Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 18:27
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rodzi, ale zagraża życiu i zdrowiu ludzi. ​​​​​​​Kasztanowiec w Łężcach do wycinki?

Odgrywają nieocenioną rolę dla naszej planety. Jednak po kataklizmach, jakie nawiedziły w ostatnich dniach Polskę, wiele z nich wyrządziło szkody. Drzewa były nawet przyczyną śmiertelnych wypadków. W Łężcach w gminie Reńska Wieś rośnie imponujący kasztanowiec. Mimo że wciąż rodzi, ma spróchniały pień. - Drzewo może zostać usunięte. Czy te zamiary są zasadne? - zwrócił się do naszej redakcji zaniepokojony czytelnik.  
Rodzi, ale zagraża życiu i zdrowiu ludzi. ​​​​​​​Kasztanowiec w Łężcach do wycinki?
Drzewo nadal rodzi, mimo że uszkodzenia pnia są poważne

Autor: W

Początek drogi do oddziału zamiejscowego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Pokrzywnicy. Przy drodze powiatowej, u zbiegu ulic Kozielskiej i Kościelnej, na działce, którą gmina przejęła po osobie zmarłej, niemającej spadkobierców, cieszy oczy rosły kasztanowiec. O ile jednak korona drzewa jest w dość dobrym stanie, rzut oka na pień może budzić niepokój.

Do wysokości półtora metra wypróchnienie obejmuje około dwóch trzecich obwodu. Na domiar złego przed kilkoma laty ktoś podpalił drzewo w środku, co przyspieszyło proces próchnienia.

Dziś samorząd wraz z sołectwem chcą uporządkować teren, na którym rośnie kasztanowiec, tak by służył on społeczności lokalnej.

- Złożyliśmy wniosek do Starostwa Powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu i czekamy na decyzję. Ponoć pracownicy starostwa byli już to oglądać - mówi Tomasz Kandziora, wójt gminy Reńska Wieś. Usunięcie drzewa wiązałoby się z nakazem nasadzenia kompensacyjnego. - Wniosek do starostwa wynika z planów i potrzeb sołectwa związanych z zagospodarowaniem tego miejsca i bezpieczeństwem mieszkańców - podkreśla włodarz. Dodaje również, że mylne jest stwierdzenie, iż urzędnicy "chcą" wyciąć drzewo. - Urzędnicy realizują tylko formalnie procedurę zainicjowaną przez decyzję sołectwa. Sołectwo nie jest właścicielem terenu i nie ma osobowości prawnej, by wystąpić o zgodę na wycięcie. Więc musimy to zrobić my - podkreśla wójt Kandziora.

Czy jego zdanie podzieli starostwo, bo to ono ma decydujący głos w sprawie ewentualnej wycinki? Czas pokaże.

- Był kiedyś pomysł, żeby zalać pień betonem. Ale czy to by coś polepszyło? - podaje w wątpliwość napotkany przez nas na miejscu mieszkaniec Łężec. Inny mieszkaniec przyznaje, że na zebraniu wiejskim mówiono, iż drzewo ma zostać w przyszłości wycięte. - Była nas jednak garstka na zebraniu. Nikt nie wyrażał swojej opinii - zaznacza.

Bez względu na to, jaka będzie decyzja starostwa, jesienią planowane są nasadzenia w Łężcach. W ziemi zostanie wkopane kilkadziesiąt sadzonek  drzew liściastych.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama