niedziela, 6 września 2026 15:09
Reklama
Reklama
Reklama

Przed wojną stworzył muzeum w Koźlu. Jego bezcenne zbiory zniknęły bez śladu

Przed wojną Hans Alexander gromadził pamiątki związane z historią Koźla, prowadził badania i stworzył pierwsze lokalne muzeum. Pod koniec II wojny światowej jego kolekcja zniknęła, a los większości eksponatów do dziś pozostaje nieznany.
  • Źródło: Muzeum Ziemi Kozielskiej
Przed wojną stworzył muzeum w Koźlu. Jego bezcenne zbiory zniknęły bez śladu

Źródło: Muzeum Ziemi Kozielskiej

Jak podaje Muzuem Ziemi Kozielskiej początki muzealnictwa na ziemi opolskiej sięgają przełomu XIX i XX wieku, kiedy Śląsk znajdował się w granicach państwa pruskiego. Z czasem coraz popularniejsze stawały się lokalne placówki określane jako Heimatmuseum. Ich twórcami byli często miejscowi nauczyciele i regionaliści. Tak było również w Koźlu.

Za ojca kozielskiego muzealnictwa uznawany jest Hans Alexander. Urodził się 20 lutego 1885 roku w Bycinie, a zmarł 5 listopada 1959 roku w Bad Löhne-Gohfeld. Zawodowo związany był ze szkołami w Radoszowach, Pokrzywnicy i Koźlu. W młodości przez krótki czas odbywał służbę wojskową w Koźlu, a podczas I wojny światowej ponownie został powołany do wojska. W latach 20. XX wieku Alexander zdecydował się stworzyć muzeum poświęcone historii Koźla i okolic. Rozpoczął wówczas systematyczne gromadzenie pamiątek, a jednocześnie prowadził intensywną działalność badawczą. Jej efektem były liczne artykuły dotyczące lokalnej historii oraz większe publikacje. Wśród nich znalazła się wydana w 1936 roku książka „Friedrich der Große und Cosel”, poświęcona Fryderykowi Wielkiemu i Koźlu.

Początkowo zgromadzone eksponaty Hans Alexander prezentował we własnym mieszkaniu. Później część kolekcji trafiła do budynku Fundacji Ringa, a następnie do pomieszczeń urzędu finansowego. Niektóre przedmioty nadal przechowywał jednak w swoim domu. Przełom nastąpił w 1932 roku. Władze miasta zgodziły się wówczas na utworzenie Heimatmuseum w czterech pomieszczeniach przy nowo wybudowanej sali sportowej przy obecnej ulicy Bohaterów Westerplatte.

Z zachowanej literatury niemieckojęzycznej wynika, że zbiory lokalnego Heimatmuseum były niezwykle różnorodne. Znajdowała się tam między innymi makieta przedstawiająca ówczesne Koźle, portrety komendantów twierdzy, ordery, wojskowe sztandary i flagi. W kolekcji zgromadzono również liczne dokumenty, w tym dokumenty cechowe, obrazy przedstawiające miasto, elementy ubioru oraz przedmioty związane z codziennym życiem mieszkańców i handlem. Prezentowano także twórczość lokalnej społeczności, publikacje oraz portrety ważnych osób związanych z miastem. Znaczną część zbiorów stanowiły militaria. Placówka posiadała eksponaty pochodzące z okresu od XIV do XVIII wieku, pamiątki związane z I wojną światową, a także armatę datowaną na przełom 1806 i 1807 roku, czyli okres oblężenia twierdzy przez wojska napoleońskie.

Muzeum Hansa Alexandra nie przetrwało II wojny światowej. Według przypuszczeń jego twórca pod koniec konfliktu zdecydował się zdemontować ekspozycję i ukryć eksponaty, prawdopodobnie w obawie przed ich zniszczeniem lub grabieżą. To, co wydarzyło się później, do dziś nie zostało jednoznacznie wyjaśnione. Według części przekazów zbiory mieli przejąć Rosjanie. Inne źródła wskazują, że eksponaty zostały ukryte w różnych miejscowościach dzisiejszego powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, a następnie uległy rozproszeniu i zaginęły. Sam Hans Alexander w 1946 roku został wysiedlony do Niemiec. Mimo wyjazdu nie przestał interesować się historią Koźla. Swoimi późniejszymi zbiorami wzbogacił lokalne archiwum i muzeum w Melbergen.

Z bogatej przedwojennej kolekcji w obecnych zbiorach Muzeum Ziemi Kozielskiej znajduje się zaledwie kilka eksponatów pochodzących z kolekcji Hansa Alexandra. Pozostałe przedmioty nadal mogą jednak gdzieś istnieć. Być może na terenie Kędzierzyna-Koźla i okolic wciąż znajdują się przedmioty, które przed niemal stu laty można było oglądać w pierwszym kozielskim muzeum. Ich odnalezienie byłoby nie tylko rozwiązaniem jednej z lokalnych historycznych zagadek, ale również odzyskaniem fragmentu utraconego dziedzictwa miasta. Pracownicy placówki apelują, aby osoby posiadające informacje, które mogłyby pomóc w odtworzeniu losów kolekcji Hansa Alexandra, skontaktowały się z muzeum: https://muzeumkozle.pl/


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tw 21.07.2026 18:32
Kolekcja wróciła do ojczyzny co komu do domu jak nie jego dom redakcjo

Tadeo-69 21.07.2026 15:15
Cenne bo niemieckie, czy, cenne bo skąpane... w złocie? Od jakiegoś czasu redakcja Lokalnej 24 i KK-24, nagminnie zamieszczają proniemieckie treści, w swoich artykułach - cuchnie mi tu wtórną germanizacją... po przez depolonizację i podkreślanie niemieckości tych terenów.

Ślonski synek 21.07.2026 21:55
jak cie karlusie połli ziymia pod fuzeklami to bier rajzetasza i smiatej kajś przilołz zołrazo niewdzyncznoł, nie szanujesz co tu było nie oczekuj szacunku

tw 22.07.2026 10:52
Ślonski czy niemiecki z ciebie synek a rajzeltasze to se wsadź

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Margo Treść komentarza: W sumie łatwo znalesc kozla ofiarnego , chlopak od młodych lat mial zaburzenia ale niebyl szkodliwy, i łatwo bylo mu wmówić wszystko , poprostu ze strachu i nacisku przyznał sie do winy gdyż jegoo psychika niepracuje tak jak powinna . No i co to za badania przedmiotów i krwi ze niedaly rady stwierdzić 100% tylko prawdo dodobnie jak krew powinna byc wyjść odrazu czy to z przedmiotu czy to z plecaka dlamnie śledztwo to jakaś masakra tylko całkiem mozna zniszczyć choremu dziecku zycie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 13:59 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Wszystkie zakazy, ograniczające swobody obywatelskie innym użytkownikom po za kąpieliskiem strzeżonym. Nie mające żadnego uzasadnienia w prawie wodnym. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:46 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Ogier Treść komentarza: Jeszcze brakuje mi tu Brajana, który pierwszy raz w życiu zobaczył sosnę w lesie. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:34 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama