym trudem i wysiłkiem. Wzmianka Galla Anonima oraz dłuższy opis w kronice Jana Długosza nie dotyczą jeszcze miasta, lecz polskiego grodu pogranicznego, odgrywającego niepoślednią rolę w walce Bolesława Krzywoustego z Czechami.
Pierwsza wzmianka na temat Koźla pojawia się w kronice Galla Anonima. Czytamy tam: „Tymczasem zwiastowano mu (Bolesławowi Krzywoustemu) właśnie, że gród (łac. Castrum – czasami tłumaczone jako zamek) Koźle na pograniczu czeskim sam przez się spłonął jednak, a nie z ręki wrogów. On jednak sądząc, że ktoś podstępnie to uczynił, i obawiając się, że Czesi pospieszą gród obwarować, natychmiast pognał tam z bardzo nielicznym pocztem i własnymi rękami robotę rozpoczął na miejscu”. Wydarzenie miało miejsce w 1104 r. i dotyczyło najazdu Świętopełka na Śląsk, który skończył się m.in. spaleniem Koźla. Bolesław Krzywousty szybko udał się do Koźla, by go odbudować. W 1105 r. miasto ponownie płonęło. Kolejny najazd na Koźle miał mieć miejsce w 1106 r. Ponownie Koźle wzmiankowane jest w kontekście bitwy pod Raciborzem, która miała miejsce w 1108 r.
W 1108 roku załoga księcia Bolesława odpierała atak Morawian na Koźle. Widownią starć wojsk polskich z wojskami czeskimi było Koźle także w następnych latach, przy czym pożary zniszczyły niejednokrotnie „zamek” i podgrodzie. O tworzeniu się podgrodzia zamieszkałego przez rzemieślników wykonujących zajęcia usługowe dla załogi grodu można mówić w początkach XII wieku. W 1133 r. Czesi zniszczyli całkowicie Koźle, uprowadzając jeńców i łupy.
Z kolei Jan Długosz nawiązał w swojej kronice do wydarzeń z 1106 r. Według niego: „Koźle, zamek leżący blisko granicy Morawskiej, położeniem swoim więcej niżeli sztuką umocniony, Odra bowiem rzeka i przyległe bagna czynią go niedostępnymi, tymi czasy zgorzał przypadkiem. Gdy się o tym Bolesław, Książę Polski dowiedział, powziął podejrzenie, że go Czesi umyślnie podpalili, aby go łatwiej opanować mogli: natychmiast więc w to miejsce pośpieszył z garstką rycerstwa i zamek z gruntu nowy budować począł, nie szczędząc ku temu usilności i pracy”.
Do tej pory dominowało przekonanie, że dzisiejsze Koźle zostało wybudowane w drugiej połowie XIII wieku, w nowym miejscu i na terenie wyżej położonym niż wcześniejsze drewniane grodzisko (bądź grodziska, bo nie wiemy tak do końca, ile ostatecznie ich powstało, nie wspominając o ich dokładniej lokalizacji). Wszystkie znaleziska archeologiczne na terenie późniejszego zamku przy ul. Kraszewskiego w Koźlu pochodzą m.in. z epoki neolitu czy starożytności, albo też z okresu dopiero po drugiej połowie XIII wieku. O dziwo, brakuje znalezisk chociażby z wieków X, XI czy XII. Dlaczego? Ponieważ gród z tamtego okresu znajdował się w innym miejscu.

Niektórzy miłośnicy historii zakładali, że prawdopodobnie ów teren był obniżony względem dzisiejszego Koźla i należy przypuszczać, że drewniany gród był regularnie zatapiany podczas powodzi. Zrezygnowano więc z pierwotnej lokalizacji i późniejszą, murowaną warownię usytuowano nieco wyżej. Czy wersja ta wydaje się najbardziej prawdopodobna? Niekoniecznie. Z opisów ówczesnych kronikarzy można jedynie wywnioskować, że pierwszy kozielski gród w dużym stopniu czerpał swe walory obronne dzięki barierom, które stworzyła sama natura. Z jednej strony było całkowicie otoczone przez tereny podmokłe i bagniska, z drugiej zaś strony położone nad rzeką. Dzięki naturalnym przeszkodom Koźle było grodem trudnym do zdobycia, jednak - jak pokazała historia - nie zawsze okazywały się one skuteczne.
Odpowiedź jest na mapie?
Nieliczni pasjonaci historii od lat próbują wskazać lokalizację pradawnego kozielskiego grodu, którego korzenie mogą sięgać X, a nawet IX wieku. Inaczej mówiąc, mógł on powstać za czasów Mieszka I, a może i wcześniej, nim jeszcze władcy z dynastii piastowskiej wcielili tereny współczesnej Opolszczyzny do swojego księstwa. Niezwykle ciekawa w tym kontekście wydaje się archiwalna mapa z początków XX wieku (najprawdopodobniej z 1910 roku), pochodząca z zasobów Biblioteki we Wrocławiu (obecnie Uniwersytetu Wrocławskiego), przedstawiająca Górny Śląsk w latach 200-1150. Widać na niej dwie lokalizacje dawnego Koźla. Ta zaznaczona czarnym kółkiem wewnątrz czerwonej obwódki przedstawia wczesnośredniowieczną lokalizację Koźla, natomiast czarny krzyżyk - późniejsze usytuowanie miasta. Łatwo zauważyć, że wczesnośredniowieczny kozielski gród znajdował się wyraźnie na zachód od dzisiejszego Koźla.

Pomijając już wymiar propagandowy mapy, jej dokładność daje tu pewne pole do najrozmaitszych interpretacji i ciekawych wniosków. Jeśli założymy, że jest ona rzetelna, wiarygodna i w miarę precyzyjna, to prawdopodobnie położenie najstarszego kozielskiego grodu należy wiązać z… Większycami lub Komornem w gminie Reńska Wieś, czyli lokalizacjami, których nie brano dotychczas pod uwagę.
Pradawne grody na tych terenach nie były czymś nadzwyczajnym. Wczesnośredniowieczny gród znajdował się m.in. na Ostrówku w Opolu. Nie tak daleko, bo w Lubomi (w okolicach Raciborza) znajdują się pozostałości grodu plemienia Gołęszyców, który najeźdźcy z Państwa Wielkomorawskiego spalili około 875 roku. Wiele wskazuje na to, że także naszą okolicę zamieszkiwała słowiańska ludność plemienia Opolan i plemienia Gołęszyców. Granica między siedzibami tych plemion przebiegała mniej więcej w rejonie wspomnianych wcześniej Naczęsławic i Komorna.
Przypomnijmy, blisko Koźla, bo raptem 13 km stąd, archeolodzy odkryli datowane na VII-X, X-XII wiek grodzisko lub obronną wielokulturową osadę w Naczęsławicach (gmina Pawłowiczki), a także zlokalizowane jeszcze bliżej, bo na polach pomiędzy Komornem a Pokrzywnicą, pozostałości dużego grodziska, datowanego na wczesne średniowiecze. W sąsiednich Większycach również znaleziono ślady osady z wczesnego średniowiecza, zatem interesująca nas epoka wyjątkowo mocno odcisnęła swoje społeczno-kulturowe piętno w bezpośrednim sąsiedztwie Koźla.
Obiekty w Naczęsławicach i Komornie zostały zniwelowane przez działalność rolniczą człowieka i dziś na powierzchni niewiele już widać. Grodzisko w Komornie, położone na naturalnym wzniesieniu nieopodal torów kolejowych, było wielokrotnie badane powierzchniowo, a w 1971 roku archeolog Michał Parczewski przeprowadził w jego obrębie wykopaliskowe badania sondażowe, podczas których odkryto relikty fosy i wału zewnętrznego oraz kilkudziesięciu fragmentów ceramiki pochodzącej z okresu od VIII do X wieku włącznie. Choć przeprowadzono tylko badania sondażowe, to jak na grodzisko o wymiarach około 180 x130 metrów, są to raczej skromne odkrycia. Obecnie stanowisko to można zauważyć jedynie z powietrza, co w 2020 roku udowodnił przy użyciu drona Sławomir Wilkowski z kanału historycznego Bunker King.

Dotychczasowe hipotezy
Powróćmy jednak do zasadniczego wątku naszych dociekań, związanego z pierwotną lokalizacją wczesnośredniowiecznego grodu Koźle. Sławomir Wilkowski - miłośnik historii z naszego miasta - zdradza, gdzie mogła znajdować się wczesnośredniowieczna drewniana osada warowna: - Przeglądając rozmaite archiwa, natknąłem się przypadkiem w spisie stanowisk archeologicznych Urzędu Wojewódzkiego w Opolu na informację o śladach osady z okresu wczesnego średniowiecza w pobliżu naszego miasta. Temat zainteresował go przede wszystkim z powodu niejasnej sytuacji dotyczącej lokalizacji pierwszego grodu kozielskiego, który - jak wiadomo - miał inną lokalizację niż dzisiejsze Koźle. Jest wiele hipotez dotyczących lokalizacji grodu, a jedną z prawdopodobnych jest właśnie meander Odry przy ulicy Kłodnickiej.
- Uważam, że ów teren z różnych względów idealnie nadawał się do obrony, przede wszystkim dlatego, że otoczony był rzeką. Na miejscu można zauważyć delikatne wybrzuszenie ziemne, które być może jest pozostałością po wale obronnym. Ślady osady, które odkryto w tym miejscu, wskazują na jej funkcjonowanie w IX i X wieku naszej ery, czyli z okresu, który według mnie jest najbardziej interesujący dla historii Koźla - przekonuje Sławomir Wilkowski, argumentując, że wcześniejsze odkrycia dokonane przez archeologów w tym miejscu (jest to obszar położony na północ od kozielskiego portu) mogą dowodzić, że to właśnie tu znajdowała się wczesnośredniowieczna osada. Artefakty nie znalazły się tam przez przypadek i mogą stanowić nie tylko pewną wskazówkę, ale mocne dowody dla badaczy historii.

Na jeszcze inny ślad naprowadza nas historyk Robert Słota, który dzięki żmudnej pracy w archiwach natrafił na stare plany miasta. Na ich podstawie spostrzegawczy badacz może wyciągnąć wnioski co do lokalizacji takiego grodu. Miejsce to udało się też wskazać na podstawie analizy map oraz zdjęć satelitarnych, a także portali tematycznych.
- Prawdopodobnie udało nam się zlokalizować miejsce, w którym znajdowało się miasto Koźle i ówczesny gród z czasów opisanych w kronice Galla Anonima z początków XII wieku. Niewykluczone, że gród ten funkcjonował dużo wcześniej. W jakiej formie, tego dokładnie nie wiemy, bo to wymaga przeprowadzenia stosownych badań archeologicznych - tłumaczy Robert Słota.

Jego zdaniem wszystkie poszlaki wskazują na to, że w Koźlu przy ujściu Kłodnicy do Odry, lub w promieniu kilkuset metrów od tego miejsca, stał niegdyś wczesnośredniowieczny gród słowiański. Przed wrogami chroniły go wody Odry, która w tamtym czasie była bardziej kręta, tworząc liczne meandry (zakola), stanowiące w tym przypadku naturalną fosę dla grodu.
- Podczas wykonywania kwerendy archiwalnej, zarówno w polskich, jak i zagranicznych archiwach, udało mi się natrafić na mapę Odry w rejonie Koźla z trzeciej dekady XIX wieku, na której zaznaczono właśnie to zakole nad rzeką, nazwane „grodziskiem” - mówi Robert Słota.
Sławomir Wilkowski wskazuje na jeszcze jedną interesującą i położoną na niewielkim wzniesieniu lokalizację nieopodal ujścia Kłodnicy do Odry (raptem kilkaset metrów od skrzyżowania obu cieków wodnych). Jego zdaniem miejsce to idealnie nadawało się na postawienie budowli obronnej.

Głos z muzeum
Do tych przypuszczeń odniosło się na swojej stronie internetowej Muzeum Ziemi Kozielskiej, gdzie czytamy między innymi:
„Przeprowadzone w ostatnich latach badania na Wzgórzu Zamkowym definitywnie wykluczyły możliwość usytuowania grodu w tym miejscu. Zdaniem niektórych badaczy analizy etymologiczne i toponomastyczne Koźla i Starego Koźla wskazują, iż po wzroście liczby zaludnienia Starego Koźla konieczne było utworzenie nowego ośrodka, tj. Koźla. Prawdopodobnie wzrost demograficzny nie był jedynym czynnikiem przeniesienia ośrodka, albowiem w omawianym okresie miały miejsce częste najazdy czeskie na ziemię kozielską. Można zatem przypuszczać, iż po jednym z takich najazdów i spalaniu grodu podjęto decyzję o zmianie jego lokalizacji. W ostatnich latach pojawiły się hipotezy upatrujące lokalizację grodu w Rogach czy w dawnym zakolu Odry na południowy wschód od centrum Koźla (w okolicach ujścia Kłodnicy). Obecny stan wiedzy nie pozwala potwierdzić ani w pełni wykluczyć wspomnianej hipotezy. Jednakże w Rogach, poza badaniami archeologicznymi potwierdzającymi w tamtym miejscu osadę datowaną na VI-X w. oraz X-XIII w., brak dowodów na funkcjonowanie warowni. Natomiast lokalizowanie grodu w omówionym wyżej zakolu rzecznym również budzi pewne wątpliwości, gdyż miejsce wskazane zostało w oparciu o analizę mapy z okresu nowożytnego, na której pojawia się termin grodzisko, a jak pokazały badania językowe, tylko 1% grodów wczesnośredniowiecznych pojawia się na mapach topograficznych pod nazwą grodziska, grodku czy gródka”.
Przypomnijmy, badania archeologiczne na zamku w Koźlu, przeprowadzone w latach 2017-2018 przy okazji realizowanej tam inwestycji, okazały się prawdziwą kopalnią reliktów. Ludzie upodobali sobie to miejsce na długo przed wybudowaniem w Koźlu pierwszego grodu. Badania zrealizowano w obrębie pięciu wykopów o całkowitej powierzchni ok. 380 mkw. To musiało być jakieś atrakcyjnie położone miejsce, skoro od niepamiętnych czasów osiedlali się tu ludzie.
- Na wzgórzu zamkowym mamy ślady bytności z okresu mezolitu, czyli sięgające co najmniej 10 tys. lat wstecz. Ci ludzie się tu zatrzymali, prowadząc przez dłuższy czas produkcję narzędzi z krzemienia. Są to krzemienne groty, wykorzystywane chociażby w połowie ryb. Zatem nie było to przypadkowe miejsce - przekonywał były dyrektor Muzeum Ziemi Kozielskiej Bolesław Bezeg. - Natomiast nieco później powstało tu cmentarzysko, o czym świadczą przepalone szczątki człowieka, który został pochowany w tym miejscu w okresie pradziejowym, czyli 3-5 tys. lat temu. Znaleziono tu grób popielicowy, tzn. fragmenty garnka ze szczątkami przepalonych kości. Szczątki, które trafiały do naczynia, pochodziły ze stosu całopalnego, a następnie zakopywano je w ziemi.
Podczas prac na wzgórzu zamkowym natrafiono na szereg szczątków tego typu garnków, co oznacza, że w miejscu tym było co najmniej kilka pochówków. I właśnie mniej więcej 5 tys. lat temu tubylcy uznali, że miejsce to bardziej nadaje się na pochówek niż do zamieszkania. Po tych pochówkach jest bardzo długa przerwa i dopiero na początku XIII wieku na wzgórzu zamkowym w Koźlu ponownie pojawia się osadnictwo, a następnie pierwszy zamek, którego nie należy mylić z pierwszym, wczesnośredniowiecznym drewnianym grodem, który znajdował się w zupełnie innym miejscu. Tym samym w chronologii osadnictwa na kozielskim wzgórzu zamkowym pojawia się gigantyczna luka czasowa.

Komorno, Większyce, a może...
To zatem dobry moment, aby lokalizację najstarszego kozielskiego grodu rozważyć na podstawie wspomnianej mapy Górnego Śląska z lat 200-1150, sporządzonej w 1910 roku przez niemieckich historyków i kartografów. Wynika z niej, że pradawny kozielski gród miałby się znajdować gdzieś na terenie dzisiejszej gminy Reńska Wieś, w okolicy takich sołectw, jak Dębowa, Reńska Wieś, a zwłaszcza Większyce i Komorno.

"Odra – rzeka wspomnień i wyzwań" - Stanisław W. Czaja Uniwersytet Śląski
Ktoś powie, że przecież ani Większyce, ani Komorno nie leżą nad Odrą. Cofnijmy się zatem w czasie i spróbujmy sobie wyobrazić, jak ponad 1000 lat temu wyglądała nasza najbliższa okolica. Otóż w niektórych miejscach pradolina Odry, narażona na cykliczne podtopienia i zalania, rozciągała się na przeszło trzy, a nawet cztery kilometry szerokości. Tysiąc lat temu odległość rozlewisk Odry do dawnego grodu w Komornie wynosiła na kierunku wschodnim raptem… 1,7 km, a może i mniej, natomiast do Większyc jedynie kilkaset metrów. Co istotne, choć obie wspomniane lokalizacje miały rzekę dosłownie na wyciągnięcie ręki, to zapewne budowniczowie grodziska zadbali o to, aby postawić je na terenie niezalewowym, a jak wiemy, zarówno Większyce, jak i Komorno są pod tym względem bezpieczne.


Nie ulega wątpliwości, że ponad 1000 lat temu skala wielkich i regularnie występujących powodzi wywołanych wezbraniami wód w Odrze pozbawionej jakiejkolwiek infrastruktury hydrotechnicznej w postaci zbiorników retencyjnych, o wałach przeciwpowodziowych nie wspominając, mogła być zdecydowanie większa niż możemy dziś przypuszczać. W związku z tym lokalizacja nadodrzańskich osad i grodów, pozbawionych znanej nam współcześnie infrastruktury przeciwpowodziowej, mogła na przestrzeni dekad i wieków ulegać systematycznym zmianom, właśnie ze względu na nieustanne zagrożenie kataklizmami.

"Odra – rzeka wspomnień i wyzwań" - Stanisław W. Czaja Uniwersytet Śląski
Poza tym, gdy popatrzymy na współczesną mapę, widać, że w bezpośrednim sąsiedztwie dawnego grodu w Komornie przepływa też Ligocki Potok, który mógł zabezpieczać tę budowlę obronną od zachodu. Być może 1000 lat temu ów ciek wodny był głębszy i znacznie szerszy niż obecnie, tworząc dodatkowe rozlewiska. Jedno nie ulega wątpliwości: położenie Większyc i Komorna, które górują nad pradoliną Odry (obie miejscowości znajdują się na wzniesieniu), jedynie uprawdopodabnia nasze przypuszczenia. W tym kontekście warto przytoczyć cytat z historycznej publikacji pt. „Większyce – Ocalić od zapomnienia” autorstwa Tomasza H. Kandziory i Brygidy Lenczyk z 2018 roku.
„Nie ma wątpliwości, że w tak dogodnym usytuowaniu, na wzniesieniu nad pradoliną Odry, ludzie żyli od tysięcy lat. Jedni przybywali, inni wędrowali dalej – Celtowie, Wandalowie, Burgundowie, Silingowie (od których, jak głosi jedna z teorii, swą nazwę wziął Śląsk), Goci, Słowianie. Niezwykła mieszanina wpływów, kultur, języków – specyfika terenów przygranicznych już w czasach najdawniejszych. Również dziś wyróżnia to wyjątkowe miejsce. Teren ten był tradycyjnie regionem granicznym – również w okresie przed zjednoczeniem ziem polskich. Tutaj właśnie graniczyły ze sobą od VIII do IX wieku tereny trzech plemion słowiańskich – Opolan (z głównym grodem w Opolu), Lupiglaa (z głównym grodem w Głubczycach) i Golęszyców (z głównymi grodami w Raciborzu, Lubomi i Cieszynie). Śladem po tamtych czasach są stanowiska archeologiczne dokumentujące istnienie w Komornie i Naczęsławicach grodów obronnych z tamtego okresu. Tutaj też swe władztwo w IX wieku zaprowadzili zapewne książęta wielkomorawscy, a potem z początkiem X wieku czescy. Zapewne miejsce to, podobnie jak wiele okolicznych miejscowości, od końca X wieku i zjednoczenia pod panowaniem piastowskich książąt Polan, było częścią kasztelani kozielskiej strzegącej ważnych szlaków i granicy śląsko-morawskiej. Było świadkiem najazdów i wojen toczonych na tym pograniczu. Jak choćby najazdu czeskiego w roku 1106 oraz 1108 i spalenia grodu kasztelańskiego w Koźlu (odbudowanego pospiesznie przez księcia polskiego Bolesława III Krzywoustego)”.
Interesujący nas wątek Tomasz Kandziora poruszył również w publikacji pt. „Villa Rynensis – Reinschdorf – Reńska Wieś. Dzieje miejscowości do roku 1945”. Czytamy tam m.in.: „Warto również nadmienić, że pierwotne umiejscowienie Koźla było prawdopodobnie zupełnie inne niż obecne i znajdowało się w okolicy dzisiejszego Starego Koźla. Znane nam współcześnie Koźle lokowane zostało na lewym brzegu Odry dopiero w XIII w. Trudno byłoby wyznaczyć pewny i bezdyskusyjny początek istnienia Reńskiej Wsi. Tak bowiem bywa w dziejach miejscowości, że ciągłość osadnictwa trudna jest do potwierdzenia i bywa prawdziwą zagadką dla historyków. Tym bardziej że źródła pisane na temat niewielkich miejscowości rzadko sięgają zamierzchłych czasów. Co prawda istnieje odnotowane stanowisko archeologiczne osady średniowiecznej nad rzeką Linetą, zwaną też Potokiem Sukowickim (tuż obok obecnego ronda i obwodnicy), trudno uznać je jednak za element osadnictwa w samej Reńskiej Wsi (…)”.
Zatem śladów średniowiecznych w najbliższym sąsiedztwie Koźla wciąż przybywa. A to nie koniec. Dotyczą one m.in. wspomnianych wcześniej Większyc, które dość mocno przykuły naszą uwagę, czy też Dębowej.
Gdy przyjrzymy się bliżej wykazowi stanowisk archeologicznych wpisanych do rejestru zabytków na terenie gminy Reńska Wieś, to wczesnośredniowiecznych i średniowiecznych (oraz starszych) śladów osadnictwa, jak i samych osad jest mnóstwo. Są one umiejscowione zarówno w Dębowej, Reńskiej Wsi, Większycach, nie wspominając już o Komornie, gdzie zbudowano grodzisko z wczesnego średniowiecza (IX-X w.), jak i osadę obronną, w przypadku której przeplatały się kultury łużycka, przeworska oraz najbardziej interesujące nas wczesne średniowiecze (VII-XII w.). W tym przypadku piszemy o faktach, a nie domysłach, dlatego warto z pełną powagą podejść do zaprezentowanej w tym artykule tezy, że wczesnośredniowieczny gród Koźle mógł istnieć na terenie dzisiejszej gminy Reńska Wieś.


Koncepcji związanych z jego dokładną lokalizacją przybywa. Na tę chwilę żadnej z nich nie można tak do końca potwierdzić ani obalić, należałoby najpierw przeprowadzić dodatkowe badania archeologiczne, a to wymaga czasu, pieniędzy i odrobiny dobrej woli. Ciekawi nas państwa zdanie na ten temat.





Napisz komentarz
Komentarze