niedziela, 6 września 2026 14:04
Reklama
Reklama
Reklama

Powtarzalnie, czyli znów trzeci. Brąz Adriana Kochonia w Gdańsku

Około 120 zawodników z całej Polski uczestniczyło w 2. Grand Prix Polski Niepełnosprawnych w tenisie stołowym. W hali Centrum Szkolenia PZTS im. Andrzeja Grubby w Gdańsku nie mogło zabraknąć naszego zawodnika z Zakrzowa.
Powtarzalnie, czyli znów trzeci. Brąz Adriana Kochonia w Gdańsku

Autor: Fot. archiwum prywatne

Gra i trenuje w sekcji seniorów w klubie LZS ISMe Zakrzów. Reprezentuje STS Gmina Strzelce Opolskie, jedyny klub na Opolszczyźnie prowadzący sekcję tenisa stołowego dla osób z niepełnosprawnością.

W grupie Kochonia było 16 zawodników. On w rankingu był 4., więc dostał "jedynkę" w grupie D, gdzie dolosowano mu trzech graczy.

Pierwszy mecz Adrian określa jako spacerek. Nie powinno to dziwić, gdyż stanął naprzeciw niego młody, niedoświadczony jeszcze zawodnik z klubu Szansa - Start Gdańsk. Z Marcinem Mroczką wgrał 3:0 (do 4, 3 i 6).

Z dobrym kolegą z klubu ICSIR START Lublin - Patrykiem Sabą przyszło zagrać Kochoniowi drugi mecz. I to był istny horror dla naszego tenisisty stołowego. - Patryk w rankingu jest obok mnie, bo jest piąty. Jest bardzo dobrym zawodnikiem. Wiedziałem, że to będzie mecz o pierwsze miejsce w grupie, decydujące o powodzeniu w dalszych meczach - mówi Kochoń.

Choć przegrywał już 1:2, zdołał doprowadzić do remisu i ostatecznie wygrać 3:2 (do 10, -10, -7, 2 i 9). - Ale to był prawdziwy maraton, jak dla nas - śmieje się Adrian. Obaj zawodnicy opadali z sił. Grali swoją partię prawie przez 40 minut, co w przypadku hali w Gdańsku jest bardzo męczące. - Klimatyzacja jest tam wyłączona, tylko jedne drzwi na czas turnieju są otwarte, żeby nie było zakłóceń piłki. Przez to w hali jest bardzo ciepło i duszno, co powoduje szybsze zmęczenie - wyjaśnia rozmówca.

Trzeci mecz w grupie to szybkie 3:0 (do 7, 6 i 7). Zakrzowianin wiedział, jak grać z Adamem Kinowskim ze Startu Poznań. Choć przyznaje, że przeciwnik zaskoczył go kilkoma zagraniami, to jednak cały mecz miał pod kontrolą. Dzięki wygranej wyszedł jako "jedynka" z grupy, wyprzedzając Patryka Sabę.

W drodze losowania w ćwierćfinale miał się zmierzyć z "dwójką" grupy B, czyli Jackiem Kiwińskim z klubu IKS AWF Warszawa. Mimo że nie był to łatwy mecz, bowiem przeciwnik ma okładziny zakłócające rotacje, przez co gra się z nim ciężko, Adrian wygrał aż 3:0 (do 6, 7 i 9).

Los skrzyżował go w półfinale z Maksymem Chudzickim z Bronowianki Kraków, z którym dawno nie miał okazji grać. Przegrał to starcie 3:1. - Chyba nie za bardzo wierzyłem w swoje siły w pierwszych dwóch setach, bo przegrałem je do 7 i 6. Po drugim secie coś się we mnie przełamało i uwierzyłem, że mogę jeszcze zawalczyć - przyznaje rozmówca. Trzeciego seta wygrał do 6, lecz w czwartym poległ 13:11, choć do wyrównania było blisko.

- Nie było źle. Mimo wszystko jestem zadowolony z występu. Po prostu wkradła się powtarzalność do mojej gry - przyznaje Adrian Kochoń, nawiązując do kolejnego brązu w swojej karierze.

Organizatorami zawodów w Gdańsku byli: Polski Związek Tenisa Stołowego, Ministerstwo Sportu, Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Centrum Szkolenia PZTS im. Andrzeja Grubby w Gdańsku.

Ostatnie w tym roku zawody, w których będą konkurować tenisiści stołowi, czyli 3. Grand Prix, na obiektach KS Bronowianka Kraków w dniach 21-22 listopada. Wiosną 2021 r. mistrzostwa Polski w singlu i drużynie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Portowiec Treść komentarza: Z moich obserwacji jakub jest specyficznym chłopakiem zagubionym bardzo, watpie zeby popełnił ta zbrodnie mial zamiłowanie do noży maczet survival itp latał po lesie lubił spędzać czas sam ze sobą noz mial zawsze przy sobie młotek znaleziony w plecaku to juz moze dodanie do całości, a przyznanie sie do winny to raczej wpływ bo trzeba bylo znalesc sprawcę i liczy sie sztuka , bardziej bym brał zeby przycisnąć dorianka i siostrę bo akurat duzo maja na sumienia ..... Data dodania komentarza: 6.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tak , sądząc po tych tłumach gości to impreza była dla wybranych !!! 🤣😂🤣 Ja przynajmniej nie znalazłem żadnych informacji 😭😭 Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:16 Źródło komentarza: Radość, zabawa i wspólne chwile na festynie parafialnym w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Temat grodzenia linii brzegowej, wójt konsekwentnie unika odpowiedzi na zadane pytanie, czy są zgody na grodzenie linii brzegowej za co jest kara administracyjna do 7500 zł, PZW grodzi linie brzegową na zawodach a ukarać nie ma komu. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Wszystkie zakazy, ograniczające swobody obywatelskie innym użytkownikom po za kąpieliskiem strzeżonym. Nie mające żadnego uzasadnienia w prawie wodnym. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 06:46 Źródło komentarza: Sezon na Dębowej zakończony. Spokojnie, choć jeden z użytkowników notorycznie łamał regulamin. FILM Autor komentarza: Ogier Treść komentarza: Jeszcze brakuje mi tu Brajana, który pierwszy raz w życiu zobaczył sosnę w lesie. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:34 Źródło komentarza: Matka Jakuba L. twierdzi, że ma dowód jego niewinności. Nowe pytania w sprawie zabójstwa Diany Autor komentarza: Prawdziwy Polak Treść komentarza: Składam zawiadomienie do prokuratury Zbigniewa Ziobro, że szkalujesz Prawdziwych Polaków, nie jesteś patriotą. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:31 Źródło komentarza: Czołowe zderzenie na DK45. Kierująca Audi straciła przytomność za kierownicą. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna