niedziela, 9 sierpnia 2026 07:38
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Torty to moja miłość. O swojej pasji do pieczenia opowiada Dagmara Junka. ZDJĘCIA

Jej torty powstają w domowym zaciszu, a z ich pieczenia czerpie dużo radości. Z Dagmarą Junką, właścicielką „Cake for you – Torty z pasją”  rozmawiamy o jej słodkim hobby.
Torty to moja miłość. O swojej pasji do pieczenia opowiada Dagmara Junka. ZDJĘCIA

- Skąd pomysł na robienie tortów?

- Właściwie to wyszło całkowicie przypadkiem. Zaczęło się od zrobienia tortu na urodziny synka w ubiegłym roku.

- Jaki tort wtedy zrobiłaś?

To był tort „Minionek”, synek wtedy uwielbiał tą bajkę.

- Gościom zasmakowało i zamówili kolejne?

- Tak, tort smakował bardzo, kawałek zawieźliśmy do znajomego i on pierwszy złożył zamówienie. A jak pochwaliłam się zdjęciem na Facebooku, a potem kolejnym, to znajomi i rodzina zaczęli pytać czy zrobię również dla nich.

- Gdzie powstają wypieki?

- W Kędzierzynie, mam pracownie domową odebraną przez sanepid.

- Jak wygląda procedura przygotowania takiego miejsca pracy w domu?

- Przede wszystkim musi być osobna lodówka na produkty do tortów, chłodnia na gotowe już torty i sterylizator do jaj, aby pozbyć się bakterii i aby moi klienci byli bezpieczni. Wszystkie produkty do tortów muszą być osobno, nie mogą być w szafkach, w których są produkty do użytku codziennego. Gdy zakończyła przygotowania zgłosiłam się do sanepidu, by sprawdził czy wszystko jest zgodnie z przepisami i aby nanieść zmiany, jeżeli będą potrzebne. Po uzyskaniu pozytywnej opinii złożyłam wniosek o wpis kuchni do rejestru.

- Jak długo pracuje się nad jednym tortem?

- To zależy co ma się na nim znaleźć, ale niestety nie da się zrobić tortu w jeden dzień. Tworzenie ma swoje etapy plus oczywiście dekoracje, które często są bardzo pracochłonne i wymagają wielu godzin pracy.

- Czy klient oprócz smaku może zażyczyć sobie również konkretny wygląd?

- Tak, oczywiście. Są klienci, którzy mówią tylko z czym chcieliby tort i zdają się całkowicie na mnie, ale również dzielą się własnymi pomysłami. Często wysyłają zdjęcia, lecz nigdy nie robię takiego samego tortu, jak na fotografii, mogę zrobić podobny, ale nie taki sam.

- Jakich produktów używasz do robienia tortów?

- Oczywiście najwyższej jakości, wszystko co jest w torcie jest wykonane przeze mnie. Wszystkie słodkości są z naturalnych składników najwyższej jakości. W moich wypiekach nie ma półproduktów typu dżem ze słoika, mieszanki proszkowe itd. Używam śmietanki 36 proc., mascarpone, prawdziwych owoców, masła, czekolady i naturalnych przetworów domowych. Wszystkie dekoracje z masy cukrowej wykonuję sama, dlatego torty artystyczne są tak bardzo pracochłonne. Dbam o każdy możliwy szczegół, aby klienci byli zadowoleni. Dekoracją mogą być żywe kwiaty, które wcześniej poddane są sterylizacji oraz zabezpieczeniu.

- Co proponujesz klientom, którzy nie mogą się zdecydować jaki tort zamówić?

- Zawsze wysyłam listę smaków, raczej się jeszcze nie zdarzyło, aby klienci nie wiedzieli co ma być w środku. Pomagam oczywiście w połączeniu danych smaków, gdy pytają co z czym będzie pasować. Jeżeli chodzi o wygląd, to pytam o zainteresowania ulubiony kolor i wszystkie inne szczegóły, które pozwolą stworzyć mi tort idealnie pod klienta.

- Jaki tort był dla ciebie największym wyzwaniem?

- Mój urodzinowy, który zrobiłam trzy miesiące po rozpoczęciu działalności. Postanowiłam, że zaszaleję i zrobię tort trzypiętrowy. W końcu testować umiejętności i smaki trzeba na sobie.

- Co klienci mogą jeszcze zamówić oprócz tortów?

- Od jakiegoś czas na rynku istnieje moda na „słodkie stoły”, które również wykonuję, czyli desery typu minibeza, panna cotta, miniserniczki, donaty, cakesicles, cakepops itd.

W produkcję tortów wkładam całe swoje serce, bo tort ma być pyszny i piękny. To moja miłość i robię je tak, jak sama bym chciała, aby zrobiono je dla mnie.

- Życzymy jak najwięcej inspiracji przy pracy nad kolejnymi tortami.

- Dziękuję za rozmowę i zapraszam wszystkich do zaglądania na moje strony

https://www.facebook.com/Cake-For-You-Torty-z-pasją-102902761745761/

https://www.instagram.com/cakeforyou_tortyzpasja/

Zainteresowanych moimi wypiekami zapraszam do kontaktu pod numerem tel. 511 619 216.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna