Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 19:18
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To nie pożar, to "palenie żuru" w Większycach

W środę, 31 marca około godziny 19.40 dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że na terenie dawnej jednostki wojskowej w Koźlu doszło do pożaru.
To nie pożar, to "palenie żuru" w Większycach

Na miejsce zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej oraz policję. Żadnego zagrożenia jednak nie zlokalizowano. Widoczny i wyczuwalny dym dochodził ze strony Większyc. Służby ratunkowe udały się więc w tamtym kierunku. Już z daleka widać było kilkumetrowy ogień. Na miejscu okazało się jednak, że to nie pożar, a "palenie żuru" znane także jako "wypędzanie Judasza", "szukanie Pónbóczka", "palenie skoczek" lub "strzoda żurowa".

Wielka Środa poprzedza Triduum Paschalne, którego istotą jest celebracja Misterium Paschalnego: męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. "Palenie żuru", to stary zwyczaj, związany z kultem ognia, któremu przypisywano oczyszczającą moc. Obrzęd ten niegdyś przybierał różne formy, zależnie od regionu.

W Większycach rozpalono ogromne ognisko ze słomy, suchych gałęzi, desek i zbędnych przedmiotów wyrzuconych z domów i gospodarstw - oczywiście tych, które można palić. Obok rozpalono mniejsze ognisko, przy którym każdy mógł przyrządzić kiełbaskę. Miejsce zabezpieczali strażacy z OSP Większyce.

Obecnie "palenie żuru" bardzo często jest już tylko wydarzeniem komercyjnym, ostatnią zabawą przed poważnym i głęboko refleksyjnym Triduum Paschalnym. "Palenie żuru" nabrało charakteru jarmarcznego, jest też często połączone z wielkanocnym kiermaszem, na którym można raczyć się pożywnym żurkiem. Warto przypomnieć, że żur (zupa) jest potrawą "biedną". Na Śląsku żur gotowano na bazie maślanki lub soku z kiszonej kapusty. Dodawano jedynie ziemniaki lub kraszono spyrkami. W Wielką Środę nie żegnamy się z postnymi potrawami, przeciwnie – środa żurowa rozpoczyna w zasadzie czas modlitwy i skupienia, czas ograniczania konsumpcji aż do Wielkiej Soboty, kiedy zabrzmi radosne "Alleluja".

Z uwagi na pandemię koronawirusa w ubiegłym roku wydarzenie nie odbyło się, a w tym roku ograniczono liczbę uczestników i pozostano jedynie przy kiełbaskach z ogniska.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna