Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:38
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Podłość ludzka nie zna granic. Ktoś otruł ich pupila

Karchów, niewielka wieś w gminie Pawłowiczki. Noc z 14 na 15 sierpnia okazała się nieszczęśliwa dla jednej z mieszkających w niej rodzin.
 Podłość ludzka nie zna granic. Ktoś otruł ich pupila
Na zdjęciu Hektor, kiedy miał rok, ze swoim właścicielem

Autor: Zdj. archiwum prywatne

"Ktoś otruł mojego psa. Pomimo wszelkich starań weterynarzy, Hektor nie przeżył. Miał wartość bezcenną dla rodziny, dlatego za wszelkie informacje osoby wiedzącej coś na ten temat jest przewidziana sowita nagroda pieniężna. Gwarantuję pełną dyskrecję" - posta takiej treści zamieścił na Facebooku pan Dawid.

Pies rasy mastif brazylijski (fila brasileiro) był z jego rodziną przez trzy lata. Stanowił przede wszystkim wartość sentymentalną.

- Wszyscy byliśmy do niego przywiązani - mówi pan Dawid, właściciel firmy remontowo-budowlanej. Warto przypomnieć, że to on wraz z Hubertem Jenderkiem z innej firmy o tym samym profilu podjął działania, które przyczyniły się do znacznego usprawnienia akcji gaśniczej budynku wielorodzinnego przy ul. Kościelnej w Bierawie z listopada 2019 r. Podczas uroczystości przeprowadzonej 17 grudnia 2019 r. w Urzędzie Gminy w Bierawie przedsiębiorcom osobiście podziękował i uhonorował ich wójt Krzysztof Ficoń oraz ówczesny komendant powiatowy PSP bryg. Mirosław Stadniczuk i zastępca komendanta powiatowego PSP w Kędzierzynie-Koźlu mł. bryg. Marek Kocielski.

Hektor pełnił rolę psa obrońcy. Psy tej rasy nie tolerują obcych na swoim terenie. W przypadku zagrożenia nie cofają się, by bronić swoich właścicieli i należących do nich rzeczy. Natomiast poza swoim terenem stają się bardziej spokojne i bierne.

Czworonóg mieszkał w kojcu. Jako że podwórko jest nieogrodzone, dla bezpieczeństwa ludzi z zewnątrz był przywiązany do niego 40-metrową linką.

- Był trochę niebezpieczny, ale nigdy nie był spuszczany z linki, nie uciekał, nie biegał po drodze. Nikt z zewnątrz nie musiał się go bać. Natomiast każdy, kto wchodził na podwórko, musiał uważać - zaznacza rozmówca. - To był potężny 60-kilogramowy pies. Praktycznie największy w okolicy - dodaje.

Mocno dotknęła go strata. Na razie nie myśli o nowym czworonogu. Przede wszystkim chce zamontować kamery, które będzie można skierować w stronę kojca. - Zawsze sądziłem, że to pies pilnuje podwórka. Nigdy nie myślałem, że kamery muszą pilnować psa - żali się pan Dawid.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama