czwartek, 23 lipca 2026 12:41
Reklama
Reklama
Reklama

Zdał ostatnią służbę z wielkim przytupem. Po 26 latach pożegnał się ze strażą pożarną

W Państwowej Straży Pożarnej pracował blisko 26 lat. Starszy ogniomistrz Damian Grabowski w środę, 30 czerwca przeszedł na zasłużoną emeryturę. Zakończenie służby zamiast uroczyście w jednostce, odbyło się na miejscu akcji gaśniczej.
Zdał ostatnią służbę z wielkim przytupem. Po 26 latach pożegnał się ze strażą pożarną

Graba, bo tak nazywają go koledzy z pracy - nawet zastępca komendanta, swoją karierę rozpoczął 15 listopada 1996 roku. Dwa lata później skończył szkołę podoficerską w Komendzie Wojewódzkiej w Opolu, skąd trafił do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu.

- Pierwsza akcja, jaką pamiętam, to 6 grudnia 1996 roku pożar kauczuku w IXO. Przeraziłem się wtedy, że moja praca będzie tak wyglądać każdego dnia. Myślałem, że będą małe pożary, drobne wypadki, kotki na drzewach, a tu taka akcja na początek, która trwała całą noc - wspominał Damian po zakończeniu ostatniej służby.

- Dlaczego postanowiłeś zostać strażakiem?

- To był czysty przypadek. Usłyszałem ogłoszenie w radiu, że szukają chętnych do pracy i się zgłosiłem.

- Myślisz, że to praca dla każdego?

- Myślę, że nie. Każdy jest inny, a w pracy strażaka każdy wyjazd wygląda inaczej. Do każdej akcji musisz podchodzić chłodno, ale ze wsparciem psychicznym dla poszkodowanych. Pamiętam, jak byłem na szkole podoficerskiej, kiedy pojechaliśmy do wypadku i kolega tak się przejął, że mężczyzna zginął, że aż zemdlał. W tej pracy najważniejsze jest zaufanie. Trzeba ufać kolegom, a oni muszą ufać Tobie. Muszą wiedzieć, że mogą na Ciebie liczyć w każdej sytuacji.

- Czyli radziłeś sobie z emocjami?

- Niby tak. Chociaż do tej pory, kiedy żona zaświeci w nocy światło, zrywam się z łóżka na proste nogi.

- Jaką najtrudniejszą akcję wspominasz?

- Myślę, że powódź w 1997 roku. Jak wiozłem kompanię autobusem przez nurt rozlewiska i nie wiadomo było, czy droga jeszcze jest, a do autobusu wlewała się woda. Chłopaki podnosili nogi do góry i jechaliśmy dalej. Pracowaliśmy 24 na 24 godziny i prawie nie spaliśmy.

- Straż pożarna, to coś więcej niż praca?

- Ta praca daje w jakimś stopniu wyzwanie i uczy pokory. Zmagania z różnymi nietypowymi sytuacjami, w których sam się możesz znaleźć każdego dnia. Po tylu latach doświadczenia i szkolenia będziesz umiał temu jakoś sprostać. Na pewno nie jest to normalna praca. To jest służba, a strażacy w każdej chwili i w każdej sytuacji są gotowi, by nieść pomoc.

- Nie żal Ci odchodzić? Jesteś jeszcze młody.

- Wiadomo, że zawsze jest jakiś żal, bo kończę jakiś etap życia. To jest w pewnym stopniu druga rodzina, z którą spędzałem trzydzieści procent czasu. Jesteśmy, jak bracia - rozmawiamy o swoich problemach, troskach, kłócimy się, śmiejemy, dokuczamy sobie i robimy sobie nawzajem żarty. Ale zawsze traktujemy się, jak rodzina.

- Ostatni dzień, a właściwie noc była pracowita. Można powiedzieć, że miałeś nawet fajerwerki.

- Tak, w postaci burzy, która wyrządziła trochę szkód. Najpierw przed godziną trzecią mieliśmy wyjazd do powalonego drzewa, a chwilę po tym, jak wróciliśmy do jednostki zadysponowano nas do pożaru spowodowanego uderzeniem pioruna. Także noc nie przespana i jak to mówią - odchodzę z wielkim przytupem.

Po powrocie do jednostki, strażackim zwyczajem koledzy wrzucili Damiana do zbiornika z wodą, aby następnie zrobić sobie z nim wspólne zdjęcie pamiątkowe. Z uwagi na okoliczności - pożar - oficjalne pożegnanie przesunięto na inny termin.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: tw Treść komentarza: Ktoś chyba niepotrzebnie przepalił kupę kasy a może to prezydęcina Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:53 Źródło komentarza: Przestrzeń dla społeczników w Kędzierzynie-Koźlu za symboliczną złotówkę Autor komentarza: At Treść komentarza: Brawa! Super pani Agnieszko! Gratulacje Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:18 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Alfons Kołtun I - nie mający nic wspólnego z prezydentem Treść komentarza: To co ustaweczka na moście ? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 08:33 Źródło komentarza: Chemik zaprasza na „Kuźniczkę”. Ruszyła sprzedaż karnetów Autor komentarza: Niewolnik Treść komentarza: ma zasuwać na budowie do 65 lat by niewiasta w wieku 60 lat i sumarycznie 25 latach pracy mogła oddać się zasłużonej emeryturze, bo uległa wypaleniu... OBUDŹCIE SIĘ niewolnicy ! Data dodania komentarza: 23.07.2026, 08:32 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Instytut Myśli Ciemnogrodzkiej Treść komentarza: Kobito, mocno przedawkowałaś. Każdy wpis to umacnianie podziałów społecznych. Polaków nikt już nie pogodzi taka jest konkluzja porannego posiedzenia naszego Instytutu. Całość raportu jest dostępna przez porcelanowy telefon. "Koźlanina który zdaje się często ma racje" - już to zdanie udowadnia, że Koźlanin niesłychanie rzadko ma rację o ile ma rację... Niniejszym ogłaszam, że Ela nie obroniła Koźlanina... Data dodania komentarza: 23.07.2026, 08:26 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: tw Treść komentarza: Niezwykła historia Data dodania komentarza: 23.07.2026, 07:42 Źródło komentarza: Na prośbę mieszkańców czerwony pojemnik został przeniesiony w nowe miejsce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama