We wrześniu mężczyzna został przymusowo doprowadzony na badania psychiatryczne, ponieważ wcześniej nie stawiał się na nie bez usprawiedliwienia. Prokuratura czeka teraz na opinię biegłych psychiatrów. Jednocześnie nie zdecydowała się na zastosowanie wobec 33-latka środków zapobiegawczych.
O niepokojącym zachowaniu mężczyźny pisaliśmy TUTAJ. Do sprawy mieszkańców ul. Bolesława Chrobrego wracamy po raz kolejny. W ostatnim materiale opisaliśmy sytuację, w której po zatrzymaniu 33-latka i przewiezieniu go do szpitala mieszkańcy liczyli, że wreszcie odetchną. Spokój nie trwał jednak długo, bo mężczyzna szybko wrócił do miejsca zamieszkania.
W poprzednich publikacjach pokazaliśmy również, że problem nie zaczął się jesienią 2026 roku. Mieszkańcy, zarząd wspólnoty i zarządca nieruchomości od wielu miesięcy kierowali pisma do policji, MOPS-u, prokuratury i władz miasta. Przekazywali także zdjęcia i nagrania dokumentujące zachowanie 33-latka.
Po ostatniej publikacji zwróciliśmy się do Prokuratury Okręgowej w Opolu z szeregiem pytań dotyczących prowadzonego postępowania. Odpowiedź przyniosła kilka istotnych nowych informacji.
Postępowanie prowadzone pod sygnaturą 4337-0.Ds.341.2026 nadal trwa i - co istotne - nie jest już prowadzone wyłącznie „w sprawie”. Toczy się przeciwko Adrianowi A.
- Postępowanie przygotowawcze pozostaje w toku, toczy się przeciwko Adrianowi A. podejrzanemu o czyny z art. 190 § 1 kodeksu karnego i inne - przekazał Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Art. 190 § 1 kodeksu karnego dotyczy gróźb karalnych. Prokuratura potwierdziła również, że mężczyźnie przedstawiono kilka zarzutów. Jeden z nich dotyczy czynu z art. 254a kodeksu karnego, związanego z uszkodzeniami infrastruktury. To istotna informacja w kontekście wcześniejszych zgłoszeń mieszkańców i zarządcy nieruchomości. W kierowanych do instytucji pismach opisywano między innymi uszkodzenie instalacji światłowodowej oraz ingerowanie w instalację elektryczną w budynku. Prokuratura nie wskazała jednak, którego dokładnie z opisywanych wcześniej zdarzeń dotyczy ten konkretny zarzut.
Przymusowo doprowadzony na badania
Jedną z ważniejszych informacji przekazanych przez prokuraturę jest ta dotycząca badań psychiatrycznych. Okazuje się, że 33-latek był już wcześniej kierowany na takie badania, jednak nie stawiał się na nie.
- Mężczyzna został przymusowo doprowadzony na badania we wrześniu 2026 roku, z uwagi na uprzednie nieusprawiedliwione niestawiennictwa – poinformował prokurator Stanisław Bar. Obecnie śledczy czekają na opinię biegłych sądowych z zakresu psychiatrii oraz na dalszą dokumentację medyczną. To właśnie ta opinia może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego biegu sprawy. Prokuratura wskazała, że od jej treści uzależniona będzie między innymi kwestia ewentualnej obserwacji psychiatrycznej oraz możliwość zastosowania środka zabezpieczającego. Opinia biegłych może mieć także znaczenie dla ponownego rozważenia kwestii ubezwłasnowolnienia mężczyzny.
Przypomnijmy, że już w kwietniu tego roku wspólnota mieszkaniowa zwróciła się do Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu z prośbą o rozważenie wystąpienia do sądu z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie 33-latka. Wówczas prokuratura odpowiedziała, że na tamtym etapie nie ma ku temu podstaw. Jednocześnie wskazała, że prowadzone jest postępowanie przygotowawcze, a jego dalszy przebieg i rozstrzygnięcia mogą mieć znaczenie dla ponownej oceny sytuacji. Teraz stanowisko prokuratury jest bardziej otwarte. - Kwestia wystąpienia z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie będzie rozważana po uzyskaniu opinii sądowo-psychiatrycznej - przekazał nam rzecznik prokuratury.
Bez dozoru, zakazu zbliżania i aresztu
Mieszkańcy wielokrotnie podkreślali w rozmowach z nami, że obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Pytaliśmy więc prokuraturę, czy wobec podejrzanego rozważano zastosowanie środków zapobiegawczych, takich jak dozór policji, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi, zakaz zbliżania się do określonych osób lub zakaz przebywania w określonych miejscach. Prokuratura uznała, że obecnie nie ma do tego podstaw.
- W ocenie nadzorującego śledztwo brak jest podstaw do stosowania środków zapobiegawczych z uwagi na brak przesłanek szczególnych do ich zastosowania - poinformował nas Stanisław Bar.
Prokuratura nie wystąpiła również do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Mężczyzna ma już status podejrzanego, usłyszał kilka zarzutów i został przymusowo doprowadzony na badania psychiatryczne. Ale na tym etapie śledczy nie widzą podstaw do zastosowania wobec niego środków ograniczających jego swobodę.
Dwóch pokrzywdzonych
Prokuratura podała również, że na obecnym etapie postępowania ustalono dwóch pokrzywdzonych. Są to sąsiedzi podejrzanego, którzy - jak wynika z odpowiedzi - kilkukrotnie składali już zeznania. To właśnie ta sprawa pojawiała się wcześniej w dokumentach przekazanych naszej redakcji przez mieszkańców i wspólnotę. Jedna z pokrzywdzonych w rozmowie z „Lokalną” opowiadała, że wraz z mężem była jedną z pierwszych osób, które zdecydowały się formalnie zgłosić sprawę. Mówiła również, że przez dłuższy czas słyszała kierowane pod ich adresem obelgi i groźby, a strach zaczął wpływać na jej codzienne funkcjonowanie. Prokuratura potwierdziła, że postępowanie w tej sprawie nadal trwa. Pytaliśmy również, czy ostatnie głośne interwencje z końca września zostały już formalnie powiązane z trwającym postępowaniem. Na razie nie ma w tej kwestii ostatecznego rozstrzygnięcia.
- Wzajemna korelacja zdarzeń z końca września 2026 roku z aktualnie trwającym postępowaniem jest w dalszym ciągu analizowana - przekazała prokuratura. Oznacza to, że śledczy nadal ustalają, czy i w jakim zakresie najnowsze zdarzenia będą miały wpływ na zarzuty już przedstawione 33-latkowi albo doprowadzą do kolejnych decyzji procesowych.
Nie odbywał kary więzienia
Do naszej redakcji docierały również informacje od mieszkańców, że mężczyzna miał być wcześniej karany i odbywać karę pozbawienia wolności. Zapytaliśmy o to prokuraturę. Oficjalna odpowiedź nie potwierdziła informacji o pobycie w więzieniu.
- Mężczyzna był jeden raz karany, na karę grzywny za czyn z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, czyli za posiadanie substancji psychotropowej lub środka odurzającego - poinformował prokurator Stanisław Bar.
Na obecnym etapie opinia biegłych psychiatrów wydaje się najważniejszym dokumentem, na który oczekują śledczy. Może ona mieć znaczenie nie tylko dla oceny stanu psychicznego 33-latka i jego poczytalności w chwili zarzucanych mu czynów.
Od jej treści prokuratura uzależnia również możliwość dalszych działań: obserwacji psychiatrycznej, zastosowania środka zabezpieczającego oraz ponownego rozważenia kwestii ubezwłasnowolnienia. Nie wiadomo jeszcze, kiedy opinia zostanie sporządzona. Prokuratura zaznacza też, że nie posiada informacji o wcześniejszym stosowaniu wobec 33-latka środków zabezpieczających.
Mieszkańcy mają zgłaszać każde zdarzenie
Pytaliśmy również, co mają robić mieszkańcy, jeżeli ponownie usłyszą groźby albo będą świadkami niebezpiecznych zachowań. Odpowiedź prokuratury jest jednoznaczna.
- Każdy, kto poweźmie wiedzę o zdarzeniach noszących cechy przestępstwa, ma społeczny obowiązek powiadomienia organów ścigania. Należy o wskazanym zdarzeniu zawiadomić Komisariat Policji w Kędzierzynie-Koźlu, który prowadzi dochodzenie w tej sprawie - wskazał rzecznik prokuratury.



Napisz komentarz
Komentarze