Skarbnik gminy podkreśliła, że harmonogram trzeba było urealnić z powodów technicznych i proceduralnych. Urząd Marszałkowski zgodził się na aneksowanie umowy o dofinansowanie i przesunięcie realizacji zadania na lata 2027–2028. W konsekwencji gmina zrezygnowała z kredytu planowanego na 2026 r., ponieważ nie będzie w tym roku dużych wydatków inwestycyjnych – pojawią się jedynie koszty dokumentacji projektowej.
Największa korekta dotyczy samej inwestycji, ale nie oznacza jej uszczuplenia. W tegorocznym budżecie wydatki na kanalizację zmniejszono o 6,297 mln zł, ponieważ środki zaplanowane na 2026 r. – zgodnie z decyzją Urzędu Marszałkowskiego – zostały przesunięte na dwa najbliższe lata, kiedy inwestycja faktycznie będzie realizowana. Korekta wynika z urealnienia harmonogramu i braku możliwości rozpoczęcia prac budowlanych w tym roku. Przesunięcie wymagało zdjęcia z budżetu tegorocznych dotacji oraz wpływów związanych z zadaniem, ale wszystkie środki pozostają zabezpieczone w umowie o dofinansowanie i będą wydatkowane w kolejnych latach, zgodnie z nowym terminem realizacji.
Do przetargu wpłynęło aż 15 ofert, co przy tak dużej inwestycji jest rzadko spotykane. Jedna z ofert była znacząco niższa od kosztorysu, co wymaga dodatkowych wyjaśnień. Wójt zwrócił uwagę, że część firm celowo zawyża ceny, aby jedynie uczestniczyć w postępowaniu, co wpływa na szeroki rozstrzał cenowy.
Z analizy ofert wynika, że najczęściej powtarza się przedział 11–12 mln zł. To właśnie ten zakres włodarz określił jako najbardziej prawdopodobny koszt realizacji zadania. Jednocześnie przypomniał, że przetarg prowadzony jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza, że projektant pojawi się dopiero po wyborze wykonawcy. Dokumentacja projektowa jeszcze nie istnieje – jej przygotowanie będzie obowiązkiem firmy, która wygra postępowanie.
Podczas sesji wójt podkreślił, że gmina nie może „naginać prawa”, wybierając firmę tylko dlatego, że wcześniej dobrze się z nią współpracowało. Zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych wybór musi być dokonany na podstawie kryteriów określonych w przetargu, a każda oferta musi zostać oceniona zgodnie z procedurą.
To potwierdza, że w 2026 roku nie będzie żadnych prac budowlanych, ponieważ wykonawca – nawet po podpisaniu umowy we wrześniu – będzie mógł rozpocząć jedynie etap projektowy. Samorząd skupi się na procedurach przetargowych, analizie ofert i przygotowaniu dokumentacji, która powstanie dopiero po wyborze wykonawcy.
Odtworzenie dróg będzie możliwe dopiero po zakończeniu budowy kanalizacji, ponieważ jest to etap końcowy całego zadania. Jak podkreślił Piotr Kanzy, szczegółowe rozmowy z zarządcami dróg będą prowadzone w 2027 roku, kiedy prace faktycznie ruszą.



Napisz komentarz
Komentarze